» Wyspy Szerszenia

Wyspy Szerszenia

Dodała: Ewa 'senmara' Markowska

Wyspy Szerszenia
9.50
9.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Wyspy Szerszenia - Poltergeist patronem
Tytuł: Wyspy Szerszenia
Autor: Mirosław M. Bujko
Wydawca: W.A.B.
Miejsce wydania: Warszawa
Data wydania: 8 maja 2008
Oprawa: twarda z obwolutą / miękka ze skrzydełkami
Format: 123 x 195 mm
ISBN-13: 978-83-7414-397-4 / 978-83-7414-348-6
Cena: 44,90 zł

Lata czterdzieste XX wieku. Po klęskach wojennych cesarstwo japońskie pozostaje w stanie wyniszczenia. Władze dbają o to, by utrzymać w tajemnicy istnienie podwodnej bazy w rejonie archipelagu Dogdo. Tym bardziej że ukryto tam jeden z najnowocześniejszych lotniskowców. Towarzysz Stalin chętnie widziałby go jako element atomowego szantażu wymierzonego w Stany Zjednoczone. Wywiad radziecki już poczynił kroki w tej sprawie, a potencjalne źródło informacji to były kapitan potężnego okrętu - Toru Kaneyasu.

Niewykluczone, że upokorzenia i straty, jakich doznał za sprawą Amerykanów, skłonią go do współpracy... Wyspy Szerszenia to trzecia, po Złotym pociągu i Czerwonym Byku, powieść z cyklu, którego tło stanowią autentyczne wydarzenia z dziejów minionego stulecia. Tym razem Mirosław Bujko jeszcze śmielej wchodzi w rolę kreatora historii, wyznaczając jej nowy, alternatywny bieg. Dzięki wykorzystaniu drobiazgowo zebranych źródeł jest w tym niezwykle wiarygodny, a w dziedzinie opisu i konstruowania postaci osiąga prawdziwe mistrzostwo.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

"- Jednym słowem musimy mieć przede wszystkim siły ofensywne...
- Otóż właśnie! Trafiliście w sedno! - z entuzjazmem w głosie podjął Stalin.
- Myślę dokładnie tak jak wy, a nawet podjąłem już pewne działania. Plan jest taki... Głównodowodzący podniósł się z ławki i nie mogąc ukryć tego, że jest przejęty i zaangażowany emocjonalnie w sprawę floty, zaczął gorączkowo dreptać przed admirałem. Co kilka kroków robił gwałtowny zwrot i wówczas wydawało się admirałowi, że z dyktatora coś odleci albo odpadnie. To było tak absurdalne, ale i komiczne wyobrażenie, że Kotielnikow z trudem powstrzymał się od uśmiechu. Zresztą to, co usłyszał, wcale nie było zabawne."

(fragment)
Tagi: Wyspy Szerszenia | Mirosław M. Bujko


Czytaj również

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.


ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.