» Recenzje » Mroczna armia

Mroczna armia

Mroczna armia
Nowy mrok, pierwszy tom Kronik Gwiezdnej Klingi stanowiących kontynuację trzynastotomowej serii Kroniki Wardstone Josepha Delaneya, był dość interesujący i pokazał, iż autor nie wyzbył się wszystkich dobrych pomysłów i potrafi jeszcze niejednym zaskoczyć czytelnika. Czy równe pozytywne wrażenia wywoła tom drugi, Mroczna armia?

Akcja książki rozpoczyna się dokładnie w miejscu, w którym zakończył się Nowy mrok – Tom Ward zostaje złożony w grobie po tym, jak poległ w pojedynku z Kobaloskim wojownikiem. Nieoczekiwanie pojawia się uskrzydlona istota, która przy użyciu potężnej magii wskrzesza młodemu stracharza. Po tak trudnych doświadczeniach Tom i Jenny pragną powrócić do Hrabstwa, przeczekać zimę i zregenerować siły, jednakże Grimalkin jest zdania, iż dzięki poświęceniu Toma można zjednoczyć ludzi oraz zmobilizować ich do zbrojnego wystąpienia przeciwko nadciągającemu zagrożeniu ze strony Kobalosów oraz ich nowonarodzonego boga Talkusa. Zabójczyni klanu Malkinów decyduje się zorganizować zbrojny wypad na terytorium wroga i zdobyć tam niezbędną do prowadzenia skutecznych działań wojennych wiedzę o magicznych możliwościach przeciwnika i sposobach ich neutralizacji.

Pierwsza połowa powieści to w dużej mierze rozbudowany, pełen licznych zwrotów akcji zapis działań wojennych. Kluczowe, często bardzo dramatyczne wydarzenia następują po sobie bez chwili na złapanie oddechu, trup ściele się gęsto, zaś czytelnik jest świadkiem szturmowania twierdz, zasadzek, krwawych jatek, kolejnych natarć i odwrotów. Autor zadbał też o odpowiedni ładunek emocjonalny i bardzo plastyczne opisy – tutaj naprawdę nie można narzekać na nudę. W dalszej części książki protagoniści powracają do Hrabstwa i starają się wyeliminować zagrożenie ze strony jednego ze Starych Bogów sprzymierzonych z Talkusem, z poznanym już w kronikach Wardstone lodowym Golgothem. Chociaż można wówczas zauważyć wyraźne spowolnienie tempa akcji, to jest to jedynie spokojniejszy przerywnik przed bardzo spektakularnym finałem, który może wywołać uczucie lekkiego szoku u odbiorcy.

W zakresie kreacji świata przedstawionego nie ma tu mowy o żadnym novum – większość rzeczy o Kobalosach i ich bogu została już powiedziana wcześniej (a jeśli ktoś zapomniał lub przeoczył jakiś szczegół, to zawsze może sprawdzić w zamieszczonym na końcu książki słowniczku kobaloskich pojęć), zaś w Mrocznej armii Delaney jedynie gdzieniegdzie ubarwia prawie kompletny obraz, dodając tu i ówdzie jakiś nowy szczegół.

Całkiem pozytywne wrażenia wywołują także kreacje protagonistów. Śmierć i niespodziewane zmartwychwstanie zachwiały duchem stracharza, czemu zresztą trudno się dziwić, zaś Delaney wszelkie wątpliwości i rozterki Toma oddał w realistyczny i całkiem przekonujący sposób. In plus należy także zaliczyć ukazanie dynamicznych interakcji między Tomem i jego młodą podopieczną Jenny (która z tomu na tom zrobiła się chyba jeszcze bardziej krnąbrna i zadziorna), a także pełen wachlarz emocji związanych z Grimalkin – jej determinację aby za wszelką cenę zlikwidować zagrożenie ze strony Kobalosów, skłonność do manipulacji i bezwzględność w dążeniu do celu, ale też zarazem olbrzymie poświęcenie i niezmienną odwagę nawet w obliczu prawie oczywistej porażki. Podobnie jak w Nowym mroku nie za bardzo można mówić o bohaterach drugoplanowych, którzy stanowią ni mniej ni więcej tylko mięso armatnie lub przypadkowe ofiary, zaś Delaney nie poświęca zbyt wiele uwagi kreśleniu ich portretów, skupiając się prawie całkowicie na protagonistach.

Mroczna armia oferuje trochę inne wrażenia niż Nowy mrok – mniej w niej stopniowo budowanego napięcia, a więcej dynamicznej akcji i krwawych, brutalnych scen walk. Chociaż stracił na tym trochę klimat opowieści, to jednak jest to całkiem przyzwoita kontynuacja, która tylko zaostrza apetyt na finał Kronik Gwiezdnej Klingi.

7.5
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Mroczna armia
Cykl: Kroniki Gwiezdnej Klingi
Tom: 2
Autor: Joseph Delaney
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Wydawca: Jaguar
Data wydania: kwiecień 2017
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-7686-537-9
Cena: 34,90 zł



Czytaj również

Mroczna zemsta
Jak skopać tyłek bogu?
- recenzja
Nowy mrok
Stracharz raz jeszcze
- recenzja
Zemsta Stracharza
Wielki finał serii
- recenzja
Alice
Wiedźma na rozdrożu
- recenzja
Wijec
Potworny opiekun
- recenzja
Krew stracharza
W oczekiwaniu na wielki finał
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.