» Recenzje » Assassin’s Creed: Ostatni potomkowie

Assassin’s Creed: Ostatni potomkowie


wersja do druku

Odwieczny konflikt, wersja młodzieżowa

Autor: Redakcja: Marcin 'Karriari' Martyniuk, Agnieszka 'jagnamalina' Bracławska

Assassin’s Creed: Ostatni potomkowie
Zabierając się do zrecenzowania Ostatnich potomków stanąłem przed trudnym zadaniem opowiedzenia o książce nie tyle kiepskiej, co doskonale przeciętnej, niczym się nie wyróżniającej i zupełnie nie zapadającej w pamięć.

Owen, zbuntowany nastolatek, po śmierci ojca w więzieniu przechodzi trudny okres. Nie wierzy bowiem w winę rodzica i jest przekonany, że został on wrobiony. Aby dotrzeć do prawdy postanawia skorzystać z Animusa, urządzenia dającego dostęp do pamięci przodków, zakodowanej w DNA użytkownika. Niestety jego plan spala na panewce, przypadkiem jednak wraz z przyjacielem wpadają na ślad fragmentu Edenu, potężnego artefaktu, śladu po dawno zapomnianej cywilizacji. Od tej pory chłopcy wraz z czworgiem innych uczniów, których DNA również stanowi fragment klucza do rozwikłania zagadki lokalizacji skarbu, stają się obiektem zainteresowania tak Templariuszy, jak Asasynów.

Akcja powieści zawiązuje się stosunkowo powoli – z początku obserwujemy trudne relacje Owena z rodziną, która nie podziela jego przekonania co do niewinności jego ojca, które nie są szczególnie interesujące, jednak kreślą względnie wyrazistą, choć niezbyt skomplikowaną sylwetkę nastolatka. Dopiero mniej więcej w jednej czwartej powieści, podczas drugiej wyprawy w przeszłość, akcja zaczyna z wolna nabierać tempa – nie należy jednak oczekiwać zbyt wiele, gdyż nawet najbardziej dynamiczne fragmenty nie porywają. Choć nie mogę powiedzieć, żebym nudził się przy lekturze, to nie zdarzył się też ani jeden moment, w którym byłbym ciekaw, co będzie dalej lub poczuł chęć, by przed odłożeniem książki przeczytać jeszcze jedną stronę.

Przyczyn tego stanu rzeczy można się dopatrywać w nadmiernym rozdrobnieniu akcji, którą (tak w teraźniejszości, jak we wspomnieniach) obserwujemy naprzemiennie z perspektywy sześciu osób, które przez większą jej część jedynie sporadycznie kontaktują się ze sobą. Dzieli to historię na kilka oderwanych wątków, z których duża część nie ma większego znaczenia dla jej ostatecznego kształtu. Stanowią jedynie mdły wypełniacz, sztucznie przedłużający tekst, który, gdyby chcieć go porządnie skondensować, można by przerobić na średniej długości opowiadanie. Jeżeli dodać do tego niezbyt porywające fragmenty mające miejsce we współczesności otrzymujemy obraz fabuły jakby żywcem wyjęty z gier – dynamiczne nic ciekawego, które w małych dawkach może bawić, ale na dłuższą metę nuży.

Również szóstka głównych bohaterów z Owenem na czele nie wzbudza szczególnych emocji. Choć nie sposób nazwać ich zupełnie papierowymi, gdyż autor postarał się nadać im cechy indywidualne i rozróżnialne osobowości, to trudno ich też określić inaczej niż jako sztampowych. Także ich przodkowie, których dane będzie nam poznać oraz postacie drugoplanowe nie robią szczególnego wrażenia, stanowią bowiem ucieleśnienie typowych dla tej serii archetypów. Ostatecznie kreację bohaterów należałoby określić jako przeciętną.

Tak samo opisać można styl autora, który niczym się nie wyróżnia. Podczas lektury nie dostrzegłem żadnych błędów, ale też żaden opis ani dialog nie zachwycił mnie choćby w najmniejszym stopniu. 

Ostatni potomkowie to książka przeciętna pod każdym względem – nie marna, ale też nie przyciągająca uwagi i nie wzbudzająca emocji, jedna z tych pozycji, które zapomina się kwadrans po odłożeniu na półkę. Jedynie dla wielkich fanów uniwersum.

5.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Assassin’s Creed: Ostatni potomkowie (Assassin's Creed: Last Descendants)
Cykl: Assassin’s Creed
Autor: Matthew J. Kirby
Tłumaczenie: Olga Siara
Wydawca: Insignis
Data wydania: 9 listopada 2016
Liczba stron: 432
Oprawa: miękka
Format: 14x21 cm
ISBN-13: 978-83-65315-75-5
Cena: 34,99 zł



Czytaj również

Grobowiec chana
Różne miejsca, różne czasy, ta sama nuda
- recenzja
Assassin's Creed
Nic nie jest prawdą
- recenzja
Assassin’s Creed: Syndicate
Zabójcze rodzeństwo
- recenzja
Assassin's Creed Rogue
Na morzu i lądzie
- recenzja
Assassin's Creed: Unity
Nic nowego, a jednak nadal bawi
- recenzja
Assassin's Creed: Czarna bandera
Karaibskie opowieści
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.