» Diabeł na wieży

Diabeł na wieży

Dodał: Jędrzej 'bukins' Bukowski

Diabeł na wieży
7.50
7.47
Ocena użytkowników
Średnia z 16 głosów
-
Twoja ocena
Tytuł: Diabeł na wieży
Autor: Anna Kańtoch
Wydawca: Fabryka Słów
Miejsce wydania: Lublin
Data wydania: czerwiec 2005
Liczba stron: 368
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195 mm
Seria wydawnicza: Bestsellery polskiej fantastyki
ISBN-10: 83-89011-58-1
Cena: 26,99 zł

Troje dzieci wymyka się w środku nocy, by spotkać diabła, który wciąż wraca do starej wieży, szukając chętnych do sprzedania duszy. Czy udało mu się dobić korzystnego targu, skoro tylko jedno z dzieci wychodzi z tego spotkania cało? Nikt nie wie, co wydarzyło się w opuszczonej pracowni alchemika. Nikt nie wie też czego pragnie nawiedzający okolice duch. Czy aby na pewno nikt?

W mieście, które uchodzi za oazę spokoju w tajemniczych okolicznościach ginie szlachcic, zamordowany przez człowieka pozbawionego wszelkich pozorów człowieczeństwa. Czy owa śmierć ma coś wspólnego z makabrycznymi dokonaniami Upiora, który nim sam zginął, pozbawił życia dziesiątki dzieci?

Małe i wielkie tragedie, znaczące i błahe wydarzenia, mrożące krew w żyłach historie i stare legendy. Kto zdoła z niezliczonych okruchów ułożyć skomplikowana mozaikę i odkryć prawdę?

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Opowiadania zebrane w tomie Diabeł na wieży to nowatorskie połączenie fantasy i powieści detektywistycznej, tej czerpiącej z najlepszych tradycji klasycznego, angielskiego kryminału. Domenic Jordan, medyk i detektyw w jednej osobie staje naprzeciw mocy nadprzyrodzonych, ale też i ludzi, częstokroć gorszych i podlejszych od demonów. A wszystko to dzieje się w świecie, przywodzącym na myśl dumasowskie opowieści płaszcza i szpady, czy wiktoriańską powieść. Jeśli dotąd nie było w Polsce „salonowej fantasy” to teraz niewątpliwie nurt ten zdobędzie sobie licznych wielbicieli.

Anna Kańtoch, znana z debiutanckiej powieści Miasto w zieleni i błękicie, stawia przed swoimi czytelnikami nowe zagadki. Nastrojowe i intrygujące, które pozostawią w napięciu aż do ostatnich stron jej oryginalnej prozy.

Komentarze


Stary_Zgred
    Nie tak ciekawie, jak się wydawało
Ocena:
0
Przeczytałam, podobało się, ale nie zachwyciło. Myślę, że najsłabszą częścią twórczości Kańtoch są kreacje bohaterów - zbudowane na cliches, całkowicie przewidywalne i w wyniku tego - nudnawe. W Domenicu Jordanie rozpoznać można cechy kilku czy kilkunastu postaci literackich, przy czym nie posiada on żadnej, absolutnie żadnej cechy własnej, nie podkradzionej jakiemuś innemu bohaterowi.
01-01-2010 12:21

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.


ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.