» Recenzje » Rozłąka

Rozłąka

Rozłąka
Dwóch bliźniaków. Te same inicjały imion i nazwiska, ta sama sylwetka i niewidoczna nić łącząca jednojajowe rodzeństwo. Odmienne poglądy i postawy, różna otaczająca rzeczywistość. I rozwidlająca się historia. Co jest prawdą, a co tylko ułudą? Czy bracia odnajdą wspólną przyszłość?

Jack L. Sawyer oraz Joe L. Sawyer to nie tylko bliźniacze rodzeństwo posługujące się identycznymi inicjałami, lecz także reprezentanci Zjednoczonego Królestwa na igrzyskach olimpijskich w Berlinie w 1936 roku. Wywalczony medal okazuje się jednak nieistotnym epizodem w życiu braci. Znacznie ważniejsza staje się Brigitte, młoda Żydówka, którą Sawyerowie wywożą z nazistowskich Niemiec. Kobieta podzieli braci, jednakże prawdziwą kością niezgody stanie się wybuch globalnego konfliktu i stosunek obu sportowców do wojennego koszmaru. Jack wstępuje do RAF, zrzucając na wroga tysiące ton bomb, zaś Joe – z natury pacyfista – niesie pomoc cywilom jako pracownik Czerwonego Krzyża. Drogi braci rozchodzą się definitywnie, będąc zaczątkiem dwóch odmiennych historii.

Christopher Priest znany jest polskim czytelnikom głównie za sprawą powieści Prestiż, zekranizowanej przez jego imiennika Christophera Nolana. Podobnie jak to miało miejsce w przytoczonej powieści, również Rozłąka nawiązuje do literatury fantastycznej w sposób dyskretny i wyważony, raczej kokietując czytelnika drobiazgami oraz niuansami niż epatując wymyślnymi wizjami. Subtelność zaprezentowanej alternatywnej historii politycznej przeplata się z realistycznymi opisami służby pilota bombowca oraz sanitariusza.

Losy braci czytelnik poznaje poprzez paradokumentalne zapisy, które rozpoczyna narracja Stuarta Grattona, współczesnego pisarza zaintrygowanego niecodzienną decyzją Winstona Churchilla dotyczącą równie zagadkowego pilota J.L. Sawyera. Gratton stara się poznać interesującą historię z lat drugiej wojny światowej, jednakże odkrywanie kolejnych układanek tajemnicy stanowi ledwie spoiwo dla najistotniejszych treści powieści: niezwykle barwnej oraz rozbudowanej relacji Jacka Sawyera, bardziej treściwego w formie – chociaż nie mniej szczegółowego – dziennika Josepha oraz szeregu wpisów w formie urzędowych raportów, listów oraz wspomnień osób trzecich. Każdy z elementów cechuje się innym stylem, przywodząc na myśl w tym aspekcie Podziemia Veniss Jeffa VanderMeera oraz Brasyl Iana McDonalda. Bogactwo formy nie jest bynajmniej sztuką dla sztuki, lecz służy budowaniu klimatu powieści oraz nadaniu jej pozorów dokumentalnego charakteru.

Język Priesta jest niewątpliwym atutem powieści. Niezwykle sugestywnie nakreślone zostały sceny służby pilota: przelot bombowcem nad faszystowskimi Niemcami, strach towarzyszący każdemu kontaktowi z wrogim myśliwcem, obawa o bezpieczny powrót do macierzystej bazy; wszystkie te elementy dzięki niebywałemu realizmowi budują napięcie. Podobnie rzecz wygląda po drugiej stronie kanału La Manche, gdzie brytyjskie metropolie co noc odpierać muszą naloty Luftwaffe. Nie można nic zarzucić autorowi również w kwestii paradokumentalnej, w którym to elemencie autor dołożył wszelkich starań, aby nadać swojemu dziełu posmaku wiarygodności. Tempo powieści to wzrasta wraz ze scenami o charakterze dynamicznym, to znów zwalnia, kiedy to czytelnikom przedłożona zostaje do wglądu dokumentacja.

Świetnie wypada pomysł przeplatających się odmiennych wersji wydarzeń – co najmniej dwóch. Różne koleje wojny, role bohaterów oraz postaci drugoplanowych, niepewność odnośnie ich udziału w kształtowaniu losów drugiej wojny światowej, pytania o prawdziwą historię oraz alternatywne wersje, przeplatanie się wydarzeń i faktów uznawanych przez poszczególnych bohaterów za autentyczne – wszystko to stanowi łamigłówkę, którą należy rozszyfrować, ale pewności co do prawdziwego przebiegu wydarzeń z pewnością nie zdobędziemy. Zabawa z rzeczywistością wynagradza z nawiązką fakt, iż przez większość lektury czytelnikowi towarzyszy pytanie o kierunek, w którym zmierza fabuła koncentrująca się na bliźniakach. Pewne poczucie niedosytu pozostawia również zakończenie, troszkę zbyt łatwe, jakby autor nie do końca miał pomysł na rozwiązanie wymyślonej przez siebie zagadki.

Priest znakomicie poradził sobie z kreacją bohaterów. Z dwojga bliźniaków walczący na froncie Jack wydaje się bardziej konkretny, Joe zaś postrzegany może być jako utopijny ideowiec, nieradzący sobie z wojennymi realiami. W istocie obaj okazują się postaciami tragicznymi. Paradoksalnie jednak to nie oni stanowią o uroku powieści, bowiem przyćmieni zostali przez wielkich ówczesnego świata: Churchilla oraz Hessa, a pośrednio również przez Hitlera. Rewelacyjna zabawa wizerunkiem przywódców Wielkiej Brytanii oraz Trzeciej Rzeszy jest prawdziwym smaczkiem powieści.

Rozłąkę można śmiało polecić wszystkim miłośnikom literatury, w której barwny i sugestywny język jest równie ważny, jak wątek przewodni. To proza, którą można się rozkoszować, pochłaniając autorską wizję, pietyzm wykonania, delektując się siłą przekazu oraz różnorodnym spojrzeniem na tę samą tematykę. Żonglerka wydarzeniami, wielokrotne zwroty akcji, wielopłaszczyznowa rzeczywistość, a także dbałość o detale stanowią labirynt, którego przebycie jest czystą przyjemnością. Pozycja idealna dla miłośników literatury nieco odmiennej od tradycyjnej fantastyki.

8.5
Ocena recenzenta
8.5
Ocena użytkowników
Średnia z 2 głosów
-
Twoja ocena
Tytuł: Rozłąka
Autor: Christopher Priest
Tłumaczenie: Robert Waliś
Wydawca: MAG
Data wydania: 26 czerwca 2015
Liczba stron: 412
Oprawa: twarda
Seria wydawnicza: Uczta Wyobraźni



Czytaj również

Rozłąka
- fragment
Luna: Nów
Uważaj którędy chodzisz
- recenzja
Odwrócony świat
Zakrzywiona rzeczywistość
- recenzja
Laguna
"A co wy byście zrobili?"
- recenzja
Brasyl
My czyli oni
- recenzja
Obudź się i śnij. Tchorosty i inne wy-tchnienia
Obudź się i czytaj
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.