» Wampir z przypadku

Wampir z przypadku

Dodała: Ewa 'senmara' Markowska

Wampir z przypadku
6.75
5.71
Ocena użytkowników
Średnia z 14 głosów
-
Twoja ocena
Wampir z przypadku - Poltergeist patronem
Tytuł: Wampir z przypadku (Вампир поневоле)
Autor: Ksenia Basztowa
Tłumaczenie: I. Wisniewska-Repeczko
Autor okładki: Marta Żurawska
Wydawca: Fabryka Słów
Miejsce wydania: Lublin
Data wydania: 27 marca 2009
Liczba stron: 296
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195 mm
Seria wydawnicza: Obca Krew
ISBN-13: 978-83-7574-003-5
Cena: 27,99 zł

Wszystkich fantastów, ze Stokerem na czele, powinno się wbijać na pal! - Wład Palownik vel Drakula
Imaginuj sobie: po imprezie, z której niewiele pamiętasz, widzisz w lustrze swoje górne kły. Długie i zaostrzone, jak z horroru. Nic tylko wyć: Auuu…Wujku Stefciu Kingu, gdzie jesteś! I to nowe towarzystwo. Blade typy, wilkołaki, nocni łowcy, dzienni łowcy, facet w czarnym płaszczu, który podaje się za Drakulę i drugi, ze szramą przez całą gębę, który też tak twierdzi…

Z drugiej strony - nie zabija cię światło, a sam widok krwi odrzuca. Kim więc jesteś? Jeszcze człowiekiem, już wampirem czy może jakimś wampirzym wypierdkiem…
Andriej, kandydat na tłumacza i Wowka, student prawa, poczciwe, zabawowe chłopaki z blokowisk, wplątują się w 157 odcinek transylwańskiej telenoweli…

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Lektura bezcenna w wypadku wampirów z przypadku!
Tagi: Wampir z przypadku | Ksenia Basztowa


Czytaj również

Wampir z przypadku - Ksenia Basztowa
Ziomale spotykają wampira
Wampir z przypadku - Ksenia Basztowa
Czy wampirem można stać się przez przypadek?
- recenzja

Komentarze


Kometa
    Zajebiaszcza :D
Ocena:
0
Mam wrażenie, że jednej rzeczy tu nie rozumiem, ale to chyba akurat tej najmniej istotnej i chyba wcale mi to nie przeszkada. Uwielbiam tego skurczybyka - Drakulę. Zawsze wielbiłam, a ta ksiażka to kolejny powód dla ktorego nie muszę zmieniać ani kierować swojej sympatii gdzieindziej. Świetny bohater. Jak i cała reszta w sumie. Jeszcze Aśka wymiata xD

No i kto by pomyślał, że tak napisana książka, pozornie komedia o wampirach tak mi się ładnie skończy. Tak z klasą w sumie. W tej książce jest wszystko co lubię. Andriej w roli narratora świetny, choć jako bohater średni, za to Wowka i jego niewyparzona gęba świetnie uzupełniają obraz. Nie ma to jak przemadrzale studenciki - poliglota i prawniczek (nie mylić z prawiczkiem xD), pięćset letni przyjemniak-nożownik i irytujące rodzeństwo całej trójki. Jestem oczarowana i w tak świetnym humorze. Troche się czuję jak na haju xD Choć na koniec zabrakło mi epickiego pojedynku chyba. Ale i tak było nieźle. Tylko moim zdaniem całkowicie zbędne było przyplątanie sie tam wilkołaków i Ani, wątki jak dla mnie kompletnie niepotrzebne, z resztą dziewczyna przez 80% czasu przez jaki sie pojawiała była głównie nieprzytomna i tylko trzeba ją było nosić... w środku książki troszkę za dużo było o rodzinnych perypetiach studencików niczego nie wnoszących do fabuły jakotakiej, ale początek i koniec książki rekompensuje wszystko. Mam wrażenie, że autorka chciała na siłę wydłużyć książke, może wydawca jej kazał? Who knows?
28-03-2009 00:40
Kalliope
   
Ocena:
0
Kurcze. Jak już się uporam ze stosikiem książek, które leżą na półce, to koniecznie zakupię i tę pozycję. Brzmi świetnie :).
30-03-2009 19:53
Student_Widmo
    Dziwna sprawa, świetna okładka.
Ocena:
0
Na tę książkę trafiłam w "księgarni sieciowej" zaczynającej się na literkę E. Ojej, nie przez przypadek się o nią natknęłam bo szukając "Wywiadu z wampirem" Anne Rice książka "Wampir z przypadku" była postawiona na co 3 półce frontem do gapia.
Uważam że książka jest bardzo zabawna przez pierwsze 50 - 80 stron. Później? - i tu zaczynają się moje mieszane uczucia - akcja książki toczy się dalej i tyle. Bardzo sympatycznie opisani główni bohaterowie z jak dla mnie prawidłowym podejściem do świata, czyli " poczekamy co się stanie ale jakby nie było jest dobrze" czy też czasami przeplatające się "spokojnie, bywało gorzej więc może być lepiej" – i tyle. Książka nie rozwija za bardzo wyobraźni. Wszystko toczy się trzech sceneriach. Dom głównego bohatera, pałacu Drakuli i drogi łączącej te dwa miejsca.
Nie powiem na początku byłam zachwycona tą książką lecz im bliżej końca tym mniej chciało mi się jej czytać.
Wciąga (na początku). Rozśmiesza (na początku). Spokojnie – kończy się.
02-11-2009 16:48

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.


ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.