» Recenzje » Początek

Początek

Początek
Mercedes Lackey jest autorką liczącego ponad 30 tomów cyklu o królestwie Valdemaru (w Polsce do tej pory ukazały się 22 z nich). Seria ta była wydawana w Polsce do 2001 roku i na wydanie jej kolejnych części (Trylogia Sowiego Maga) trzeba było czekać aż 18 lat. Po kolejnych trzech latach wydawnictwo Zysk i S-ka wydało Początek, pierwszy tom liczącej obecnie pięć książek miniserii Kroniki kolegium. Historie o pilnujących prawa i porządku heroldach oraz ich wiernych Towarzyszach dla wielu czytelników są jedynie przypomnieniem lektur z czasów młodości. Czy Początek może im przypaść do gustu? I czy może czymś oczarować czytelnika nieznającego książek tej autorki?

Trzynastoletni Mags od najmłodszych lat zmuszany jest do niewolniczej pracy na terenie kopalni kamieni szlachetnych. Chłopiec zna jedynie chłód, głód i samotność, a szczytem jego marzeń jest porządny posiłek, ciepły strój na zimę i kilka godzin wypoczynku. Jego sytuacja ulega diametralnej zmianie, gdy przybywa po niego Towarzysz – niezwykle inteligentna magiczna istota o wyglądzie śnieżnobiałego konia ze szmaragdowymi oczami. Jest to znak, iż chłopiec ma dołączyć (po okresie nauki i zdobywania praktyki) do grona służących królestwu Heroldów łączących funkcje policji, elity wojskowej, sędziów polowych, tajnych agentów i ambasadorów. Początek, po krótkim wstępie prezentującym kopalnię i dotychczasową sytuację Magsa, pokazuje jego drogę do Kolegium Heroldów po tym, jak został wybrany, a także powolny proces oswajania się ze światem zewnętrznym. Młody wybraniec poznaje, co to poczucie bezpieczeństwa i przynależności, uczy się odpowiedzialności, odkrywa też przyjemność płynącą z nauki i lektury, powoli i z pewnymi oporami zdobywa przyjaciół oraz otrzymuje pierwsze poważne zadanie jako adept Heroldów. Początek to przede wszystkim powieść o dorastaniu, odnajdywaniu swojego miejsca w świecie i przełamywaniu kolejnych barier: lęku, nieufności, braku wiary we własny siły. Jest to również wyraźnie pierwszy tom serii, bowiem fabuła ma tu charakter czysto pretekstowy, a autorka przede wszystkim skupia się na ekspozycji protagonisty. Wydarzenia następują po sobie powoli, nie są też zbyt dramatyczne –  jakikolwiek zarys intrygi pojawia się dopiero w drugiej połowie książki, a jej rozwój jasno wskazuje, iż kulminacja nastąpi dopiero w dalszych częściach cyklu.

Jak wspomniano powyżej, Lackey naprawdę dużo miejsca poświęciła charakterystyce protagonisty, przedstawieniu jego sposobu myślenia i postrzegania świata, a potem procesowi adaptacji oraz odkrywania nowych, nieznanych mu wcześniej rzeczy. Świetnie zobrazowany został głód wiedzy chłopca, jego pragnienie odkrywania i doświadczania wszystkiego wokół, a także obawa przed utratą dostępu do tych wszystkich cudów. Mags jest bardzo realistyczny, wzbudza natychmiastową sympatię i współczucie, ale sam się nad sobą nie lituje — autorka nie zamęcza czytelnika powrotami do tragicznej przeszłości protagonisty, traktując ją jako punkt wyjścia, element kształtujący charakter i dający podwaliny jego światopoglądu. Z kolei Towarzysz chłopca, Dallen, to magiczna istota, która jest jego przyjacielem, przewodnikiem i opiekunem w nowym świecie. Połączeni telepatyczną więzią bohaterowie wymieniają się pełnymi ciepła uwagami, żartują i przekomarzają – obserwując jak tworzy się, a później utrwala między nimi więź, można niejednokrotnie poczuć ukłucie zazdrości i dawnej dziecięcej tęsknoty za takim magicznym przyjacielem, który obdarza bezwarunkową miłością i akceptacją bez względu na wszystko.

O innych bohaterach można powiedzieć bardzo niewiele, chociaż ich liczba jest dość duża, a każdy ma potencjał by być naprawdę interesującym. Przede wszystkim wynika to z pewnej izolacji protagonisty, który woli spędzać czas w swoim pokoju przy lekturze niż integrować się z rówieśnikami, przez co jego interakcje z otoczeniem są dość ograniczone i jednostronne. Dopiero pod koniec książki sytuacja ulega zmianie, jednakże nie wpływa to zbytnio na odbiór postaci pobocznych, które choć pojawiły się na kartach powieści i spełniły swoje role, to nie wyróżniły się niczym szczególnym. Jedynie dwoje przyjaciół Magsa ma bardziej zindywidualizowane i rozbudowane portrety, aczkolwiek wciąż jest to jedynie kanwa, którą autorka musi zapełnić w dalszej części historii. Biorąc pod uwagę w jaki sposób zakończył się Początek, można mieć nadzieję, iż w kolejnych częściach przyjaciele oraz znajomi z otoczenia Magsa odegrają bardziej znaczącą rolę i pozwolą się lepiej poznać.

W tej powieści Mercedes Lackey wróciła do korzeni swej twórczości i do powieści Strzały królowej, będącej pierwszą powieścią z serii o Valdemarze, kładącej podwaliny pod wszystkie inne miniserie i pojedyncze powieści. Uważny czytelnik zauważy olbrzymie podobieństwa, począwszy od trudnej sytuacji protagonisty, jego braku wiedzy o świecie i zagubienia w nowej roli, poprzez kolejne etapy odnajdowania się w Kolegium i dorastania do odpowiedzialności. Znalazła się tutaj równie duża liczba informacji o królestwie Valdemaru i jego historii, a także o Heroldach, co nie miało miejsca w takim natężeniu w żadnym z pozostałych tomów cyklu, zaś sposób prowadzenia historii pozwala wręcz cofnąć się w czasie i ponownie odkryć w sobie spragnione magii dziecko. Nowicjusze niezaznajomieni z twórczością autorki nie będą się z kolei czuli zagubieni, bowiem jest to seria całkowicie oderwana pod względem fabularnym od innych mniejszych cykli (wspomniano w niej jedynie Vanyela, któremu poświęcona jest Trylogia o Ostatnim Magu Heroldów, jego partnera Stefena, a także Towarzysza o imieniu Rolan, znanego z innych miniserii).

Dla czytelników znających poprzednie części serii, lektura Początku może być prawdziwą gratką, gdyż pytania o to, co działo się pomiędzy poszczególnymi głównymi cyklami o Valdemarze, z pewnością pojawiły się w niejednej głowie. Chociaż Kroniki kolegium można traktować jako serię całkowicie samodzielną, to chronologicznie należy ją umiejscowić po wydarzeniach z Trylogii Ostatniego Maga Heroldów, w której jeszcze obowiązywał bardziej zindywidualizowany system terminowania młodych Wybranych u starszego, doświadczonego Herolda, a przed serią Strzały królowej, w której system nauki w kolegiach był już od dawna praktykowany.

Jednym z najbardziej urzekających elementów serii o Valdemarze od zawsze była kreacja świata przedstawionego. W każdym tomie cyklu ujawniało się niezwykłe bogactwo wyobraźni autorki, przejawiające się w przywiązaniu do szczegółowego, barwnego i realistycznego obrazowania każdego elementu świata. Jak zostało wspomniane wcześniej, w Początku Lackey dużo miejsca poświęca przedstawieniu wykreowanego przez siebie świata, ale bardzo dużo jego elementów (szczególnie tych dotyczących królestwa Valdemaru, jego historii oraz sytuacji społeczno-politycznej) zaprezentowane jest w formie skróconego opisu, czasami wręcz w formie wykładu, wygłaszanego przez Towarzysza Magsa. Chłopak, a wraz z nim także czytelnik, otrzymuje wiedzę w pigułce. Jednakże prezentacja świata przedstawionego w tym przypadku to nie tylko charakterystyki odległych miejsc i wydarzeń, bowiem wraz z protagonistą przyjdzie czytelnikowi odkrywać stolicę królestwa, miasto Haven (swoja drogą – dlaczego tłumacz nie zapoznał się z wcześniejszymi tomami cyklu i nie zachował spójności, przekładając tę nazwę jako Przystań?), a także obserwować początki trzech kolegiów kształcących Heroldów, Bardów oraz Uzdrowicieli. Wyraźnie zostały tu zarysowane tarcia między poszczególnymi kolegiami, a także drobne konflikty między samymi Heroldami, których podzieliło podejście do wprowadzenia szkolnego systemu kształcenia. Tutaj ujawnił się cały kunszt i doświadczenie autorki, gdyż opisy są barwne i plastyczne, dzięki czemu pozwalają wczuć się w atmosferę miasta, poznać jego mieszkańców, ich rozrywki i niektóre z tradycji, a także przyjrzeć się z bliska Heroldom, którzy pozbawieni majestatu płynącego z piastowanej pozycji są przecież najzwyklejszymi ludźmi – czasami małostkowymi, pełnymi obaw i nie do końca akceptującymi zachodzące na ich oczach zmiany.

Po raz kolejny wypada wspomnieć o zauważalnej i poważnej niekonsekwencji w adresowaniu twórczości Mercedes Lackey. Czytelnicy znający inne pozycje z cyklu o Valdemarze wiedzą, że ich protagoniści niejednokrotnie musieli przejść przez prawdziwe piekło, aby osiągnąć szczęście lub też obronić to, co kochali (nierzadko kosztem własnego życia). Tutaj co prawda Mags doświadczył wielu strasznych rzeczy w kopalni, jednakże ich prezentacja została niejako przefiltrowana i złagodzona, dostosowując tym samym lekturę do wymagań młodszego odbiorcy. Mimo że wielokrotnie poszczególne miniserie i pojedyncze powieści przedstawiały bohaterów od ich dzieciństwa, to jednak sceny gwałtów, tortur i okrucieństwa – często ukazane z licznymi, nierzadko drastycznymi szczegółami – zbliżały je do książek z kategorii young adult. Jednakże po raz kolejny, po Trylogii Sowiego Maga, do rąk czytelników trafia powieść jednoznacznie skierowana do młodszych nastolatków, chwilami naiwna i pełna przekonania o tym, że dzięki wysiłkom i determinacji ludzi prawych dobro zawsze zwycięży. Nie jest to wada, jednakże z pewnością może wywołać pewien dysonans u starszych odbiorców i utrudnić im powrót do twórczości tej autorki.

Początek to sympatyczna, niezobowiązująca lektura umożliwiająca sentymentalny powrót do krainy młodości. Pełna ciepła i pozytywnego przekazu, jest idealnym lekarstwem na ból duszy, którego od czasu do czasu doświadcza każdy z nas – bez względu na płeć i wiek. Pozostaje tylko oczekiwać na kolejne części serii.

7.5
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Początek
Cykl: Kroniki Kolegium
Tom: 1
Autor: Mercedes Lackey
Tłumaczenie: Joanna Szczepańska
Wydawca: Zysk i S-ka
Data wydania: 6 listopada 2017
Liczba stron: 430
Oprawa: miękka
Format: 140×205mm
ISBN-13: 978-83-8116-172-5
Cena: 36,90 zł



Czytaj również

Rycerz sowy
- recenzja
Oczy sowy
Magia prostych opowieści
- recenzja
Lot sowy
Powrót do królestwa Valdemaru
- recenzja
Dylogia o Alberichu (cykl o Valdemarze)
W służbie dwóm ojczyznom
- recenzja
Trylogia
Saga o czarnym gryfie
- recenzja
Antykwariat: Trylogia Heroldów Valdemaru
Uważaj, czego pragniesz, bo możesz to dostać

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.