» Uczeń skrytobójcy

Uczeń skrytobójcy

Dodał: Jędrzej 'bukins' Bukowski

Uczeń skrytobójcy
8.00
8.5
Ocena użytkowników
Średnia z 16 głosów
-
Twoja ocena
Tom: 1
Autor: Robin Hobb
Tłumaczenie: Agnieszka Barbara Ciepłowska
Wydawca: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Data wydania: 4 lutego 1997
Liczba stron: 464
Oprawa: miękka
Format: 142 x 202 mm
Seria wydawnicza: Fantastyka
ISBN-10: 83-7180-073-8
Cena: 18,00 zł

Uczeń skrytobójcy to zadziwiający świeżością debiut w gatunku fantasy. Jest w nim magia i zły urok, jest bohaterstwo i podłość, pasja i przygoda.

Młody Bastard to nieprawy syn Księcia Rycerskiego. Dorasta na dworze w Królestwie Sześciu Księstw, wychowywany przez szorstkiego koniuszego swego ojca. Ignoruje go cała rodzina królewska oprócz chwiejnego w swoich sądach Króla Roztropnego, który każe uczyć chłopca sekretnej sztuki skrytobójstwa. W żyłach Bastarda płynie błękitna krew, ma więc zdolność do korzystania z Mocy.

Tagi: Uczeń skrytobójcy | Robin Hobb


Czytaj również

Wywiad z Robin Hobb
Każdy jest bohaterem swej własnej historii
Uczeń skrytobójcy
- recenzja
Uczeń skrytobójcy
- fragment
Uczeń skrytobójcy – Robin Hobb
Od zera do antybohatera?
- recenzja
Skrytobójca Błazna
Okruchy życia w fantastycznym wydaniu
- recenzja

Komentarze


Nyx Ro
   
Ocena:
0
Autorka pisze bardzo ładnie. Potrafi zbudować klimat, historię, postaci. Najgorzej wypada główny bohater, któremu niekiedy życzy się śmierci za głupotę i użalanie się nad sobą. Taki Harry Potter, o inteligencji złotej rybki.
Równie źle wypada tłumaczenie. Zmiana nazw własnych i imion w ten sposób to bluźnierstwo.
Całe użalanie się nad sobą głównego bohatera - Bastarda, nad swoją dolą, i imieniem jakim go obarczono, nie ma za bardzo sensu, jeśli w oryginale nazywa się Fitz.
05-07-2009 15:21
dzemeuksis
   
Ocena:
+1
@Nyx Ro

Całe użalanie się nad sobą głównego bohatera - Bastarda, nad swoją dolą, i imieniem jakim go obarczono, nie ma za bardzo sensu, jeśli w oryginale nazywa się Fitz.

Nie rozumiem. Słowo "fitz" było in later times used of illegitimate issue of royalty, jak mówią angielskie słowniki. Czy "bastard" nie jest tego dobrym odpowiednikiem?
03-10-2011 14:25

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.


ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.