» Fragmenty książek » Toń

Toń


wersja do druku

Toń

Prolog

Ciało Mądrzywołka wypłynęło o świcie.

Wyłoniwszy się nieopodal wierzby płaczącej, której witki muskały staw, unosiło się na powierzchni, jak gdyby czekało, aż promienie jesiennego słońca na powrót tchną w nie odrobinę ciepła. Już nigdzie się nie spieszyło. Już nikt nie zawracał mu głowy, teraz bardziej niż kiedykolwiek otwartej na świat. Płynęły minuty i kwadranse, woda stała, rzęsa gęstniała, a słońce robiło, co w jego mocy. Niestety, bez powodzenia. Pochłonięte zawiłościami stężenia pośmiertnego ciało pozostawało nieczułe na pieszczoty.

Nieodłączni gapie zatrzymywali się kawałek od brzegu i z bezpiecznej odległości, chronieni mocą taśmy ostrzegawczej, sycili się cudzym przeminięciem i własną trwałością. Po czym wracali do swoich spraw ze wspomnieniem trupa pod powiekami, dopóki nie wypalił go stamtąd blask słońca i feeria ciepłych barw, w których o tej porze roku tonęły gwarne ulice miasta.

Jedynie Gerd wciąż stał w milczeniu, myśląc o ni to żółtym, ni to zielonym napisie na tle granatowej kamizelki, ciemnej i grubej. Przyglądał się cichej krzątaninie policjantów nad stawem, gdy naraz poczuł za plecami znajomą, intensywną obecność.

– Musimy je ostrzec – wychrypiał w końcu, nie odwracając głowy. – Zanim będzie za późno.

Minęła długa chwila, zanim usłyszał odpowiedź.

– Nie. Nie musimy.

Nie tego się spodziewał.

 

 

Zapowiedź:

Najnowsza powieść Marty Kisiel, autorki kultowego „Dożywocia”!

Rodzinne sekrety, podróże w czasie, ukryte skarby i krwawa historia Dolnego Śląska... Czyli Marta Kisiel, tym razem serio.

 

Jeśli szukacie powieści o wartkiej akcji oraz intrygujących bohaterach, pełnej dobrego humoru i ironii, to koniecznie sięgnijcie po "Toń!" Marty Kisiel. Świetnie bawiłam się podczas lektury i już nie mogę się doczekać kontynuacji. Marta, chcemy więcej takich książek!

Katarzyna Berenika Miszczuk

 

Toń” to oksymoron. Niczym eliksir, do którego dorzuca się pozornie niepasujące składniki, aż zacznie się dziać magia. Są więc barwne i nieco ekscentryczne siostry Stern, mroczna opowieść o sekretach w rodzinnej szafie, dzika przygoda z trupem ścielącym się gęsto, podróże w czasie i zaginione siedem ton wojennego złota, sporo humoru i ciepła. To jedna z tych książek, które próbujesz opisywać przyjaciołom, a potem kładziesz je przed nimi i mówisz, że po prostu muszą przeczytać.

Aneta Jadowska

Kiedy Dżusi Stern decyduje się wyświadczyć przysługę ciotce, jeszcze nie wie, że otwierając drzwi niewłaściwej osobie, uruchomi lawinę wydarzeń, których nie da się już cofnąć. Trzpiotowata dziewczyna, jej poukładana starsza siostra oraz kąśliwa ciotka nieoczekiwanie wplątują się w morderstwo — a to dopiero początek niebezpieczeństw, jakie na nie czyhają. Wszystkie tropy zdają się prowadzić prosto do tajemniczego mężczyzny imieniem Ramzes, o którym w środowisku antykwariuszy mówi się wyłącznie szeptem...

Przesiąknięta krwią i chciwością historia Wrocławia i Dolnego Śląska, rodzinne tajemnice i groza nie z tego świata.

 

Marta Kisiel (1982) – pisarka i tłumaczka, z wykształcenia polonistka. Debiutowała w 2006 roku na łamach internetowego magazynu Fahrenheit opowiadaniem Rozmowa dyskwalifikacyjna. Na swoim koncie ma ukochany przez czytelników cykl Dożywocie (Dożywocie, Siła niższa, Szaławiła) oraz powieść Nomen omen (nominowaną do Nagrody im. Janusza A. Zajdla).

Zapraszamy na stronę autorki www.facebook.com/lurzowyklulik




Czytaj również

Rozmowa z Martą Kisiel
Tłok robi mi źle na wszystko
- wywiad
Toń
Ałtorka na poważnie?
- recenzja
Nomen omen
Wyrób pratchettopodobny
- recenzja
Siła niższa
Gdzie anioły dwa, tam spokoju nie ma
- recenzja
Dożywocie - Marta Kisiel
Słowacki wielkim poetą był… nic bardziej mylnego!
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.