» Recenzje » Pieśń i krzyk

Pieśń i krzyk


wersja do druku

Odbijając się od dna

Autor: Redakcja: Michał 'von Trupka' Gola

Pieśń i krzyk
W końcu możemy sięgnąć po Pieśń i krzyk, trzeci tom debiutanckiej serii Jacka Łukawskiego, którą rozpoczęła Krew i stal. Ta pełna słowiańskiego klimatu, średniowiecznych rycerzy, królewskich intryg i okrutnej magii powieść pochłania już od pierwszej strony.

Losy bohaterów w poprzednim tomie poważnie się skomplikowały. Arthorn, zdradzony i oszukany, wyczekuje wyroku śmierci, Valesca zaginęła, lord Auriss z Morronu, korzystając z sytuacji, został bohaterem Wondettel, a księżniczka Azure okazała się jędzą. Reszta znanych nam postaci, rozrzucona po całej krainie, próbowała dotrzeć do upragnionych celów lub wypełnić powierzone im zadania. W najnowszym tomie starają się znaleźć wyjście ze swoich sytuacji, jednak trafiają jedynie na kolejne problemy: Valesca straciła pamięć, Arthorn – nadzieję na uwolnienie, a król Aurissa objął tron Wondettel w fatalnym czasie, bowiem nie tylko on pragnie zagarnąć tereny należące do Martwicy. Potężny sojusz ze wschodu również rości sobie do nich prawo.

Czekając na trzeci tom, można było snuć wiele scenariuszy rozwoju wydarzeń. Zawieszenie akcji w poprzedniej części – Grom i szkwał – pozostawiło nas niepewnych losu drużynnika. Co więcej wydarzenia potoczyły się tragicznie także dla innych bohaterów. Więc tym bardziej cieszy, że w najnowszej książce pojawiły się dobrze nam znane postacie.

Wątki poświęcone ważniejszym personom przeplatają się tu z należącymi do mniej istotnych osób, a nawet zwykłych żołnierzy. Jacek Łukawski często przerywa opowieść w emocjonującym momencie, aby przerzucić akcję na "spokojniejsze wody". Dzięki temu wszyscy pomniejsi bohaterowie świetnie napędzają opowieść na kilku frontach, historia robi się ciekawa, przeplatana mniej ważnymi, jak i kluczowymi wydarzeniami, tym samym stopniowo kumulując napięcie przed nadchodzącą wojną. Oliwy do ognia dolewają knowania księżniczki Azure, która wielu wiedzie na manowce, a innych prosto przed oblicze kata. W tym tomie wiele stron poświęcono również Valesce i Aurissowi, kosztem Mathonwy, który, chociaż się pokaże, to będzie dość powściągliwy w swoim zachowaniu. W Pieśni i krzyku mocniej widać także ogrom intryg władców, żerców, dawnych bóstw, żołnierzy i zwykłych ludzi. Każdy knuje, każdy spiskuje i każdy próbuje jak najwięcej ugrać dla siebie. Już od pierwszych stron zdajemy sobie sprawę, że wątki które w poprzednich tomach wydawały się mało znaczące, teraz będą miały kluczowe znaczenie dla losów nadchodzącej bitwy.

Jacek Łukawski, co widać było od początku, dobrze kreśli charaktery bohaterów. Jednych szybko obdarzamy sympatią, innych wręcz przeciwnie. Dość często poznajemy ich motywy, a niekiedy nieco wspomnień z wcześniejszych lat, zwłaszcza w tym tomie o wiele więcej pojawia się wątków rodzinnych czy trudnych doświadczeń życiowych.

Kolejny raz cieszy też bogaty świat przepełniony słowiańskimi straszydłami, magią i mocą. Gummienniki, Potworniki i zaczarowany Orhykrest to zaledwie wierzchołek góry lodowej ogromnego uniwersum, a im bliżej końca, tym częściej ujawniają się wpływy starożytnych mocy, artefaktów i bóstw.

Książka przynosi także wiele odpowiedzi dotyczących Martwicy czy motywów Nyz'gam, przewodzącej sojuszowi ze wschodu. Z pewnością czytelnika zdziwią losy niektórych bohaterów zwłaszcza, że fortuna raz odsyła ich do niewoli, a innym razem stawia przed obliczem króla. Ci którzy śledzili losy Arthorna jedynie na początku mogą poczuć niedosyt wrażeń. Niemniej później opowieść się rozkręca, zahaczając o wszystkie ważniejsze wątki ciągnące się z poprzednich części. Opowieść zaskakuje i nie sposób się przy niej nudzić, kiedy do końca nie jesteśmy pewni jakie konsekwencje przyniosą wybory postaci. A im bardziej zbliżamy się do finału, tym więcej pojawia się pomniejszych rozgałęzień historii.

Ostatni tom serii Kraina Martwej Ziemi to przemyślane zamknięcie historii o Arthornie drużynniku króla, który przeżył wiele smutnych i brutalnych chwil. Los na przestrzeni z pewnością dał mu się we znaki, a trzeci tom jeszcze pokazał, że zawsze może być gorzej. Cykl Jacka Łukawskiego przyniósł także mnóstwo intryg, dobrze skrojonych bohaterów i bogaty świat, co w efekcie sprawiło, że serię naprawdę warto przeczytać, zwłaszcza jeśli ktoś gustuje w słowiańsko-fantastyczno-średniowiecznych klimatach. Pieśń i Krzyk odkrywa niemal wszystkie karty i kończy losy bohaterów, pozwalając w spokoju odłożyć tom na półkę. 

8.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Pieśń i krzyk
Cykl: Kraina Martwej Ziemi
Tom: 3
Autor: Jacek Łukawski
Wydawca: Sine Qua Non
Data wydania: 14 marca 2018
Liczba stron: 400
Oprawa: miękka
Format: 135×210mm
Cena: 36,90 zł



Czytaj również

Grom i szkwał
Ziemia, która spłynęła mroczną magią
- recenzja
Pieśń i krzyk
- fragment
Grom i szkwał
- fragment
Krew i stal
Ziemia, która spłynęła krwią
- recenzja
Wilcza Godzina
Wskrzesiciele nadchodzą
- recenzja
I wrzucą was w ogień
Dlaczego upadamy?
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.