» Recenzje » Magic Breaks

Magic Breaks


wersja do druku

Magiczne podchody

Autor: Redakcja: Michał 'von Trupka' Gola

Magic Breaks
Szósty tom serii o Kate Daniels zakończył się w mocnym uderzeniem i niósł ze sobą zapowiedź dużych zmian. Czy Ilona i Andrew Gordonowie sprostali oczekiwaniom czytelników w kolejnej odsłonie cyklu, zatytułowanej Magic Breaks?

Wydarzenia w Gruzji zmieniły wszystko. Hugh d'Ambray wie już kim jest Kate i pozostaje tylko kwestią czasu, nim Roland zjawi się w Atlancie szukając zaginionej córki. Nieliczni znający prawdziwą tożsamość dziewczyny są w stanie gotowości i szykują się do nieuchronnej konfrontacji. Szybko okazuje się jednak, iż muszą się zmierzyć z zupełnie innym, bardziej lokalnym zagrożeniem. Kiedy ginie jeden z kierujących wampirami Mistrzów Nieumarłych i wszystko wskazuje na to, że rozszarpał go zmiennokształtny, Kate musi odnaleźć winnego i zapobiec wojnie między Gromadą a pilotami nieumarłych z Kasyna. Sytuację komplikuje fakt, iż wszystkie poszlaki wskazują na celowe działanie, mające doprowadzić do krwawej waśni między pozostającymi w stanie kruchej równowagi stronami.

Podobnie jak Magic Rises, także Magic Breaks ma wyraźnie zaznaczony podział na dwie części. Pierwsza z nich to dynamiczne i pełne dramatycznych wydarzeń śledztwo, a raczej próba dotarcia do miejsca gdzie popełniono morderstwo i zidentyfikowania sprawcy (co dla będących świetnymi tropicielami zmiennokształtnych nie powinno być problemem). Pozornie proste przedsięwzięcie okazuje się misternie zastawioną pułapką, z której niełatwo będzie się uwolnić. Druga ukazuje wydarzenia po rozwiązaniu zagadki, które stanowi preludium dla jeszcze większych kłopotów, prowadzących protagonistów do miejsca przepełnionego złowrogą mocą, wypaczającą rzeczywistość i nawiedzającego w snach śmiałków lub nieszczęśników, którzy tam trafili. Bohaterowie będą musieli przejść przez prawdziwe piekło na ziemi, by dotrzeć do mety, którą również trudno zaliczyć do przyjemności.

Inaczej niż w dwóch ostatnich częściach serii, w których dużo było budowania napięcia, tworzenia tła opowieści oraz ukazywania relacji między postaciami, w tym tomie wydarzenia pędzą w zawrotnym tempie, pełno jest pogoni, pojedynków i krwawych jatek. Nacisk położono na dynamiczną akcję, nie pozwalającą przez większość książki nawet na moment oddechu. Magic Breaks jest jeszcze bardziej dramatyczna i emocjonująca od poprzedniego tomu serii, a niektóre starcia przeciwników są tak wiarygodnie odmalowane, a przy tym brutalne i krwawe (aczkolwiek bez bezsensownego epatowania przemocą), że wywierają wstrząsające wrażenie. Warto tutaj podkreślić, że każda taka scena ma nie tylko bardzo mocne uwarunkowanie fabularne, ale też kilkakrotnie w bardzo dosadny i obrazowy sposób pokazuje różnice w podejściu do przemocy – tam gdzie dla jednych osób jest to przykra konieczność, albo sposób by zapewnić bezpieczeństwo słabszym lub najbliższym, dla innych to czysta przyjemność, wynikająca nie tylko z okrucieństwa ale też z potrzeby dominacji.

Autorzy po raz kolejny starali się nie popaść w schematyzm i zrobili co tylko mogli, aby również ten tom serii niósł ze sobą chociaż trochę świeżości. Tym razem w sukurs przyszła im olbrzymia liczba bohaterów, z których kilkoro po raz pierwszy dostało szansę wysunąć się na plan pierwszy. W poszukiwaniach sprawcy krwawego mordu, poza znanym z poprzednich części Derekiem, protagonistce towarzyszy Desandra (mająca tym razem możliwość zaprezentowania się z zupełnie innej strony i zdecydowanie różniąca się od pustogłowej egoistki z Magic Rises), młody bouda Ascanio (narwany i czasami nieodpowiedzialny, będący wyzwaniem dla cierpliwości Dereka) oraz Robert, jeden z alf klanu szczurów. Z kolei w dalszej części książki swoje pięć minut otrzyma Gastek, jeden z poznanych wcześniej Panów Nieumarłych, który jak do tej pory był postacią dość enigmatyczną.

Relacje między postaciami, jak również kontrast w traktowaniu alfy Gromady przez różne osoby stanowią mocny punkt tej książki, a niejednokrotnie ożywiają i trochę łagodzą chwilami przytłaczający klimat lektury. Cieszy też fakt, iż zależności między bohaterami nie stoją w miejscu, lecz pogłębiają się i ewoluują (czasami w obrębie kilku rozdziałów), dzięki czemu lektura przynosi wciąż nowe niespodzianki i budzi żywe emocje czytelnika. Trzeba przyznać, że Ilona i Andrew Gordonowie jak do tej pory ani razu nie rozczarowali czytelnika połowicznymi rozwiązaniami i zawsze z dużym pietyzmem podchodzili do rozwoju psychologicznego postaci oraz umotywowania ich postępowania. Nie inaczej jest też i tym razem – bohaterowie potrafią niejednokrotnie zaskoczyć, ale nie są to zachowania ad hoc bez żadnego uzasadnienia fabularnego, bowiem dalsza lektura za każdym razem daje satysfakcjonujące odpowiedzi.

Poza powieścią Magic Breaks w tomiku zawarto także krótkie opowiadanie Magic Tests, skupiające się na Julie, podopiecznej Kate, która musi rozwiązać tajemnicę dziewczynki zaginionej na terenie szkoły dla specjalnie uzdolnionych dzieci. To dość lekki, przyjemny w odbiorze tekst prezentujący całą galerię interesujących postaci, mających olbrzymi potencjał fabularny. Trzeba przyznać, iż nie byłoby powodu do narzekań gdyby autorzy zdecydowali się stworzyć więcej takich opowiadań lub nawet powieść i kontynuować temat szkolnych przygód Julie.

W cyklu o Kate Daniels nie ma słabych tomów. Każda kolejna cześć serii ma interesującą historię, dynamiczną akcję, świetnie wykreowanych, realistycznych bohaterów oraz barwny, wciąż wzbogacany o nowe szczegóły świat przedstawiony. Magic Breaks nie zawodzi w żadnym z tych aspektów. To prawdziwa gratka dla wszystkich fanów serii.

9.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Magic Breaks
Cykl: Kate Daniels
Tom: 7
Wydawca: ACE
Data wydania: 29 czerwca 2014
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9780425256220



Czytaj również

Magia krwawi
Wybuchowa rodzinna epopeja
- recenzja
Magia uderza
Tendecja zwyżkowa
- recenzja
Magia parzy
Każdy ma prawo mieć dość
- recenzja
Magia kąsa
Twarda babka
- recenzja
Magia kąsa
Piękna i bestia
- recenzja
Magic Shifts
Nowe wyzwania byłego Władcy Bestii
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.