» Recenzje » Mroczny sekret

Mroczny sekret


wersja do druku

Nocoskrzydły i jego zwoje

Autor: Redakcja: Henryk Tur

Mroczny sekret
Mroczny sekret to już czwarta książka, jaka ukazała się w serii Skrzydła Ognia. Ten tom jest kontynuacją swoich poprzedniczek: pierwsza część była bardzo dobra, druga jeszcze lepsza, trzecia też niczego sobie, a jak będzie wyglądać czwarta książka z tego cyklu?

Saga Skrzydła Ognia opowiada losy pięciu smoków, które zostały wychowane na Smoki Przeznaczenia, mające za cel zaprowadzenie pokoju na świecie. W pierwszej powieści mieliśmy do czynienia z Błotoskrzydłym – Łupkiem, w drugiej z Morskoskrzydłą – Tsunami, w trzeciej z Deszczoskrzydłą – Glorią, a czwarta została napisana z punktu widzenia Gwiezdnego Lotnika z rasy Nocoskrzydłych. Na samym początku książki (w poprzednich częściach również) znajduje się charakterystyka wszystkich ras smoków (oraz ich zwyczaje), a także urokliwa mapka Pyrii, która kształtem przypomina smoka.

Gwiezdny Lotnik, główna postać tej części, został porwany przez Nocoskrzydłe - swoją rasę, o której naczytał się dosyć sporo ze zwojów, kiedy był więziony wraz z resztą smocząt przeznaczenia przez Szpony Pokoju. Smok ma cały czas nadzieję, że okażą się takie wspaniałe i uczynne, jak zapisano to w zwojach, ale rzeczywistość okazuje się całkowicie inna. Kiedy już trafił do ich mrocznego królestwa, przeżył szok, gdyż jego pobratymcy głodują, a ich wyspa obumiera. Nocoskrzydłe myślą cały czas tylko o tym, w jaki sposób i kogo zwerbować do wygrania bitwy z Deszczoskrzydłymi. Pobratymcy Gwiezdnego Lotnika wymyślili plan, aby podbić Królestwo Lasu Deszczowego (dzięki czemu zdobędą pożywienie) i zapanować nad królową tej wyspy, Glorią. Pobyt głównego bohatera w królestwie wiąże się również z tym, że Wieszcz poddaje go testom, mającymi na celu podmianę smocząt przeznaczenia na fałszywe smoki. Niestety to równałoby się temu, że prawdziwe smoczęta musiałyby zniknąć. Młody smok zostaje poddany ciężkiej próbie: być lojalnym wobec przyjaciół czy swojego plemienia?

Mrocznym sekrecie Tui Sutherland skupia się w większym stopniu na innych smokach, niż na samych głównych bohaterach. Poza zionącym ogniem i czytającym w myślach Gwiezdnym Lotnikiem, spotykamy również jego "starych" przyjaciół: Łupka – Błotoskrzydły, wiecznie głodny smok; Słonko – Piaskoskrzydłą o wielkim sercu; Tsunami – Morskoskrzydłą, która widzi w ciemności; Glorię – Deszczoskrzydłą, waleczną i pewną siebie smoczycę. Jeśli chodzi o bohaterów, to nie zauważyłam jakichkolwiek zmian w ich charakterach względem poprzednich tomów, chociaż u Gwiezdnego Lotnika zaobserwować można mniej skrytości, a więcej inicjatywy. Poznajemy również jego ojca, po którym odziedziczył inteligencję oraz chęć do nauki.

Kolejny tom z cyklu Skrzydła ognia przypadł mi do gustu i miło spędziłam czas z tą lekturą. W Mrocznym sekrecie Sutherland stworzyła świat, który wciąga pomimo tego, że miejscami jest on okrutny i brutalny, a powieść została napisana niby dla młodszych czytelników. W tym tomie również (tak jak w poprzednich częściach) mamy do czynienia z zakończeniem zachęcającym do sięgnięcia po następną powieść. Warto jeszcze nadmienić, że język autorki jest przejrzysty i zrozumiały dla młodszych odbiorców, jak i dla starszych.

Podsumowując: Mroczny sekret jest pozycją godną uwagi i może przypaść do gustu również starszym odbiorcom. Bardzo przyjemnie czytało mi się tą książkę, która wbrew moim obawom nie okazała rozczarowaniem. Miejmy nadzieję, że następna część będzie również utrzymana na tym samym poziomie, a może nawet jeszcze na wyższym. Tę książkę na pewno mogę polecić osobom, które zaczynają swoją przygodę z fantastyką, ale nie tylko, gdyż innym również powinna się spodobać ta przygoda.

8.5
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Mroczny sekret
Cykl: Skrzydła ognia
Autor: Tui T. Sutherland
Tłumaczenie: Małgorzata Strzelec
Wydawca: MAG
Data wydania: 16 sierpnia 2017
Liczba stron: 302
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-7480-771-5
Cena: 29 zł



Czytaj również

Zaginiona sukcesorka
Gdzie się podziewa następczyni tronu?
- recenzja
Opowieść o Shikanoko: Pan Ciemnego Lasu
Kosztowne zwycięstwa
- recenzja
Cesarz ośmiu wysp
"Zbliż się, bo będę szeptał"
- recenzja
7EW
Komu Księżycem, komu?
- recenzja
Rozjemca
Pochwała złotego środka
- recenzja
Ukryte królestwo
Leniwe Deszczoskrzydłe
- recenzja

Komentarze


Henryk Tur
   
Ocena:
+1

Przeczytałem reckę z łezką wzruszenia w oku ;)

07-11-2017 23:11
TO~
   
Ocena:
+2

"Ten tom jest kontynuacją swoich poprzedniczek". I przestałem czytać :(

07-11-2017 23:51
Henryk Tur
   
Ocena:
0

Książka to rodzaj żeński, poprzednie książki to "te książki", a więc "one". O co zatem chodzi?

08-11-2017 09:20
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
+2

Prawdopodobnie o to, że "tom" jest rodzaju męskiego.

A nieco szerzej patrząc - warstwa językowa pozostawia sporo do życzenia. Dla przykładu - w zdaniu:

"Bardzo przyjemnie czytało mi się tą książkę, która wbrew moim obawom nie okazała rozczarowaniem."

ktoś nie zauważył, że ostatni czasownik powinien być w formie zwrotnej ("nie okazała się rozczarowaniem"), a zaimek wskazujący w pierwszej części zdania złożonego jest użyty błędnie (powinno być " książkę").

W zdaniu

"spotykamy również jego "starych" przyjaciół: Łupka – Błotoskrzydły, wiecznie głodny smok; Słonko – Piaskoskrzydłą o wielkim sercu; Tsunami – Morskoskrzydłą, która widzi w ciemności; Glorię – Deszczoskrzydłą, waleczną i pewną siebie smoczycę"

pierwszy smok jest w mianowniku zamiast bierniku, jak pozostałe (powinno być "Łupka – Błotoskrzydłego, wiecznie głodnego smoka"). To tak po pobieżnym przejrzeniu tekstu.

Jeśli dział książkowy nie wyrabia z redagowaniem nadsyłanych tekstów, zawsze można zwrócić się o wsparcie do redaktorów innych działów.

08-11-2017 13:13
Anioł Gniewu
   
Ocena:
+1

Tom może być męski (Tom Cruise) ale może być także wraliwym dzenderem! (Tom Bombadill) 

Więcej tolerancji drodzy koleżankowie! 

08-11-2017 17:14
TO~
   
Ocena:
+1

@Adam to też, ale to drobiazg w sumie. "Mroczny sekret to już czwarta książka, jaka ukazała się w serii Skrzydła Ognia. Ten tom jest kontynuacją swoich poprzedniczek". To seria, oczywistym więc jest, że kolejna część jest kontynuacją (serii).

"pierwsza część była bardzo dobra, druga jeszcze lepsza, trzecia też niczego sobie"

Czyli pierwsza spoko, druga rewela, a trzecia "do zaakceptowania". Więc "też" tak średnio tu pasuje.

Z pisaniem jest trochę jak z rapem. Wydaje się, że to proste, a jest na odwrót.

"Mroczny sekret to już czwarta książka, która ukazała się w serii Skrzydła Ognia. Poprzedniczki trzymały wysoki poziom. Jak jest tym razem?" - tak imho by lepiej było. Ewentualnie pod SEO można wbić tytuły poprzedniczek ;)

 

08-11-2017 22:47
Henryk Tur
   
Ocena:
0

@Adam - "

"Bardzo przyjemnie czytało mi się tą książkę, która wbrew moim obawom nie okazała rozczarowaniem."

ktoś nie zauważył, że ostatni czasownik powinien być w formie zwrotnej ("nie okazała się rozczarowaniem"), a zaimek wskazujący w pierwszej części zdania złożonego jest użyty błędnie (powinno być " książkę")."

Ktoś zauważył i to byłem ja. A zauważyłem, że gdyby okazała  się rozczarowaniem, mielibyśmy blisko siebie dwa się w jednym zdaniu, więc się odpuściło bez straty dla tekstu :)

09-11-2017 15:14
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
+1

No właśnie ze stratą, jeśli formę poprawną zastępujesz błędną. Jeśli dwa "się" w jednym zdaniu tak Cię raziły, bez wysiłku można było przerobić zdanie, by ich uniknąć ("Lektura książki była bardzo przyjemna, a powieść, wbrew moim obawom, nie okazała się rozczarowaniem", na przykład) .

@ TO~ - "niczego sobie" osobiście rozumiałbym jako "całkiem dobrą", ale zdaję sobie sprawę, że to akurat określenie niejednoznaczne, i można je odbierać różnie.

Odnośnie tego, że tom jest kontynuacją poprzednich - bynajmniej nie musi być to oczywiste. Bez większego wysiłku można wskazać przynajmniej kilka serii, w których kolejne tomy osadzone są w tym samym uniwersum, ale nie stanowią chronologicznej kontynuacji wcześniejszych, także bohaterów nie muszą mieć tych samych. Więc akurat merytorycznie ten fragment, jak i przybliżenie (a raczej wymienienie) głównych postaci traktuję neutralnie (pozostawiając na boku ocenę językową).

09-11-2017 19:01
Henryk Tur
   
Ocena:
0

Co do przerabiania zdanie - wiesz, nie jestem autorem. Mogłem zasugerować, ale miałem mnóstwo innych rzeczy do poprawki.

09-11-2017 20:11
TO~
   
Ocena:
+1

@Adam "Mroczny sekret to już czwarta książka, jaka ukazała się w serii Skrzydła Ognia. Ten tom jest kontynuacją swoich poprzedniczek". Nie chodzi o bohaterów i ich przygody etc. "Mroczny sekret" jest kolejnym tomem _serii_. Więc oczywiste chyba, że następuje po poprzednich. O to mi biega.

Choć mogę się mylić. Acz nie muszę. Ale mogę ;)

#ozywpolterarazemzto

10-11-2017 22:25
Henryk Tur
   
Ocena:
0

Niekoniecznie. Mógłby odnosić się do wydarzeń opisywanych wcześniej niż w poprzednich.
 

11-11-2017 00:05
TO~
   
Ocena:
+1

Wychodzi książka z jakiegoś cyklu. 1000 lat w lewo czy w prawo w jedności czasu, miejsca, akcji - może być, nieistotne. Jest kontynuacją serii. Były poprzednie. Ta jest następna.

"Mroczny sekret" kontynuuje historię [tu wstawiamy imiona bohaterów] i siedzi ślicznie i legitnie.

11-11-2017 00:26
Henryk Tur
   
Ocena:
0

A byś się zdziwił. Trylogia Aldissa o planecie Helikonia to odstęp 500 lat między każdym tomem. Diunę też przywołam jako przykład.

11-11-2017 15:25
TO~
   
Ocena:
0

Jeszcze raz, najprościej, jak potrafię. Kolejny tom serii jest kolejnym tomem serii. Więc jego kontynuacją. Nie mówię o historii zawartej w książce, tylko o tym, że jedna książka powstała po drugiej. Oczywistym jest, że jest jej kontynuacją. To naprawdę jest proste.

A byś się zdziwił. Trylogię Helikonii znam, podobnie jak cykl o Diunie (szybko odpuściłem tylko nowotwory wypuszczane przez synalka i Andersona).

12-11-2017 16:02
Henryk Tur
   
Ocena:
+1

Ja tych "nowotworów" nie zaliczam do serii ;) "Kolejny tom serii jest kolejnym tomem serii. Więc jego kontynuacją" - ok, rozumiem, ale może być tak, że seria ma 6 pozycji, ale 3 dotyczą jednego bohatera, a 3 dalsze innego, więc warto zaznaczyć, czy kontynuacja, czy nie.
BTW - Helikonia to jedna z moich ulubionych pozycji. Zwłaszcza "Zima", do której często wracam.

12-11-2017 16:24
TO~
   
Ocena:
0

Zaproponowałem parę postów wyżej rozwiązanie, które by to wygładziło ;) "Mroczny sekret" kontynuuje historię [tu wstawiamy imiona bohaterów]".

BTW - wydanie z "Iskier" mi się rozpadło niestety :(. Dobrze, że "Solaris" wznowił.

PS. "Armia krasnoluda", Twojego pióra swego czasu dostarczyła mi dużo frajdy :). Bez ironii, to świetne opowiadanie.

 

12-11-2017 16:33
Exar
   
Ocena:
0

Co do Diuny - dla mnie te "nowotwory" są świetne. Była na nie masa nagonki, dla mnie jednak było to świetne przedstawienie skąd się to wszystko wzięło. I nawet przeczytałem pierwszy tom kilka razy...

12-11-2017 17:16
Henryk Tur
   
Ocena:
0

@ "Armia krasnoluda", Twojego pióra swego czasu dostarczyła mi dużo frajdy :). Bez ironii, to świetne opowiadanie. - dzięki :) Ze zdziwieniem ktoś doniósł mi parę lat temu, że krąży po chomikach jako PDF. Na razie kończę drugi tom swojej trylogii. Mam nadzieję, że w pierwszym kwartale przyszłego roku się ukaże.

13-11-2017 09:25
TO~
   
Ocena:
0

Ja tam czytałem prawilnie z papieru w SF :). Powodzenia z trylogią.

13-11-2017 14:26
Henryk Tur
   
Ocena:
0

Tak, tam zadebiutowałem w marcu 2002 :) Tom I trylogii w sprzedaży od 2 XII 2015. Polecam ;)

13-11-2017 15:39

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.