» Recenzje » Powstanie

Powstanie

Powstanie
Powstanie to kontynuacja Mechanicznego – powieści łączącej steampunk i motyw świadomych maszyn. I choć taki mariaż wydaje się karkołomny, to w pierwszym tomie swego cyklu Ian Tregillis udowodnił, że sprawdza się on całkiem nieźle.

Po zniszczeniu Kuźni w Nowym Amsterdamie jedna rzecz jest pewna: holenderskie imperium nie odpuści Francji i nie spocznie, dopóki jej nie zniszczy – lub samo nie upadnie. W tej nowej wojnie kluczowe role odegrają nie tylko żołnierze, tacy jak strzegący ostatniej francuskiej twierdzy Hugo Longchamp, ale także tajni agenci, wśród których prym wiedzie była szpiegmistrzyni Berenice, oraz maszyny na czele ze zbuntowanym Jaxem.

W Powstaniu Tregillis musi zapłacić za wszystkie błędy, które popełnił w Mechanicznym. W pierwszej części były mniej widoczne, bo wrzucony do całkiem nowego świata czytelnik skupiał się przede wszystkim na jego poznawaniu; w tomie drugim, niestety, wypatrzyć je zdecydowanie łatwiej. Bardzo szybko, bo po lekturze zaledwie kilku rozdziałów można dojść do wniosku, że w wątku kapitana Longchampa pisarz zapędził się w kozi róg: wszystkie karty wyłożył na stół wcześniej i nie ma absolutnie żadnego pomysłu na rozwinięcie sytuacji. To sprawia, że blisko jedna trzecia powieści jest niewyobrażalnie nudna: francuski oficer kręci się po murach, wyczekując oblężenia i lżąc żołnierzy, a z wydeptywanych przez niego kilometrów nie wynika dosłownie nic.

Na szczęście dwa pozostałe główne wątki prezentują się nieco ciekawiej, choć i w nich pisarz nie błyszczy. Najlepiej w Powstaniu wypadają fragmenty powiązane z Jaxem – świadomą maszyną, która uwolniła się od jarzma posłuszeństwa swym stwórcom. Losy klakiera są dynamiczne, tętnią akcją, wydają się też najbardziej przemyślane: w tym wypadku Tregillisowi udało się uniknąć większych dziur logicznych. Niestety o tym motywie niewiele więcej dobrego można powiedzieć, bo jest solidny, ale bezpłciowy – pisarz próbuje co prawda przemycić do tekstu kilka refleksji dotyczących moralności sztucznej inteligencji, ale są one tak nieśmiałe i tak proste, że świeższe wydają się te z liczących prawie siedemdziesiąt lat (i stosunkowo konserwatywnych) Robotów Asimova.

Ostatnią z głównych bohaterów Powstania jest była francuska szpiegmistrzyni, Berenice. Jej losy, podobnie jak w przypadku Jaxa, są zdecydowanie ciekawsze od doli Longchampa – tym bardziej, że bohaterka ma bardzo dużo czasu na rozgryzanie zasad rządzących mechanicznymi. Tregillis zdecydował się zdradzić czytelnikowi nieco więcej szczegółów dotyczących magicznych podstaw swojego świata, dzięki czemu stał się on trochę bardziej autentyczny, bardziej przekonywający; aż szkoda, że pisarz nie postanowił sięgnąć jeszcze głębiej do korzeni klakierów.

Prawdziwym problemem wątku Berenice jest jednak sposób kreowania tej postaci poprzez używany przez nią język. W przypadku Longchampa bluzgi są jak najbardziej zrozumiałe, ba, wydaje się nawet, iż kapitan bywa zbyt delikatny (choć to można tłumaczyć jego miękkim sercem skrytym za szorstką skórą); w przypadku szpiegmistrzyni natomiast doprowadzona wręcz do absurdu wulgaryzacja zdecydowanie zaburza rytm lektury. Tregillis próbuje pokazać silną, stanowczą postać kobiecą (i chwała mu za to), ale tworzenie symbolicznego związku między przeklinaniem a gotowością do działania czy niezależnością prowadzi tylko do brudzenia tekstu. Sądzicie, że przesadzam? Przekartkujcie dowolny rozdział o Berenice, możecie się mocno zdziwić.

Powstanie nie jest powieścią dobrą. Podczas lektury można się poważnie wynudzić, a Tregillis nie ma zbyt wiele pomysłów na odświeżenie i poszerzenie świata zaprezentowanego w Mechanicznym. Jedynym elementem zasługującym na pochwałę jest zakończenie, które burzy dotychczasowy porządek. Czy to wystarczy, aby zainteresować czytelników trzecim tomem cyklu?

5.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Powstanie
Cykl: Wojny alchemiczne
Tom: 2
Autor: Ian Tregillis
Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski
Wydawca: SQN
Data wydania: 15 marca 2017
Liczba stron: 432
Oprawa: miękka
Format: 135×210mm
ISBN-13: 978-83-7924-775-2
Cena: 39,90 zł

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.