» Recenzje » Yggdrasil - Wawrzyniec Podrzucki

Yggdrasil - Wawrzyniec Podrzucki

Yggdrasil - Wawrzyniec Podrzucki
Thomas Farquahart budzi się po nocnej libacji ze świadomością, że srogo przesadził, tym bardziej, iż pełni w Keshe odpowiedzialną funkcję konstabla. Ze zwieszoną głową udaje się do pracy. W pewnym momencie, po raz pierwszy od początku służby, w jego głowie rozlega się wycie alarmu. Nasz bohater wyrusza na poszukiwanie swego przełożonego nie wiedząc, że w wyniku tej wyprawy zostanie wciągnięty w wir wydarzeń, które doprowadzą go do najrozmaitszych zakątków Drzewa.

Największą zaletą i zarazem najbardziej charakterystycznym elementem cyklu Wawrzyńca Podrzuckiego jest rozbudowane uniwersum. W Uśpionym archiwum poznajemy zaledwie podstawowe założenia niesamowitego świata – dowiadujemy się, że ludzie przyszłości zamieszkali w przypominających drzewa olbrzymich megastrukturach. Te samowystarczalne, na wpół organiczne twory zapewniają swym mieszkańcom wszystko, czego ci potrzebują do życia. Ich Projektanci otoczeni są kultem. To jednak tylko najbardziej zewnętrzna powłoka uniwersum Yggdrasilla. Nie sposób nie wspomnieć o tysiącach szczegółów, które uradują serce każdego fana science fiction: zaawansowanych maszynach, niesamowitych gadżetach, nowoczesnych miastach i biotechnologicznych cudach. Podrzucki nie zadowala się tym, co wykreował na samym początku cyklu – tak w Kosmicznych ziarnach, jak i w Mostach Wszechzieleni dalej rozszerza granice swego świata, nie zapominając o niczym, co mogłoby zainteresować czytelnika. Dlatego też będziemy mieli okazję lepiej poznać życie duchowe mieszkańców Drzewa, zależności społeczne zarówno w dolnych warstwach megastruktury, jak i na jej Wierzchołku i, co najciekawsze, dokładną historię ludzkości od czasów rozpoczęcia projektu Yggdrasill.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Dawno nie spotkałem się z utworem science fiction, którego autor tak dokładnie wyłuszczyłby czytelnikowi logiczne podstawy swego uniwersum. Podrzucki nie skupia się tylko na codziennym życiu ludzi z odległej przyszłości, poświęcając bardzo dużo uwagi drodze, która ich do niej zawiodła. Dzięki temu prostemu zabiegowi, cykl stał się niesamowicie intrygujący. Nie sposób oderwać się od śledzenia wędrówki Thomasa, Gerharda i ich przyjaciół, kiedy ma się świadomość, że za kolejnym zakrętem może ukrywać się wyjaśnienie następnego problemu kluczowego dla fabuły. Podrzucki z zaskakującym wyczuciem miesza wiele drobnych elementów: między innymi obyczajowość, religię, technologię i filozofię, aby stworzyć hipnotyzujący amalgamat. Początki Uśpionego archiwum nie zapowiadają tak niesamowitej historii – przyznam szczerze, że byłem nawet zniechęcony, kiedy czytałem o budzącym się z kacem Thomasie. Wydawało mi się, że tak infantylne zawiązanie akcji, które przerobiły już setki autorów, nie może zwiastować niczego dobrego. Potem jednak, kiedy wątków jest coraz więcej, a dotychczasowe niesamowicie się komplikują, rozpoczyna się prawdziwa zabawa. Nie można nie zauważyć bogactwa, jakie serwuje nam Podrzucki: zarówno tego dotyczącego świata przedstawionego, jak i niezwykle kompleksowej fabuły. Podczas lektury trzech tomów cyklu (które łącznie przekraczają granicę tysiąca stron) będziemy mieli okazję oglądać setki retardacji, suspensów, zwrotów akcji, niesamowicie widowiskowych wydarzeń i zakulisowych intryg. Porażają też rozwiązanie akcji i epilog Yggdrasilla. Stanowią doskonałe podsumowanie niesamowitej historii, są niezwykle efektowne, zdumiewają skalą i podkreślają merytoryczną wagę tekstów.

Lektura tych trzech powieści jest okazją do poznania naprawdę niezwykłych bohaterów. Co dziwne, najmniej do gustu przypadł mi sam Thomas. Początkowo wydawał się zbyt infantylny, potem miałem wrażenie, że autor nakreślił go zbyt mocno, przerysował jego wizerunek. Dopiero Mosty Wszechzieleni sprawiły, że doceniłem tę postać i stwierdziłem, że idea rozwijana w jego osobie przez Podrzuckiego zasługuje na oklaski. Reszta bohaterów jest natomiast dowodem na to, iż nie potrzeba wcale silić się na przesadną oryginalność, aby zapełnić (bogate przecież!) uniwersum intrygującymi osobistościami. Nie da się podczas lektury pozbyć odczucia, że w Yggdrasillu żadna postać nie jest taką, jaką się wydaje – każdy ma swoje pobudki i dążenia, każdy dochodzi do celu swoją drogą, każdy ukrywa coś przed współtowarzyszami. Rozterki moralne: czasami banalne, kiedy dotyczą prostych sytuacji, innym razem naprawdę przejmujące, dotykają wszystkich bohaterów zamieszkujących megastrukturę. Fragmenty poświęcone rozwiązywaniu etycznych dylematów stanowią kolejny mocny element cyklu, który nie pozwala oderwać się od lektury.

Tym, co zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie, był język Podrzuckiego. Mimo niezbyt porywających początków Uśpionego archiwum, spodziewałem się tekstów solidnych, ale nie mogłem przewidzieć, że będą napisane tak przebojowo. Pisarz nie posługuje się stylem wysokim, nie raczy czytelnika szczególnym wysublimowaniem, ale ujawnia się wyczucie, z jakim tworzy – kolejne fragmenty powieści napisane są dokładnie tak, jak chciałoby się je widzieć: miałem okazje zapoznać się z monumentalnymi opisami, kiedy poznawałem Drzewo, podziwiałem dynamiczne sceny, gdy bohaterowie walczyli lub uciekali przed niebezpieczeństwem, zdarzało mi się uśmiechać przy rubasznych żartach, które padały podczas bezpiecznych postojów Thomasa i jego towarzyszy. To zróżnicowanie jest kolejną wielką zaletą utworów Podrzuckiego – ono także sprawia, że nie chce się porzucać lektury.

Przy cyklu Yggdrasill spędziłem kilkanaście niesamowicie przyjemnych godzin (choć ubolewam, że było ich tak mało – całość pochłonąłem w zaledwie trzy dni) i nie wyobrażam sobie, żeby ktokolwiek nie był usatysfakcjonowany lekturą. Zapewniam, że każdy, nie tylko fan science fiction, będzie urzeczony niesamowitym światem Drzewa. Polecam!

Tytuł: Uśpione Archiwum
Cykl: Yggdrasill
Tom: 1
Autor: Wawrzyniec Podrzucki
Autor okładki: Przemysław Truściński
Wydawca: Agencja Wydawnicza RUNA
Miejsce wydania: Warszawa
Data wydania: 27 czerwca 2003
Liczba stron: 512
ISBN-10: 83-917904-8-7
Oprawa: miękka
Wymiary: 125 x 185 mm
Cena: 28,50 zł

Tytuł: Kosmiczne ziarna
Cykl: Yggdrasill
Tom: 2
Autor: Wawrzyniec Podrzucki
Autor okładki: Przemysław Truściński
Wydawca: Agencja Wydawnicza RUNA
Miejsce wydania: Warszawa
Data wydania: 28 września 2004
Liczba stron: 336
ISBN-10: 83-89595-10-9
Oprawa: miękka
Wymiary: 125 x 185 mm
Cena: 29,50 zł
9.5
Ocena recenzenta
8.5
Ocena użytkowników
Średnia z 4 głosów
-
Twoja ocena
Tytuł: Mosty Wszechzieleni
Cykl: Yggdrasill
Tom: 3
Autor: Wawrzyniec Podrzucki
Autor okładki: Przemysław Truściński
Wydawca: Agencja Wydawnicza Runa
Miejsce wydania: Warszawa
Data wydania: 17 marca 2010
Liczba stron: 336
Oprawa: miękka
Format: 125 × 185 mm
ISBN-13: 978-83-89595-60-7
Cena: 29,50 zł



Czytaj również

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.