» Recenzje » Alicja i Ciemny Las - Jacek Piekara

Alicja i Ciemny Las - Jacek Piekara

Alicja i Ciemny Las - Jacek Piekara
Alicja i Ciemny Las to kontynuacja zeszłorocznej publikacji Jacka Sługi Waszego Uniżonego ze stajni Redhorse. Co prawda nie jestem fanką tego cyklu i pierwsza część raczej pozbawiła mnie złudzeń co do kształtu i treści kontynuacji, a jednak wzięłam na siebie ciężar obowiązku recenzenckiego. Spieszę wyjaśnić, że zmusiły mnie do tego moje skłonności do sadomasochizmu intelektualnego, któremu podczas tej lektury wiele razy stało się zadość.

Druga część Alicji… zaczyna się sceną, w której Aleks uświadamia sobie, że jego ukochana została porwana, i natychmiast biegnie jej na ratunek. Nasz rycerz w złotej zbroi będzie jednak musiał zmierzyć się z wieloma niebezpieczeństwami, zanim uratuje swój Skarb. Po drodze spotka się nie tylko ze zbójami, oprychami oraz cwaniakami różnego kalibru, ale usłyszy także złośliwe komentarze dotyczące damy jego serca, zazna niebiańskich rozkoszy i zdobędzie nowych sprzymierzeńców (byłabym tu ostrożna ze słowem przyjaciel).

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Do poprzednich wad powieści – papierowych postaci oraz emocjonalnej pustyni – doszło kilka nowych. Między innymi pędząca na łeb na szyję akcja, zbyt rozbudowane wątki poboczne (zabawy ze strażniczką, negocjacje, motyw zastępczego strażnika), a także rozdmuchany symbolizm i mała wiarygodność fabularna. Jednak najbardziej ubodły mnie – co jest nietypowe dla Jacka Piekary – kiepskie dialogi, w których autor pozwala sobie na dydaktyzm i pompatyczność. Miejscami miałam wrażenie, że autor po prostu wyszperał tę książkę z czeluści swojej szuflady, odkurzył i wydrukował. Zabrakło tu sprawnej ręki redaktora, który skreśliłby choć kilka z tych kozackich scen.

Tak jak i w poprzedniej części, autor korzysta z mocno rozbudowanego symbolizmu. Jednak co za dużo, to niezdrowo – książka jest tak przesycona symboliką, że nie zostaje już miejsca na nic innego. Dodatkowo większość z symboli jest prosta i pospolita, co sprawia, że lektura jest płytka, przewidywalna i raczej pretensjonalna. Miejscami zaczynało przeświecać autoironią, ale było tego zbyt mało, żeby uznać to za celowy zabieg. Ot, taki eksperyment literacki dla osób z kryzysem wieku średniego.

Tym jednak, co nie pozwalało mi spokojnie czytać Alicji i Ciemnego Lasu, to wspomniana powyżej niewiarygodna fabuła. Autor rozciągnął swoje licentia poetica tak, że miejscami porobiły się dziury. Pytaniem, które wciąż kołatało mi się po głowie, było: "po co?". Bo czy naprawdę należy uzasadniać miłość, choćby to było nawet uczucie pana w średnim wieku do nastoletniej dziewczynki? A skoro autor dobrze wie, gdzie chciałby zakończyć tę historię, to czemu z uporem maniaka stara się zrobić z Alicji świętą figurę, dziewicę w opałach? Przecież to dziecko ma nadprzyrodzone moce, jest ponoć niezwykła, a do tego świadome korzysta ze swej mocy i z pewnością jest na tyle silna, żeby wiele problemów rozwiązać samodzielnie.

Na koniec postawię pytanie retoryczne, którego może nie powinnam zadawać, bo nie chciałabym sprowokować was do przemyśleń, za które mi się oberwie: czy możliwe jest żywienie normalnych, zdrowych uczuć heteroseksualnych wobec osoby, względem której przejmuje się obowiązek rodzicielski? Bo rozumiem, że przyjęcie pod swój dach czternastolatki wiąże się nie tylko z bronieniem jej przed zakusami własnego wybujałego temperamentu, ale i prozaicznymi obowiązkami opiekuna, choćby wywiadówkami. Myślę, że już samo imię użyte w obu tytułach nie pozostawia wielu wątpliwości, co do motywów głównego bohatera. Pominę już nawet kwestię ostracyzmu społecznego wobec nastolatki mieszkającej z dorosłym, nie spokrewnionym z nią opiekunem płci przeciwnej i faktu, że siła kręgosłupa moralnego nie bierze się niestety z drobnych uczynków w codziennym życiu. I to wszystko w książce, w której główny bohater dość jednoznacznie i konserwatywnie wyraża się na temat moralności, ech...

Myślę, że w przypadku tej książki jestem po raz pierwszy w życiu skłonna postawić wyraźną linię między złą i dobrą literaturą. Autor posługując się wyraźną symboliką przekazuje treści, które nawet po pobieżnej analizie są co najmniej niepoprawne politycznie. Poza tym jest to jedna z tych książek "tylko dla facetów", w których bohaterowie błyskając bielą zębów i złocistym włosem (na klacie), wykazują się całkiem niepotrzebnie i na pokaz, podczas gdy kobieta jest atrakcyjna swą biernością i uprzedmiotowiona tylko tam, gdzie należy, czyli w sytuacjach, które nie zagrażałyby samczemu ego jej (potencjalnego) partnera.

Podsumowując – polecam tylko tym, którym mimo wszystko podobała się Alicja i największym fanom Jacka Piekary, którzy nie powinni wręcz brać pod uwagę opinii pewnej zblazowanej recenzentki.
1.0
Ocena recenzenta
5.7
Ocena użytkowników
Średnia z 15 głosów
-
Twoja ocena
Tytuł: Alicja i Ciemny Las
Cykl: Alicja
Tom: 2
Autor: Jacek Piekara
Wydawca: Red Horse
Miejsce wydania: Lublin
Data wydania: 19 września 2008
Liczba stron: 176
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195 mm
Seria wydawnicza: Po zmroku
ISBN-13: 978-83-60504-63-5
Cena: 21,00 zł



Czytaj również

Necrosis. Przebudzenie
Zło zwycięży
- recenzja
Zło budzi się
Necrosis. Przebudzenie
- recenzja
Ja, Inkwizytor. Głód i Pragnienie.
Niezawodny inkwizytor wkracza do akcji
- recenzja
Ani słowa prawdy
Trudno być magiem
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.