» Recenzje » Nigdziebądź

Nigdziebądź

Nigdziebądź
Wznowienie powieści Neila Gaimana przez wydawnictwo MAG okazało się wspaniałym prezentem dla czytelników. Miłośnicy prozy Brytyjczyka mają okazję skompletować jednolite wydania z twardą oprawą, a osoby nieznające jego książek mogą przekonać się o wielkości jego talentu. Nie ma bowiem sensu owijać w bawełnę i bawić się w rozbudowane wstępy – Nigdziebądź to świetna powieść.

Richard Oliver Mayhew to człowiek sukcesu, chociaż przebojowością nigdy nie grzeszył. Niezła praca w Londynie, dobrze sytuowana narzeczona i spokojne życie. Roztargnienie i brak asertywności to chyba jedyne cechy, które mu nieco doskwierają, bo w zasadzie bez większych problemów podąża z prądem życia. W głębi duszy czasem dopuszcza do siebie myśli, że może nie jest to życie, jakiego naprawdę pragnął, ale tego typu wątpliwości są bardzo szybko tłumione. Niestety pewnego dnia jego dobroduszne nastawienie sprawia, że w błyskawicznym tempie traci pracę, narzeczoną i kontakt z rzeczywistością. A to dopiero początek.

Neil Gaiman doskonale opanował sztukę, którą umiejętnie posługiwać się potrafią jedynie najlepsi pisarze – wywoływania emocji bez uciekania się do tanich sztuczek. Nigdziebądź od samego początku potrafi czytelnika poruszyć. Na wstępie jest to delikatna irytacja związana z Richardem, z czasem przekształcająca się w obawę, a na koniec w sympatię. W trakcie lektury czytelnik doświadczy całego spektrum uczuć i to nie tylko tych pozytywnych. Strach, złość i smutek do przyjemnych nie należą, ale w dobrej literaturze są niemal pożądane. Te doznania biorą się nie tyle z reakcji na zdarzenia, co raczej z umiejętnie wykreowanej atmosfery oraz niezwykle żywych postaci.

Śmiało można powiedzieć, że Nigdziebądź obfituje we wspaniale wykreowanych bohaterów. Chociaż Richardowi brakuje nieco oryginalności, ponieważ wpisuje się w znany i często powtarzany schemat zwykłego człowieka, trafiającego do magicznego świata, to wyraźnie widać, że jest to część autorskiego zamysłu. Przeciętność i nijakość prowadzonego przez młodego Szkota życia znacznie kontrastują z chaosem i nieprzewidywalnością Londynu Pod. Pozostałych bohaterów również można wpisać w rozmaite utarte schematy, ale trudno to postrzegać jako poważną wadę z powodu niesamowitego ładunku życia i pasji w nich obecnych. Nawet odrażająco brutalni panowie Croup i Vandemar podchodzą do swoich obowiązków z wielkim zapałem. Można nawet stwierdzić, że mają niezłomną etykę pracy, a przy tym stanowią komicznie dobraną mroczną parę. Prawdziwe szaleństwo rozpoczyna się jednak na drugim planie. Na każdym kroku można napotkać twórcze odniesienia lub też personifikacje powiązane z geografią i historią Londynu.

Co więcej, wszystkie te elementy są pięknie spięte stylem oraz fabułą. Proza Gaimana jest urokliwa w swojej prostocie, a Nigdziebądź czyta się niezwykle lekko. Brytyjczyk ma talent do tworzenia świetnych scen za pomocą niewielkiej ilości słów. Humor tryska niemal z każdej strony, ale bardzo rzadko przybiera on formę bezpośrednią, raczej kryje się gdzieś między słowami. Warto zwrócić uwagę na takie perełki, jak cytat poniżej:

- Nie - odparł pan Vandemar. - Brzdęk. - My cię zastraszamy. - Brzdęk. - Jeśli nie zrobisz tego, co każe pan Croup... - brzdęk - bardzo cię skrzywdzimy. - Brzdęk. - A potem... - brzdęk - zabijemy cię jeszcze bardziej.

Fabuła płynnie posuwa się naprzód, brak tu zbędnych przestojów, choć czasem tempo spada, by dać czytelnikowi odrobinę wytchnienia. Intryga jest ciekawa i może nawet nieco zaskoczyć, lecz w związku z nią dochodzi do pewnego paradoksu. Można odnieść wrażenie, że schodzi ona na drugi plan. Pierwsze skrzypce grają tu postacie i sam Londyn Pod, a zdarzenia są dla nich jedynie tłem. Nie świadczy to jednak na niekorzyść historii, wręcz przeciwnie,  dowodzi raczej doskonałości pozostałych elementów Nigdziebądź.

Nigdziebądź to powieść, która porywa czytelnika niemal już od pierwszych stron. Stanowi świetną mieszankę emocji, ciekawych postaci oraz doskonałego stylu. Chociaż części postaci brakuje nieco oryginalności, a fabuła schodzi momentami na dalszy plan, to są to drobiazgi nie mające wpływu na całokształt. Czytelniku, jeśli chcesz odbyć fascynującą podróż, pośmiać się, a może nawet i przestraszyć, to Londyn Pod czeka na ciebie.

9.5
Ocena recenzenta
9
Ocena użytkowników
Średnia z 4 głosów
-
Twoja ocena
Tytuł: Nigdziebądź (Neverwhere)
Autor: Neil Gaiman
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Wydawca: MAG
Data wydania: 19 września 2014
Liczba stron: 368
Oprawa: twarda
ISBN-13: 978-83-7480-450-9
Cena: 39 zł



Czytaj również

Nigdziebądź
Raz jeszcze i nigdy dosyć
- recenzja
Nigdziebądź
- fragment
Nigdziebądź
- fragment
Nigdziebądź - Neil Gaiman
Codzienność przez pryzmat przygody
- recenzja
Nigdziebądź
Rozdział 1

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.