» Recenzje » Jeźdźcy dinozaurów

Jeźdźcy dinozaurów

Jeźdźcy dinozaurów
Władcy dinozaurów nadrabiali braki w oryginalności za sprawą połączenia żywej akcji z dinozaurami i całkiem dobrze zarysowanych postaci. Jak na tle otwarcia cyklu wypada kontynuacja?

Cesarstwo Nuevaropy organizuje krucjatę przeciwko prowincji Providence oraz religijnej społeczności zwanej Ogrodem Piękna i Prawdy. Pośród wojennego rozgardiaszu niektóre postacie, jak Karyl Bogomirsky czy Rob Korrigan, urastają do rangi bohaterów, podczas gdy zniesławiona Melodia i jej służąca Pilar zmuszone są skrywać prawdziwe tożsamości. Na scenę wkraczają także, uznawane przez wielu za wymysły fanatyków religijnych, Szare Anioły, broń stwórców tego świata.

Początek drugiego tomu nie zwiastuje szczególnie interesującej historii. Melodia wraz z Pilar kontynuują ucieczkę, podczas gdy Karyl zdobywa uznanie wśród coraz większej rzeszy ludzi. Wątek poświęcony księżniczce i niegdysiejszej służącej miewa ciekawsze fragmenty i mógłby się podobać, gdyby nie rażąco przewidywalny rozwój relacji pomiędzy bohaterkami. Nawet pomimo tego mankamentu, to pozytywna w odbiorze część historii, zwłaszcza na tle rozdziałów poświęconych Bogomirsky'emu, które w pierwszej połowie powieści są nudne i potwornie się dłużą. Dzieje się tak, ponieważ dialogi są sztucznie wydłużone i nie wnoszą nic do fabuły lub powielają informacje o bohaterach. Dopiero później fabuła zaczyna się rozkręcać i nabiera szybszego tempa w drodze do finału, który został nakreślony z przyzwoitym rozmachem.

Jednym z pierwszych skojarzeń, jakie przyszły mi na myśl gdy zapoznawałem się z Władcami dinozaurów, była Pieśń Lodu i Ognia. Podobnie jak w cyklu George’a R.R. Martina, Milan od samego początku kreślił fabułę z licznymi intrygami i sporą grupą postaci. Jeźdźcy dinozaurów są pod oboma względami wyraźnie skromniejsi. Spiski przedstawione w poprzednim tomie nie są już tak istotne, gdyż mało kto kryje się z intencjami, a konflikt rozgorzał na dobre. W dodatku autor skoncentrował się na Melodii i Karylu, potwierdzając jedynie, że pozostali bohaterowie są od nich zależni i grają drugie skrzypce. Nawet figury wydawałoby się tak istotne dla przedstawionego konfliktu jak Cesarz czy Jaume dostają raptem skrawek miejsca w końcówce książki. Niemniej przewodni duet został zarysowany wiarygodnie i oboje bohaterów można polubić. Melodia w większym stopniu ewoluuje na kartach powieści, lecz największą uwagę przyciąga nieco skryty w sobie Karyl, który nieustannie zaskarbia sobie uznanie wśród podkomendnych i zwykłych mieszkańców.

Być może to tylko efekt czasu, jaki minął odkąd odłożyłem Władców dinozaurów na półkę, aczkolwiek odniosłem wrażenie, że w drugim tomie dinozaury odgrywają ważniejszą i przede wszystkim ciekawszą rolę, a ich występy nie zawsze sprowadzają się do udziału w bitwach. Milan wplótł w główne wydarzenia informacje o zachowaniach stworów w grupach i ich życiu poza kontrolą poskramiaczy. W efekcie łatwo wyobrazić sobie sceny z udziałem potężnych bestii, tym bardziej jeśli śledzimy krótkie, iście kronikarskie charakterystyki dinozaurów rozpoczynające poszczególne rozdziały.

Z początku Jeźdźcy dinozaurów wystawiają czytelników na ciężką próbę. Odczuwany marazm z czasem przeradza się jednak w wartką opowieść o zwaśnionych stronnictwach walczących nie tylko ze sobą, ale także z istotami spoza tego świata. Mimo bolączek efektowny finał i zapowiedź przewodnich wątków kolejnego tomu zachęca do sięgnięcia po Księżniczkę dinozaurów – przydałoby się jednak, by trzeci tom rozkręcał się nieco wcześniej.

6.5
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Jeźdźcy dinozaurów
Cykl: Władcy dinozaurów
Tom: 2
Autor: Victor Milán
Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Wydawca: Galeria Książki
Data wydania: 15 lutego 2017
Liczba stron: 500
Oprawa: miękka
Cena: 39,90 zł



Czytaj również

Księżniczka dinozaurów
Uprowadzona wśród dinozaurów
- recenzja
Władcy dinozaurów
Dinozaury nie wymarły
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.