» Recenzje » Smocze proroctwo

Smocze proroctwo


wersja do druku

Smoczęta takie waleczne

Autor: Redakcja: Tomasz 'Asthariel' Lisek

Smocze proroctwo
Wielka wojna o supremację pomiędzy kilkoma potencjalnymi władczyniami, zakonspirowany i niezbyt liczny ruch, którego członkowie próbują przywrócić pokój na świecie oraz proroctwo mówiące o grupie wybawicieli. Brzmi nudno? Na szczęście jest lepiej, niż wskazywałby na to zarys fabuły...

Głównym bohaterem jest Łupek, młody smok z plemienia Błotoskrzydłych, który wraz z grupką innych smocząt żyje w ukryciu pod górami. Powód jest prosty: Szpony Pokoju, zgromadzenie pragnące przywrócić porządek w smoczym świecie uważa, że pięcioro młodych gadów znajdujących się pod ich opieką, to bohaterowie przepowiedni, dzięki którym wojna dobiegnie końca. Codzienność przyszłych wybawców obejmuje więc przede wszystkim treningi oraz naukę. Szpony Pokoju posiadają jednak bardzo wyśrubowane wymagania wobec swych wychowanków, a wielogodzinne ćwiczenia wiążą się przede wszystkim z krytyką i protekcjonalnością. Pewnego dnia z gospodarską wizytą przybywa ważna persona wśród bojowników i prędko okazuje się, że jego nastawienie względem smocząt nie jest ani trochę przyjaźniejsze od podejścia nauczycieli. Wybrańcy szybko orientują się, że niebezpieczeństwa czyhają na każdym kroku, a los muszą chwycić we własne szpony i czym prędzej postanawiają opuścić obozowisko w tajemnicy przed swymi mentorami, aby mieć jakiekolwiek szanse na przeżycie w świecie, gdzie smoczy trup ściele się gęsto.

Sutherland przedstawia przede wszystkim smoczą rzeczywistość - gady zostały podzielone na kilka gatunków, w zależności od naturalnego środowiska i predyspozycji, np. Piaskoskrzydłe wzięły swoją nazwę od faktu, iż ich jaja można zazwyczaj znaleźć zakopane lub ledwie wyglądające spod hałdy piasku; Deszczoskrzydłe zamieszkują lasy deszczowe, gdzie nie mają problemów z wyżywieniem, ale uznawane są jako gorsze przez pozostałe gatunki; Nieboskrzydłe to doskonali wojownicy, imponujący zarówno rozmiarami jak i bojowymi zdolnościami oraz kilka innych gatunków jak Lodoskrzydłe, Nocoskrzydłe czy Morskoskrzydłe. Różnice między plemionami są odczuwalne pomimo zdawkowości „leksykonu smoków” otwierającego powieść. Można odnieść słuszne wrażenie, że podział jest najzwyczajniej w świecie wydumany i liczba smoczych odmian jest zbyt duża, ale tyczy się to głównie początkowej fazie powieści, gdzie takie rozwiązanie wprowadza zamęt i nie ma zbyt wielkiego uzasadnienia. Na szczęście w miarę kolejnych wydarzeń podział smoków na kilka stronnictw nabiera więcej sensu.

Niezbyt kolorowo wygląda za to kwestia opisów ukazujących świat, bowiem uwarunkowania przyrodnicze czy historyczne zostały całkowicie zmarginalizowane, a autorka dzieli się z nami wyłącznie niezbędnymi informacjami. Akcja toczy się w danej chwili pod wodą, smoki przemieszczają się pośród góry lub przebywają w jaskini... Z jednej strony może to kłuć w oczy, z drugiej zaś trzeba pamiętać, że daje to pole do popisu dla wyobraźni odbiorców.

Krótkie spojrzenie na okładkę i zdawkowy blurb wystarczą by sięgnąć po książkę będąc przygotowanym na lekką, bajkową przygodę ze smokami w rolach głównych. Rzeczywistość jest jednak inna, bowiem wybrańcom wciąż towarzyszy groźba śmierci, a wzmianki o wbijanych szponach czy gruchotanym karku są na porządku dziennym. Przemoc dotyka tak dorosłych smoków, jak młodych, również jaja jeszcze nie wyklutych smocząt lub gady, które przez uszczerbki na zdrowiu nie są w stanie się bronić. Większość tego typu opisów skupia się na stwierdzeniu ich efektu, a nie rozwodzeniu się nad brutalnością czynu. Na początku można to jeszcze odebrać jako próbę ukazania okrucieństwa i bezwzględności niektórych postaci, ale to wrażenie szybka mija, a sporo mocniejszych scen okazuje się bezcelowych.

Bohaterowie niestety nie zachwycają - większość z nich jest schematyczna, a sama autorka nie pokusiła się o wprowadzenie do ich osobowości czegoś bardziej oryginalnego lub znamiennego dla ich gatunku. Niemal każda napotkana bestia jest dumna, egoistyczna i okrutna w swych czynach, nie licząc grupki wybrańców. Łupek, chciałby być herosem, ale ma świadomość, że bywa niezdarny i słabo walczy, za to swe wady nadrabia lojalnością wobec przyjaciół. Tsunami to młoda, dumna i waleczna smoczyca patrząca na wiele rzeczy z góry, niezłomnie wierząc w swoje przeznaczenie. Znalazło się także miejsce dla Gwiezdnego Lotnika, chodzącej encyklopedii, który z kolei jest całkowicie nieprzydatny na polu bitwy. Sutherland dodała do tego niewielką ciałem, ale wielką w swej naiwności smoczycę imieniem Słonko. Najciekawszą postacią była jednak zdecydowanie Groźba, wspaniała wojowniczka, niezbyt towarzyska i spoglądająca na większość spraw z chłodną obojętnością, nawet względem współplemieńców, których kiedyś będzie musiała zabić. Nie bez powodu w książce jedna z postaci określa ją mianem mianem psychopatki. Wielu bohaterów, stale towarzyszących głównym wydarzeniom, nie doczekało się zbyt donośnych ról, ale z racji, że jest to pierwszy tom cyklu, to autorka ma jeszcze czas na zwiększenie roli tychże protagonistów.

Pochwalić należy sam styl pisarki, który sprawia, iż kolejne strony upływają błyskawicznie, a dłuższe, czasem niestety niewiele wnoszące dialogi, nie rażą tak bardzo. Całe szczęście, że sytuacje dotykające naszych bohaterów są ciekawsze niż to sugeruje pobieżny zarys fabuły; ich życie nie należy do łatwych, od konieczności ukrywania się od młodego, przez surowych i wymagających mentorów, aż po śmierć krążącą wokół nich przez cały czas. Po pewnym czasie trafiają do miejsca, gdzie rozegra się większa część powieści i trzeba przyznać, iż tamtejsze wydarzenia potrafią zaabsorbować uwagę czytelnika, choć i tu Sutherland nie ustrzegła się błędu, bowiem jeden z najważniejszych zwrotów akcji sprawia wrażenie dodanego na siłę. Pomijając kwestię nieudolnie stworzonej intrygi, trzeba przyznać, że podczas lektury niemal nie uświadczymy nudnych przestojów.

Mimo powyższych wad powieść czyta się przyjemnie, choć nie jest to lektura najwyższych lotów. Przeciętna historia, bohaterowie w większości przypadków są sztampowi, a brutalność i liczba smoczych trucheł pozostają sprawą dyskusyjną w książce dla najmłodszych czytelników. Z pewnością za to zainteresuje ich świat walecznych smoków, w którym to nowe pokolenie ma za zadanie doprowadzić do końca rozlewu krwi wśród gadów, ale nie ma co się oszukiwać - Smocze proroctwo raczej przypadnie do gustu tylko nieskalanym literaturą spod znaku fantasy.

6.0
Ocena recenzenta
6.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Smocze proroctwo
Cykl: Skrzydła ognia
Tom: 1
Autor: Tui T. Sutherland
Tłumaczenie: Małgorzata Strzelec
Wydawca: MAG
Data wydania: 13 stycznia 2016
Liczba stron: 304
Oprawa: twarda
Cena: 29,90 zł



Czytaj również

Smocze proroctwo
Smocza przyjaźń
- recenzja
Zaginiona sukcesorka
Gdzie się podziewa następczyni tronu?
- recenzja
Ukryte królestwo
Leniwe Deszczoskrzydłe
- recenzja
Smocze proroctwo
- fragment

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.