» Recenzje » Ostatni Nefilim - Michał Solanin

Ostatni Nefilim - Michał Solanin


wersja do druku
Ostatni Nefilim - Michał Solanin
Myśl, że być może nasza rzeczywistość nie jest do końca tym, za co ją uważamy, że w istocie ludzkość od tysiącleci jest ofiarą okrutnego kłamstwa, a prawda o naszym świecie jest znana jedynie kilku wybrańcom, to skuteczna pożywka dla wyobraźni wielu pisarzy, i to zarówno tych z "górnej półki", jak i działających w sferze popkultury. Dlatego od lat zalewani jesteśmy licznymi pozycjami "odkrywającymi" przed naszymi oczyma "prawdziwy" kształt naszego uniwersum. Jedną z takich pozycji jest Ostatni Nefilim autorstwa Michała Solanina, który mam okazję właśnie recenzować.

Akcja utworu toczy się w czasach wypraw krzyżowych, a konkretnie kilka lat po zajęciu Jerozolimy przez Saladyna. Pobożny rycerz Roderyk wyrusza z poselstwem do cesarza niemieckiego Fryderyka Barbarossy, który aktualnie przebywa wraz ze swoimi wojskami w Ziemi Świętej. Nie bez przygód dociera do celu, by dowiedzieć się, że śmierć Rudobrodego przekreśliła sens jego podróży. Kierowany więc licznymi legendami o prezbiterze Janie wyznacza sobie nowy cel i rusza na Wschód, nie świadom, że jego wędrówce uważnie przypatrują się istoty z innych światów, mające względem niego własne plany…

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Jak wspomniałem we wstępie, motyw, po który sięgnął Solanin, jest już mocno wyeksploatowany przez innych pisarzy, tak więc trudno, żeby Ostatni Nefilim mógł się bronić oryginalnym konceptem. Z drugiej strony nic nie broni odwołać się pisarzowi do starych zamysłów, jeżeli ma pomysł na ich odświeżenie. Niestety, także i tutaj autor poległ. Motyw istot z innych płaszczyzn, które toczą walkę o człowieka, jest nawet ciekawy, ale Solanin trochę go nie dopracował. Zresztą, po całej książce widać, że autor szybko znudził się własną historią i zapragnął ją jak najszybciej zakończyć. Straszy więc urwany i zupełnie niepotrzebny wątek syna głównego bohatera, żal też, że akcja, mimo iż opowiada o wydarzeniach wręcz epickiego formatu, tak szybko ulega rozwiązaniu i to jeszcze w mało wymyślny sposób. Jedynie puenta mocno przypadła mi do gustu. Gdyby autorowi zechciało się znacznie dłużej posiedzieć nad fabułą, redukując zbędne wątki, w zamian skupiając się osi historii i — przede wszystkim — znacznie ją rozbudowując, mogłaby powstać ciekawa powieść. Jednakże ku memu ubolewaniu dostaliśmy jedynie surowiec, który dopiero po odpowiednim nakładzie pracy można przerobić na porządną książkę.

Akcja Ostatniego Nefilima toczy się w realiach wypraw krzyżowych, toteż warto zwrócić uwagę, jak autorowi udało się je oddać. Tutaj niestety czeka kolejne rozczarowanie. Solanin, wzorem Eco lub Sapkowskiego, główne kwestie polityczne przedstawia w formie dialogów między bohaterami, starając się w ten sposób ukazać, w jaki sposób ścierają się różne poglądy czy racje. Sam zamysł godny pochwały, ale autor znowu poległ na etapie wykonania. Z tychże dialogów nie dowiedziałem nic poza tym, że Saladyn jest mądry, zaś krzyżowcy pyszni i głupi, za wyjątkiem tych nielicznych, co dążą do pokoju. Trudno też mówić, żeby twórca Ostatniego Nefilima olśnił wspaniałymi orientalnymi klimatami, kiedy opisy są oszczędne i właściwie ograniczają się do wymienienia składu karawany tudzież kilku najważniejszych budynków miasta, do którego właśnie wjeżdżają bohaterowie.

Ocenę powieści nieco podciągają bohaterowie, którzy są różnorodni i nawet nieźle pomyślani, ale żaden nie zdołał wzbudzić we mnie jakichś większych emocji. Dobra robota i nic ponadto. Zwraca uwagę jedynie kreacja istot z innych światów, które obecnie znane są jako ziemskie bóstwa ze starożytnych wierzeń, oraz postać skrajnie pobożnego krzyżowca, która jednakże zawodzi, kiedy dochodzi do kluczowego momentu.

Styl, jakim napisana jest książka, jest ledwie poprawny; zwłaszcza w kwestii opisów i dialogów autor musi jeszcze sporo popracować. Kiepsko wygląda też sprawa korekty, która przepuściła sporo błędów. Jedyne, za co mogę pochwalić wydanie, to porządny druk oraz śliczna, dobrze oddająca treść okładka.

Reasumując, Ostatni Nefilim to powieść słaba, niedopracowana, aczkolwiek kryjąca potencjał na porządną książkę (zwłaszcza puentę oceniam in plus). Toteż wydawnictwu należy się nagana, że zamiast pomóc autorowi w pracy nad polepszeniem jego utworu, od razu wydają to, co dopiero po dłuższym czasie nadawałoby się do druku.
3.5
Ocena recenzenta
5.33
Ocena użytkowników
Średnia z 3 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 1
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Ostatni Nefilim
Autor: Michał Solanin
Autor okładki: Wojciech Stefaniec
Wydawca: Novae Res
Miejsce wydania: Gdynia
Data wydania: maj 2009
Liczba stron: 154
Oprawa: miękka
Format: 130 x 200 mm
ISBN-13: 978-83-61194-96-5
Cena: 24,90 zł



Czytaj również

Komentarze


Marsavius
   
Ocena:
0
Recenzja krytyczna, czyli pomocna :) +
22-07-2009 22:27

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.