» Recenzje » Córka Imperium, Sługa Imperium i Władczyni Imperium - Raymond E. Feist, Janny Wurts

Córka Imperium, Sługa Imperium i Władczyni Imperium - Raymond E. Feist, Janny Wurts


wersja do druku

Historia o Imperium w trzech tomach

Autor: Redakcja: Piotr 'Clod' Hęćka

Córka Imperium, Sługa Imperium i Władczyni Imperium - Raymond E. Feist, Janny Wurts
Trylogia Imperium została po raz pierwszy wydana w Polsce w latach dziewięćdziesiątych, prawie dziesięć lat po swojej amerykańskiej premierze. W tym okresie pojawiło się u nas wiele książek Raymonda E. Feista, dzięki czemu stał się on rozpoznawalny jako jeden z klasyków światowej literatury fantasy. Współautorka trylogii, Janny Wurts, jest kojarzona raczej właśnie w tej roli, a jej samodzielne powieści są o wiele mniej znane. Co ciekawe, wydawnictwo Rebis wznowiło w 2011 roku trylogię Imperium, pomijając wcześniejsze dzieła Feista, przede wszystkim Opowieść o Wojnie Światów.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

_____________________


Główna bohaterka trylogii, Mara Acoma, to przygotowywana do kapłaństwa młoda dziewczyna, która z powodu nagłej śmierci ojca i brata, jako ostatnia z rodu, musi przejąć panowanie. Niedoświadczona władczyni początkowo czuje się zagubiona, ale dzięki sztabowi doradców – będących zarazem wiernymi przyjaciółmi – szybko uczy się twardych reguł życia. Zmusza ją do tego również trudna sytuacja polityczna oraz wrogowie ojca, chcący doprowadzić do ostatecznej zagłady rodu Acoma.

W najbardziej ogólnym zarysie fabułę cyklu można streścić w ten sposób: Mara zmaga się z kolejnymi przeciwnikami, a polityczne sukcesy przysparzają jej coraz większej liczby wrogów, dlatego też lady Acoma nie ma okazji, by cieszyć się spokojem i zaznać szczęścia. Takie podsumowanie znacznie spłyca książki, jednak nie warto opisywać wydarzeń bardziej szczegółowo, by nie zdradzać zbyt wiele tym, którzy lekturę mają jeszcze przed sobą. Poza tym to nie akcja jest największym atutem tej trylogii (co najwyżej jej pierwszego tomu).

Czas akcji Imperium mniej więcej pokrywa się z okresem, w którym rozgrywa się fabuła Opowieści o Wojnie Światów, jednak w tym wypadku mamy do czynienia z odwróceniem perspektywy – Opowieść... miała miejsce głównie na Midkemii, a z pewnością widziana była oczami jej mieszkańców. Tym razem narracja przyjmuje punkt widzenia kelewańczyków. Stanowi to uzupełnienie, oferując możliwość gry z czytelnikiem, znającym wcześniejsze powieści Feista.

Kelewan to zupełnie nowy świat; tym razem możemy się dokładniej z nim zapoznać, a w szczególności z jednym z jego państw – Imperium Tsuranuanni. Pierwszą ciekawostką jest wymyślona przez autorów przyroda – trudno w niej rozpoznać rośliny czy zwierzęta z naszego świata, za przykład niech posłuży drapieżnik zwany harulthem: "Bydlę było wielkie jak słoń, miało sześć łap zakończonych imponującymi pazurami, potężną paszczę pełną ostrych kłów i pokryte łuskami ciało". Kultura Imperium przywodzi na myśl kraje Dalekiego Wschodu, zwłaszcza jeśli chodzi o poszanowanie tradycji i władzy. Najlepszy pretekst do opowiedzenia o tym miejscu stwarza wprowadzenie w drugim tomie postaci Kevina, Midkemianina, którego kolejne pytania o Kelewan stają się przyczynkiem do licznych objaśniających opisów. Z czasem jednak zabieg ten staje się zbyt oczywisty i nużący. Rażące są też przypadki łamania tradycji przez bohaterów. Czasami ma to solidne fabularne uzasadnienie, w niektórych przypadkach odbywa się jednak zbyt beztrosko; odnosi się wręcz wrażenie, że autorzy zapomnieli o opisywanych wcześniej zasadach. Inny przypadek to świadome łamanie przez bohaterów pewnych reguł, jednak mimo to takie zachowania Mary w pierwszym tomie psują spójność wizji tego społeczeństwa. Autorzy opisali kulturę pod wieloma względami różniącą się od naszej i być może im samym trudno było zachować konsekwencję w stosowaniu jej brutalnych (z punktu widzenia Zachodu) konsekwencji, na przykład honorowych samobójstw.

I właśnie podejście do kultury stanowi jeden z elementów sprawiających, że w kreacji głównej bohaterki można zauważyć niekonsekwencję. Teoretycznie bardzo ceni tradycję, jednak zaskakująco łatwo przychodzi jej łamanie wielu zasad. Choć początkowo jest pozbawioną pewności siebie dziewczyną, której nie pisana była władza, nagle doskonale sobie ze wszystkim radzi – nie widać tu wyraźnej ewolucji tej postaci. Z drugiej strony później, mimo całego zdobytego doświadczenia, ponownie zachowuje się jak mała dziewczynka, nie potrafiąca rozwiązać żadnego problemu. Oczywiście niejednolita kreacja na ogół czyni bohatera powieści bardziej "ludzkim" – w przypadku Mary zabrakło jednak dobrego uzasadnienia sprzecznych postaw.

Wbrew argumentom przytoczonym w powyższym akapicie, Mara pozostaje postacią ciekawą oraz godną uwagi. Interesująco prezentuje się przede wszystkim porównanie jej z wcześniejszymi bohaterkami Feista. Być może to współautorstwo Wurts sprawiło, że w owym cyklu w końcu pojawiła się kobieca postać, która ma nieco więcej do powiedzenia. Opowieść o Wojnie Światów przedstawiała typowo męską rzeczywistość, w której kobiety uchodziły na ogół za dodatki. Zdarzały się wprawdzie silne osobowości, jak księżniczka Carline, z czasem jednak i jej przypadła rola ozdobnika. W Imperium wygląda to zupełnie inaczej – Mara jest kobietą silną i niezależną, graczem nieraz twardszym niż niejeden mężczyzna. Nie brakuje też innych bohaterek o wyrazistych osobowościach, jak choćby doradczyni Nacoya, czy lady Isashani Xacatecas. Wiele postaci, nie tylko tych pozytywnych, intryguje, przez co czytelnik szybko zaczyna interesować się ich losami.

Wracając do samej historii, z trylogii najlepsze wrażenie sprawia pierwszy tom, który – mimo wad – stanowi najbardziej spójną oraz ciekawą konstrukcję. Wciąga odbiorcę w historię i kulturę Kelewanu oraz prezentuje najważniejszych bohaterów. W drugiej części pojawia się pewna przewidywalność, zwłaszcza w scenach z udziałem Kevina. Kamienie milowe posuwające akcję do przodu rozdzielone są długimi fragmentami przedstawiającymi przeżycia wewnętrzne Mary. Jest to nieco nużące i rzuca cień na ważniejsze a także ciekawsze wydarzenia dotyczące całego uniwersum. Trzeci tom w pewnym sensie rozczarowuje, bo pojawia się w nim coraz więcej niedociągnięć. Niemniej broni go zakończenie, które sprawnie podsumowuje i zgrabnie zamyka cały cykl. Jego wady to głównie zbiór pozornie nieistotnych, ale jednak zbyt licznych, drobnych uchybień. Razi przede wszystkim nachalne podkreślanie niektórych faktów, poprzez ciągłe powtórzenie tracących siłę wyrazu (na przykład po kilku wyprawach Arakasiego ponawia się stwierdzenie, że Mara jeszcze nigdy nie widziała go tak wychudzonego). Pojawiają się także powtórzenia akcji już wykonanych przez bohaterów (zdarza się, że postać zdejmuje hełm, który zdjęła już parę akapitów wcześniej). Zanika też troska o detale, jak w scenie, w której tradycjonaliści piją herbatę, podczas gdy, z założenia przeciwni Midkemii, powinni raczyć się kelewańską chochą. Są to jedynie szczegóły, aczkolwiek niewątpliwie wpływają na odbiór całości. W tym przypadku świadczą też o niezbyt porywającej akcji, skłaniającej do skupienia się na drobnostkach. Styl trylogii nie wyróżnia się niczym szczególnym, książki napisane są sprawnie, ale sama warstwa językowa ani nie zachwyca, ani nie razi.

Imperium jest cyklem nie pozbawionym wad, mimo to potrafi porwać swoim fantastycznym rozmachem. Nie brakuje tu ciekawych bitew, niesamowitych manifestacji potęgi magii, nierzeczywistych istot, obcych światów i tego wszystkiego, co tak bardzo kochają fani fantasy. Imperium Tsuranuanni to kraj, w którym światli ludzie porywają się na zmiany mogące zburzyć cały istniejący porządek i walczą do ostatniej kropli krwi o swoje idee. To świat, w którym wszystko jest możliwe. I jako taki jest zdecydowanie wart czasu poświęconego na lekturę.

Tytuł: Córka imperium (Daughter of the Empire )
Cykl: Imperium
Tom: 1
Autor: Raymond E. Feist, Janny Wurts
Tłumaczenie: Michał Rogacki
Wydawca: Rebis
Miejsce wydania: Poznań
Data wydania: 2 sierpnia 2011
Liczba stron: 376
ISBN-13: 978-83-7510-673-2
Oprawa: miękka
Wymiary: 150 × 225mm
Cena: 37,90 zł

Tytuł: Sługa Imperium (Servant of the Empire)
Cykl: Imperium
Tom: 2
Autor: Raymond E. Feist, Janny Wurts
Tłumaczenie: Jarosław Kotarski
Wydawca: Rebis
Miejsce wydania: Poznań
Data wydania: 13 września 2011
Liczba stron: 360
ISBN-13: 978-83-7510-675-6
Oprawa: miękka
Wymiary: 150 x 225 mm
6.0
Ocena recenzenta
8.75
Ocena użytkowników
Średnia z 2 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Władczyni imperium
Cykl: Imperium
Tom: 3
Autor: Raymond E. Feist, Janny Wurts
Tłumaczenie: Alina Patkowska
Wydawca: Rebis
Miejsce wydania: Poznań
Data wydania: 12 października 2011
Oprawa: miękka
Format: 150 x 225 mm
ISBN-13: 978-83-7510-674-9
Cena: 45,90 zł



Czytaj również

U bram ciemności
Nadciąga nieporadna horda
- recenzja
Nadciąga legion grozy
Fantastyczny oldschool
- recenzja
Imperium - Vladimir Wolff
Walka o Europę
- recenzja
Bohater specjalny do Warhammer Fantasy Battle
[WFB] Odwet
Scenariusz i raport bitewny do Warhammer Fantasy Battle
Taktyka ofensywna na piechocie

Komentarze


Ifryt
   
Ocena:
0
Czytałem tę trylogię dawno temu, ale zrobiła na mnie zdecydowanie dobre wrażenie, dlatego ocena recenzentki wydaje mi się mocno zaniżona.
(Sam nie chcę już teraz wystawiać oceny, bo jednak aż tak dobrze nie pamiętam tych książek.)

Jest to jedna z przystępniejszych powieści dla miłośników Legendy Pięciu Kręgów. Nowe okładki niezbyt mi się podobają - zupełnie zatracają dalekowschodni charakter opisywanej krainy.
30-01-2013 13:57
lemon
    @Ifryt
Ocena:
+1
ocena recenzentki wydaje mi się mocno zaniżona

Ty lepiej powiedz, co myślisz o tym, co jest nad oceną napisane. ;)
30-01-2013 18:54
Ifryt
    @lemon
Ocena:
0
Nad oceną jest napisane m.in.: "jest zdecydowanie wart czasu poświęconego na lekturę", co jakoś też mi specjalnie nie koresponduje z tą 6.0.
31-01-2013 09:33
Iman
   
Ocena:
+1
Właśnie, Ifrycie, ocena to jest jednak zawsze trudna sprawa. Pierwotnie postawiłam 7, ale potem z kolei doszłam do wniosku, że to za dużo w zestawieniu ze zdaniami takimi jak "Jest to nieco nużące i rzuca cień na ważniejsze a także ciekawsze wydarzenia [...]". Sprawę utrudnia też fakt, że poszczególne tomy są nierówne. Gdyby chodziło o sam pierwszy, to możliwe, że dostałby nawet 8.
31-01-2013 10:02

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.