» Recenzje » Rogi - Joe Hill

Rogi - Joe Hill

Rogi - Joe Hill
Twórczością latorośli S. Kinga zachwycałam się już nieraz. Zachęcona Pudełkiem w kształcie serca i całkowicie zauroczona Upiorami XX wieku, sięgnęłam po kolejną pozycję Hilla – Rogi. Pisanie o rozczarowaniu byłoby przesadnym lamentowaniem, ale przyznać trzeba, że lektura nie przyniosła mi nawet w połowie tyle radości, co przy poprzednich tytułach.

Główny bohater opowieści, Ignatius Perrish, budzi się pewnego ranka po dosyć upiornej libacji by odkryć, że jego czoło przyozdabiają dwa urocze różki. Co gorsza, ozdoba sprawia, że ludzie zaczynają się naszemu bohaterowi zwierzać, a zwierzenia owe to tajemnice, do których nikt nie przyznałby się nawet przed samym sobą. Zatem ktokolwiek w miasteczku Gideon zgwałcił kogoś, okłamał, zdradził, niecnie wykorzystał – śpieszy, by powiadomić o tym Perrisha. I tak oto biedak zmagać się musi nie tylko z ekstrawagancką ozdobą na czole, ale także z najpaskudniejszymi sekrecikami sąsiadów.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę
Bohater, po początkowym szoku i próbach wyjaśnienia swojej nowej sytuacji, godzi się z nią nadzwyczaj łatwo. Co więcej, postanawia wykorzystać swoje umiejętności, by rozwikłać zagadkę morderstwa swojej dziewczyny. Wielka miłość Ignatiusa została zamordowana, a o zabójstwo oskarżono naszego bohatera. Z braków dowodów śledztwo umorzono; samo oskarżenie wystarczyło jednak, by Perrish w oczach mieszkańców zaczął funkcjonować już jako potwór, któremu kary udało się uniknąć.

Motyw groteskowego przeobrażenia wykorzystał już Hill w opowiadaniu o chłopcu przemienionym w karalucha, składając w ten sposób literacki hołd Kafce i jego Przemianie. Tym razem jednak tytułowe rogi są raczej swoistym stygmatem; Perrish, traktowany przez sąsiadów jak potwór, pewnego ranka po prostu się nim budzi. Taki sposób zawiązania akcji jakoś mnie nie urzekł, za to Hill rozbawił wizją biednego diabła torturowanego przez ludzi koszmarnymi opowiastkami. Poszukiwanie mordercy w miejscu, w którym mieszka cała masa drani – to niewątpliwie karkołomne zadanie.

Hill tworzy pełną retrospekcji opowieść o ciemnej stronie własnego ja, którą posiada każdy człowiek, opowieść, w której paradoksalnie diabeł wydaje się wręcz ostoją moralności. Niestety, spójna do czasu historia w pewnej chwili pęka, tak jakby autor nie bardzo wiedział o czym chce nam opowiedzieć; mamy zatem niezły kryminalny wątek psychopaty grasującego w małym miasteczku, liryczną opowieść o miłości, która nie wytrzymała próby czasu, nostalgiczne wycieczki w krainę dzieciństwa, skrywającą drugie, złowrogie oblicze. Gdy dodamy do tego próbę obnażenia podwójnej moralności "porządnych" amerykańskich mieszczan i metafizyczne rozważania na temat istoty zła, to jasnymi stają się ambicje autora na stworzenie książki wszechstronnej. Efekt jednak jest odmienny – spory rozgardiasz, wydłużenie niektórych wątków mnożonych w nieskończoność oraz nazbyt często wykorzystywana retrospekcja.

Miejscami nie mogłam oprzeć się wrażeniu, iż czytam jedną z książek Kinga. Liczne odniesienia do amerykańskiej popkultury, ochocze sięganie ku przeszłości bohaterów, drobiazgowe opisy świata oczyma dziecka, demaskowanie prawdziwej twarzy małego, pozornie zwyczajnego miasteczka, zło mające twarz nie potwora, ale przeciętnego obywatela – to wszystko jest niemalże znakiem firmowym twórczości Kinga. Nie wiem, na ile taka literacka gra jest zamierzonym wyzwaniem rzuconym ojcu, a na ile nieświadomy czerpaniem z jego dorobku. Rzecz w tym, by nie znużyć czytelnika, dając mu do ręki coś wtórnego. A tak niestety jest w przypadku najnowszej książki Hilla.
Na otarcie łez pozostało mi wisielcze poczucie humoru autora i jego swobodne poruszanie się wśród różnych tonów: Hill jest równie wiarygodny w lirycznych opisach, jak i w kreowaniu naturalistycznych scen, pełnych przemocy. Wiarygodnie wypada także zabawa konwencją, polegająca na obsadzeniu diabła w roli „ostatniego sprawiedliwego. Niestety nie wystarczyło to, bym znowu poczuła ten sam zachwyt, co w przypadku lektury Pop Artu .
6.0
Ocena recenzenta
7.33
Ocena użytkowników
Średnia z 3 głosów
-
Twoja ocena
Tytuł: Rogi (Horns)
Autor: Joe Hill
Tłumaczenie: Maciejka Mazan
Wydawca: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Data wydania: 10 czerwca 2010
Liczba stron: 376
Format: 142 × 202 mm
ISBN-13: 978-83-7648-408-2
Cena: 39,00 zł
Tagi: Joe Hill | Rogi



Czytaj również

Rogi - Joe Hill
Diabeł tkwi w szczegółach
- recenzja
Dziwna pogoda
Cztery pory nie-horroru
- recenzja
Locke & Key #1: Witamy w Lovecraft
Dom pełen drzwi
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.