» Przebudzenie Lewiatana. Część 1

Przebudzenie Lewiatana. Część 1

Dodał: Marcin 'lemon' Łukasiewicz

Przebudzenie Lewiatana. Część 1
9.00
9
Ocena użytkowników
Średnia z 4 głosów
-
Twoja ocena
Przebudzenie Lewiatana. Część 1 - Poltergeist patronem
Tytuł: Przebudzenie Lewiatana (Leviathan Wakes)
Cykl: Expanse
Tom: 1.1
Autor: James S.A. Corey
Tłumaczenie: Patryk Sawicki
Wydawca: Fabryka Słów
Miejsce wydania: Lublin
Data wydania: 8 lutego 2013
Liczba stron: 358
Oprawa: miękka
Format: 125x205 mm
Seria wydawnicza: fantastyczna fabryka
ISBN-13: 978-83-7574-728-7
Cena: 39,90 zł

Skolonizowaliśmy Marsa, Księżyc, Pas Asteroidów, satelity Planet Zewnętrznych. Jesteśmy władcami Układu Słonecznego. Gwiazdy wciąż są nieosiągalne.

Holownik Canterbury, transportujący ogromne bryły lodu z Pierścieni Saturna do baz górniczych, natrafia na opuszczony statek Scopuli. Ktoś zadał sobie wiele trudu, by go ukryć. Ktoś wystarczająco potężny i wystarczająco bezwzględny, by nie przejmować się tym, ilu ludzi trzeba zabić, by tajemnica skrywana we wnętrzu Scopuli nigdy nie została odkryta.

Przecięcie pokrywy luku zajęło jej dwie godziny pracy z palnikiem i znalezionymi w warsztacie mechanicznym łomami. Hydraulika wysiadła, musiała więc otworzyć go ręcznie. Owionęła ją fala ciepłego, wilgotnego i niosącego ze sobą szpitalną woń środków odkażających powietrza. I mdlący zapach o miedzianym, posmaku. Znaczy, sala tortur. Jej przyjaciele powinni być wewnątrz, pobici, lub porżnięci w dzwona. Julie zważyła w dłoni ciężki klucz francuski i przygotowała się do rozwalenia przynajmniej jednego czerepu, zanim tamci ją zabiją.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Przebudzenie Lewiatana jest wielką powieścią pełną godnych kina kosmicznych bitew, walki wręcz i kilku historii miłosnych .

Przystępną, świetnie się czytającą i w dobrym tego słowa znaczeniu rozrywkową.

Zwycięskie połączenie nowoczesnej wrażliwości i oldskulowej space opery...
Tagi: Przebudzenie Lewiatana | Expanse | James S.A. Corey


Czytaj również

Przebudzenie Lewiatana - James S.A. Corey
Wzorowa space opera
- recenzja
The Expanse
Kosmos nigdy już nie będzie taki sam
- recenzja
Expanse – sezon 1
Wpłynąłem na kosmicznego przestwór oceanu
- recenzja

Komentarze Obserwuj


baczko
   
Ocena:
0
Jakie debiutuje, to przecież pseudonim Daniela Abrahama... -.-
03-05-2012 14:29

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.


ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.