» Recenzje » Proroctwo wygnanych magów - Sarah Silverwood

Proroctwo wygnanych magów - Sarah Silverwood


wersja do druku

Historia z morałem

Autor: Redakcja: Bartek 'Barneej' Szpojda

Proroctwo wygnanych magów - Sarah Silverwood
Współczesna literatura młodzieżowa posiada pewne wspólne, charakterystyczne cechy. Czy to Harry Potter, Meteoryt czy też Percy Jackson i bogowie olimpijscy, wszędzie występować musi nastoletni bohater, grupka jego przyjaciół, magia lub inne nadprzyrodzone moce i intryga na naprawdę wielką skalę. A to wszystko przy naczelnej zasadzie „od zera do bohatera”. Proroctwo Wygnanych Magów wpisuje się w ten kanon.

Fabuła Proroctwa… w wielu miejscach zdradza podobieństwo do przygód młodego czarodzieja. Finmere, główny bohater, osierocony tuż po narodzeniu nie zna imion swoich rodziców. Wychowywany przez surowego sędziego Harlequina, z nieznanych powodów co roku wędruje między dwiema szkołami. I tak, z typowymi dla nastolatka problemami kończy lat szesnaście. Wtedy też zostaje wplątany w wydarzenia, których skali i znaczenia aż do samego końca nie jest w stanie pojąć, a które zadecydują o losie wszystkich Londynów i mającego ich strzec Zakonu.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Historia toczy się w dwóch miejscach - Gdzieświecie, czyli znanej nam Ziemi, oraz Nigdzieświecie, będącym Londynem wielu okresów historycznych, współistniejących obok siebie. Finmere podróżuje przez oba wraz z dwójką przyjaciół, stopniowo poznając pewne fakty ze swej przeszłości, oraz próbuje powstrzymać wielką katastrofę. Jednak chociaż z początku to jego osoba stanowi główną oś fabularną, z czasem pojawią się też wątki dotyczące jego przyjaciół.

Pierwsze tomy "Pottera" były historią dla młodszego odbiorcy i dopiero potem seria nabrała powagi oraz "mrocznej" atmosfery. Tutaj sielanka kończy się zdecydowanie szybciej; pojawiają się sceny niewłaściwe dla dzieci, trudne wybory, poważne rozważania na poważne tematy a w dowcipnych dialogach i opisach nawet lekkie wulgaryzmy. Z początku sądziłem, że mam do czynienia z kolejną naiwną bajką dla dzieci, w której osoba bez przygotowania, rzucona w sam środek większej intrygi poradzi sobie z nią z przysłowiową pieśnią na ustach. Jednak mniej więcej od połowy powieść robi się zdecydowanie smutniejsza, poważniejsza, pojawiają się wątki poświęcenia, odkupienia, żalu za popełnione grzechy, zaś zakończenie całkiem zaskakuje. Owszem, to historia dla młodzieży, trudno wymagać nietypowego finiszu czy śmierci głównego bohatera, ale dokonane w otwartym epilogu podsumowanie ujęło mnie swoją dojrzałością.

W dużej mierze to zasługa umiejętnie stworzonych bohaterów. Owszem, główny-zły jest stereotypowo choleryczny, bez mrugnięcia okiem zabijający swoich popleczników i idący po trupach do typowego celu – ktoś, kogo po prostu nie da się polubić – ale wypada w swej roli przekonująco. Podobnie jak towarzysze Finmera, z których każdy posiada indywidualne cechy charakteru i swoją rolę w całej historii, jak i nakreśloną ogólnie przeszłość, zalety, wady. Nie ma tutaj osób doczepianych na siłę, które pojawią się, wygłoszą swoją kwestię i znikną za kulisami, a każdą można, czy to z powodu stylu mówienia, zachowania bądź czynów, zapamiętać.

Powieść młodzieżowa musi "mieć" magię. Pojawia się i tu, ale nie opiera się wyłącznie na machaniu dłońmi czy różdżką i wykrzykiwaniu tajemniczych słów, a jej efekty nie są – zazwyczaj - ani szybkie, ani widowiskowe. W Proroctwie… wszelkiego rodzaju nadludzkie moce mają swoją cenę a ich użytkownicy zawsze czymś ryzykują. Moc wiąże się z obowiązkami, z trudnościami, wyrzeczeniami osobistymi bądź brakiem akceptacji innych, co tylko dodaje historii dojrzałości i pozwala zastanowić się, czy aby na pewno dobrze jest móc czynić więcej, niż przeciętni ludzie.

Zanim jednak do tego dojdzie, trzeba przebrnąć przez pierwsze rozdziały, gdzie Finmere prezentuje się jako zagubiony, irytujący, fajtłapowaty dzieciak. Niektóre przemyślenia są niepotrzebnie rozwleczone, często również zdarzają się zbędne powtórzenia bądź pojawiają się te same wnioski, ale inaczej ubrane w słowa. Identycznie jak w [url= http://info.polter.pl/Gra-o-tron-n4439 ]Grze o Tron[/url] minie trochę czasu, nim akcja się rozkręci i wprowadzone zostaną ciekawsze wątki, nim postacie przestaną używać irytującej maniery mówienia o czymś, co jest dla nich oczywiste a dla czytelnika całkiem nieznane. Powieść musi po prostu dojrzeć.

Polskie wydanie zawiera znaczący błąd. W oryginale tytuł wyraźnie informuje, że powieść jest częścią większego cyklu. W polskim tłumaczeniu nie ma zaś ani nazwy serii, ani tomu, przez co można dojść do błędnego przekonania, że jest to historia samodzielna. Stąd moje zdziwienie, gdy epilog nie wyjaśnił wszystkiego a pewne rzeczy nawet bardziej zagmatwał.

Proroctwo Wygnanych Magów wpisuje się dobrze w nurt powieści młodzieżowej z przesłaniem. Nie jest infantylna, nie razi sztucznością ani morałem podanym bezrefleksyjnie na tacy. Nie waha się poruszać poważniejszych problemów ani wprowadzać zaskakujących zwrotów akcji czy scen niekoniecznie właściwych dla młodszego odbiorcy. Dzięki temu zyskała na powadze i zmusza do przemyśleń nad paroma istotnymi w życiu sprawami.
8.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 1
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Proroctwo wygnanych magów(The Double-edged Sword)
Autor: Sarah Silverwood
Wydawca: AMBER
Miejsce wydania: Warszawa
Data wydania: 21 kwietnia 2011
Liczba stron: 320
Oprawa: miękka
Format: 130×205mm
ISBN-13: 978-83-241-3945-3
Cena: 32,00 zł

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.