» Recenzje » Wojna prochowa - Naomi Novik

Wojna prochowa - Naomi Novik

Wojna prochowa - Naomi Novik
Rok 1806. Napoleon uzależnia Austrię i narzuca swoje wpływy Turcji. Szykuje się równocześnie do marszu na wschód Europy. Nad kontynentem wisi widmo nowej wojny. Will Laurence i Temeraire po raz kolejny muszą stawić czoła armii Bonapartego.

Wojna prochowa jest już trzecią częścią cyklu pióra Naomi Novik, opowiadającego o przygodach kapitana Williama Laurence’a i smoka Temeraire’a z Korpusu Powietrznego armii brytyjskiej oraz ich załogi. Przebywając z misją w Chinach oficer dostaje rozkaz natychmiastowego powrotu do Anglii. Jednak już od początku bohaterów ściga pech. Okręt, na którym przybyli, ulega uszkodzeniu, więc awiatorzy muszą wybrać podróż lądem. Przeprawa przez Azję ma dramatyczny przebieg i o mały włos nie kończy się tragicznie. W Stambule zostają uwięzieni z rozkazu sułtana a następnie, mimowolnie, wplątani w konflikt francusko-pruski i zmuszeni do wzięcia udziału w działaniach zbrojnych.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Główną zaletą powieści jest żywa i dynamiczna akcja. Autorka ukazuje nam szereg różnorodnych, trzymających w napięciu zdarzeń, dziejących się w odmiennych miejscach Eurazji. Wraz z bohaterami przeżywamy ciężką przeprawę przez pustynie, stepy i góry azjatyckie, podczas której podróżnicy muszą się zmagać z różnorodnymi niebezpieczeństwami: dopada ich burza piaskowa, zasypuje lawina i napadają bandyci. Uczestniczymy w krwawej bitwie pod Jeną, w której grzmią działa i strzelają karabiny, błyska stal szabli i bagnetów a trup ściele się gęsto. Śledzimy z zapartym tchem ucieczki bohaterów z tureckiej niewoli i gdańskiej twierdzy, zastanawiając się, czy po raz kolejny będą mieli szczęście i jakim kosztem okupione.

Podobnie jak w Nefrytowym tronie Autorka wplotła w tok opowieści kilka wątków sensacyjnych. Pierwszy związany jest z osobą Tharkaya, tajemniczego przewodnika przez azjatyckie krainy. Wraz z Laurence’em i jego załogą przez długi czas żywimy podejrzenia co do lojalności tej osoby, które nasilają się wraz z upływem czasu. Drugi natomiast zaczyna się przybyciem do Stambułu. Dowiadujemy się o tajemniczej śmierci brytyjskiego ambasadora i zniknięciu sekretarza przedstawicielstwa dyplomatycznego. W związku z tym kapitan stawia sobie za cel rozwiązanie tej zagadki jak również znalezienie wyjaśnienia nagłego pogorszenia stosunków turecko-brytyjskich.

Autorka porusza w swojej powieści również szereg aspektów natury moralnej i społecznej. Ukazuje ciężką dolę ludzi, którzy, ze względu na niskie pochodzenie społeczne, muszą służyć arystokracji i nigdy, mimo swoich zasług, nie zostaną uznani przez nią za równych. Przedstawia upokarzające życie kobiet w haremie, skazanych na samotność i bycie zabawką w ręku sułtana. Daje obraz uczuć podbitego narodu do pokonanych i uciekających zaborców na przykładzie stosunku Polaków do wycofującej się armii pruskiej. Jednocześnie w doskonały sposób zarysowuje psychologiczne i emocjonalne cechy bohaterów, automatycznie dzielące ich na dobrych i złych. Przyjaźń, poświęcenie dla bliskich, oddanie innym, wrażliwość na krzywdę to domena Temeraire’a, Laurence’a, porucznika Granby’ego i innych ludzi z załogi jak również oficerów austriackich i pruskich. Natomiast nienawiść, chęć zemsty i odwetu, żądza krwi charakteryzuje m.in. smoczycę Lien, kuzynkę i głównego wroga Temeraire’a czy Turków. Jednak, jak to zwykle bywa w powieściach, dobro nie daje się pokonać złu, przeciwnie, odnosi nad nim kolejne sukcesy.

Powieść osadzona jest w realiach historycznych o wiele bardziej niż poprzednie tomy. Co więcej, tym razem Autorka nie tylko pozwala nam uczestniczyć w wydarzeniach historycznych (bitwa pod Jeną, oblężenie Gdańska, wyzwalanie ziem polskich spod pruskiej okupacji przez Wielką Armię) ale również po raz pierwszy na scenę wchodzą postaci historyczne, dotychczas jedynie wzmiankowane przez bohaterów. Możemy więc poznać napoleońską taktykę wojenną, przedstawianą przez samego cesarza Francuzów jak również uczestniczyć w naradzie w pruskim sztabie generalnym z udziałem króla Fryderyka Wilhelma. Pojawiają się również inni wodzowie, którzy zasłynęli w tej epoce: pruski feldmarszałek Blücher, książę Hohenlohe czy francuski marszałek Lefebvre. Dodaje to powieści cech realizmu i silniej związuje świat Naomi Nowik z autentyczną historią.

Wojna prochowa jest dobrą książką, w której Autorka eksponuje swoje walory pisarskie (dynamika, żywość, akcja), natomiast unika tematów, o których ma niewielkie pojęcie (np. opisy kultury, zwyczajów, jak to było w Nefrytowym tronie). Przy tej lekturze więc nie będziemy się nudzić i z przyjemnością przeczytamy powieść, która, dla miłośników historical fantasy, może stać się miłą rozrywką.
8.5
Ocena recenzenta
7.86
Ocena użytkowników
Średnia z 7 głosów
-
Twoja ocena
Tytuł: Wojna prochowa (Black Powder War)
Cykl: Temeraire
Tom: 3
Autor: Naomi Novik
Tłumaczenie: Paweł Kruk
Wydawca: Rebis
Miejsce wydania: Poznań
Data wydania: 9 kwietnia 2008
Liczba stron: 360
ISBN-13: 978-83-7301-944-7
Cena: 25,90 zł



Czytaj również

Temeraire - Naomi Novik
Nie do końca przygoda
Wojna prochowa - Naomi Novik
Smoki nad Gdańskiem!
- recenzja
Smok Jego Królewskiej Mości
Smok w służbie króla
- recenzja
Krew tyranów
Draco politicus
- recenzja
Próba złota
Smoki śpiewają w Ukayali
- recenzja
Imperium kości słoniowej - Naomi Novik
Lot wznoszący Temereire'a
- recenzja

Komentarze


assarhadon
   
Ocena:
0
No, dobrze jest! W Twoim stylu czyli profesjonalnie. Chociaż ocena by mogła być.
26-05-2008 12:08
earl
   
Ocena:
0
Szczerze to nie wiedziałem jaką dać. "6" to jednak za dużo, "4" za mało. Coś tak pomiędzy. Zresztą wogóle za każdym razem zastanawiam się, czy moje oceny odpowiadają rzeczywistości - raz stawiam 6, bo podoba mi się dana książka a potem inna podoba mi się jeszcze bardziej a nie ma już wyższej skali. Dlatego tym razem wolałem pozostawić to bez noty.
I dziękuję za pochwałę.
26-05-2008 16:14
~Ina

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Bez spoilerów, ale miałam mieszane uczucia czytając trzeci tom. Jakoś tym razem nie mogłam się zdobyć na kibicowanie bohaterom. Kiedy dostawali w skórę, myślałam sobie "a dobrze im tak!"...
Ale to nie kwestia sposobu napisania książki. Tylko historii właśnie i strony, po której bohaterowie się znajdują.
26-05-2008 20:37
earl
   
Ocena:
0
Przyznam się, że też miałem podobne odczucia. Ale cóż, dla Anglii Francja przez wieki była wrogiem, toteż Anglicy szukali różnych sprzymierzeńców, byle tylko utrzymać Francuzów w szachu i zachować równowagę europejską. A że w owym okresie byli to nasi zaborcy - kogo to na wyspach obchodziło. Na szczęście cieszę się, że postawa Polaków została obiektywnie i sprawiedliwie oceniona w powieści, na co na pewno wpływ miało pochodzenie Autorki.
26-05-2008 21:34

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.