» Recenzje » Bezduszna - Gail Carriger
"

Bezduszna - Gail Carriger


wersja do druku

Kobieta wyzwolona kontra wampiry

Autor: Redakcja: Staszek 'Scobin' Krawczyk

Bezduszna - Gail Carriger
Bezduszna to powieściowy debiut literacki amerykańskiej pisarki Gail Carriger i pierwsza część tetralogii pod wspólnym tytułem Protektorat Parasola. Powieść stanowi literacki miszmasz kilku gatunków, urban fantasy łączące cechy paranormalnego romansu historycznego z elementami komedii, kryminału i steampunka. Takie połączenie może wydawać się karkołomne, ale lekki styl, barwne opisy i duża dbałość o szczegóły zapewniły autorce liczne nagrody literackie oraz wierną rzeszę fanów (a raczej fanek). Czy to uznanie jest uzasadnione, czy też stanowi wyłącznie wynik niesłabnącej za oceanem popularności paranormalnych romansów?

_____________________


Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Inaczej niż w większości urban fantasy, akcja Bezdusznej umiejscowiona została w XIX-wiecznej wiktoriańskiej Anglii. Obok normalnych ludzi w społeczeństwie funkcjonują tu jednak wampiry i wilkołaki; swoje miejsce znalazły także duchy. Nad poprawnym koegzystowaniem całej nieludzkiej gromady czuwa specjalnie powołana w tym celu organizacja, Biuro Ultranaturalnych Rzeczy (BUR). Zarówno wilkołaki, jak i wampiry tworzą własne struktury społeczne, do których mogą otwarcie rekrutować nowych członków. Transformacja uchodzi za prawdziwy zaszczyt pomimo dużego ryzyka śmierci (niższego tylko w wypadku osób obdarzonych dużą "ilością duszy" oraz pierwiastkiem twórczym – pisarzy, wynalazców, aktorów). Społeczności wampirów przewodzi królowa i tylko dzięki niej może się zrodzić nowy członek tej rasy; bardzo podobnie jest z wilkołakami, których głowę stanowi samiec alfa.

Nadludzcy, zwani także bezdusznymi, są ludźmi, których można uznać za naturalną przeciwwagę dla nadprzyrodzonych, gdyż samym dotykiem mogą neutralizować wszystkie wampirze oraz wilkołacze moce i zdolności. Główna bohaterka, Alexia Tarabotti, należy do ich grona. Brak duszy nie przeszkadza jej zbytnio, kobieta traktuje go jak drobny uszczerbek, tak samo niezależny od jej woli jak kolor włosów czy ciemna karnacja – wszystko odziedziczone po ojcu, Włochu. Nieodłącznymi atrybutami Alexii są także bystra inteligencja i spostrzegawczość, gwałtowny temperament, cięty język i… parasolka wyposażona w nader przydatny szpikulec.

Akcja powieści zaczyna się od balu, podczas którego panna Alexia została zaatakowana przez wampira. Rzeczony osobnik nie tylko chciał wypić jej krew bez pytania o zgodę (co było dowodem karygodnego braku manier), ale także (o zgrozo!) nie wiedział, kim jest bezduszna i dlaczego powinien trzymać się od niej z daleka. Umiejętne użycie parasolki zakończyło się definitywnym zgonem wampira, co stało się z kolei początkiem długiego śledztwa, w które wplątane zostały: BUR, wilkołaki, wampiry, szpiegowska gromada żywicieli lorda Akeldamy (najbardziej dekadenckiego i barwnego krwiopijcy w całym Londynie) oraz tajemnicze istoty bez twarzy…

Postacie są barwne i dobrze scharakteryzowane, przemyślane i spójne. Z całą pewnością nie są one przejaskrawione czy zbudowane wokół jednej cechy charakteru. Stanowią skomplikowane i złożone indywidualności, zdobywają nowe doświadczenia, zmieniają się pod ich wpływem i niejednokrotnie zaskoczą czytelnika swoim zachowaniem czy wygłoszonym poglądem, prezentującym drugie dno danej osobowości. Na plus charakterystyki bohaterów należy też zaliczyć to, że autorka nie szczędziła czytelnikowi informacji o ich statusie społecznym, poglądach i sposobie postrzegania świata. A punktów widzenia jest tyle, ile postaci przewija się przez karty powieści. Wyjątek od reguły stanowi rodzina Alexii Tarabotti, którą można uznać za chodzący stereotyp. Jest to jednak zapewne zamierzone działanie autorki, mające uwypuklić różnice w charakterze i podejściu do życia dzielące bohaterkę i jej najbliższych.

Bardzo dużą zaletę powieści stanowi niezwykłe przywiązanie autorki do detali. Dotyczy to zarówno obrazu wiktoriańskiej Anglii, ubiorów (ze szczególnym uwzględnieniem ekstrawaganckich nakryć głowy przyjaciółki panny Alexii), wystroju wnętrz, jak i wyglądu oraz działania różnych nowinek technologicznych – prawdziwych lub wymyślonych jedynie na potrzeby książki. Daje to bardzo złożony, barwny i przemawiający do wyobraźni czytelnika obraz, który pomaga zagłębić się w opisywaną rzeczywistość.

Kolejnym atutem książki jest jej język – lekki, soczysty i stylizowany na narrację nowoczesnej (jak na standardy wiktoriańskie) kobiety o szerokich horyzontach i odważnym, niekonformistycznym podejściu do życia. Dialogi są niewymuszone – nie ciągną się w nieskończoność, nie tworzą też karkołomnych konstrukcji okraszonych nieznanym słownictwem. Wypowiedzi bohaterów oraz ich riposty są spontaniczne i bardzo dynamiczne, bez sztuczności czy przegadania. Całości dopełnia lekko ironiczny humor dozowany z umiarem i bez przesady.

Jednak w tej beczce miodu jest także trochę dziegciu. To wątek romantyczny – w moim odczuciu przewidywalny i trochę sztampowy. Już od pierwszych stron powieści wiadomo, że pewien wilkołak budzi żywe emocje naszej bohaterki. Na początku mamy co prawda niechęć, a główni bohaterowie nie szczędzą sobie drobnych złośliwości i przytyków, ale jak to mówią: "kto się lubi, ten się czubi". Lord Maccon jest oczywiście stuprocentowym mężczyzną (prawdziwym samcem alfa), bywa też trochę nieokrzesany, czasami gburowaty, ma jednak prawdziwą słabość do naszej nieujarzmionej Alexii… Mimo pewnego rozczarowania muszę przyznać, że ta część powieści jest także źródłem wielu udanych, dość zabawnych sytuacji, więc na tle reszty nie wypada całkiem źle.

Bezduszna jest lekturą lekką, łatwą i przyjemną, z pewnym powiewem świeżości, który powoduje, że nawet oklepane motywy są zaskakujące i dają się bez bólu przetrawić. Gatunki wymieszane są z wyczuciem, a w przedstawionym świecie i opisywanych wydarzeniach można pogrążyć się bez reszty, pochłaniając kolejne karty. Bezduszna ma wiele zalet, chociaż nie jest to z pewnością pozycja wybitna.
8.0
Ocena recenzenta
7.58
Ocena użytkowników
Średnia z 6 głosów
-
Twoja ocena
Tytuł: Bezduszna
Cykl: Protektorat parasola
Tom: 1
Autor: Gail Carriger
Tłumaczenie: Magdalena Moltzan-Małkowska
Wydawca: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Data wydania: 21 marca 2011
Liczba stron: 320
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195 mm
ISBN-13: 978-83-7648-656-7
Cena: 34,00 zł



Czytaj również

Bezgrzeszna - Gail Carriger
Dalsze losy bezdusznej Alexii
- recenzja
Bezwzględna
Rozdział pierwszy, w którym lady Alexia Maccon się kolebie
Bezduszna - Gail Carriger
Dama bez duszy, ale z sercem
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.