» Recenzje » ZAMB! Redux
"

ZAMB! Redux

ZAMB! Redux
Gry z kategorii "tower defense"  kojarzyć się mogą z urządzeniami mobilnymi, na które zaprojektowano całkiem pokaźną pulę podobnych tytułów. Czasami jednak również właściciele pełnokrwistych konsol również mogą cieszyć się z uroków zabawy polegającej na odpieraniu chmar szturmujących wrogów.

Produkt rodzimego studia Nano Games ujrzał światło dzienne w 2014 roku, jednak wówczas mogli się nim cieszyć tylko właściciele komputerów osobistych. Dopiero na wiosnę tego roku Zamb! Redux doczekało się konwersji na konsole Xbox One, PlayStation 4 oraz Switch.

Niezależnie od platformy założenia pozostają takie same – jeden lub dwóch graczy stara się odeprzeć rozmaite ataki, przy okazji realizując wyznaczone cele. W przypadku zabawy w duecie obaj uczestnicy obejmują kontrolę nad bohaterami: specjalizującym się w walce kontaktowej i dysponującym specjalnymi mocami Cye'em oraz walczącym na dystans i uzbrojonym w wieżyczki bojowe Chrome'em. Natomiast w trakcie zabawy w trybie solo za poczynania niewykorzystywanego aktualnie bohatera odpowiada sztuczna inteligencja.

Zanim jednak gracze staną oko w oko z potworami, najpierw mogą obejrzeć krótki filmik, pełniący funkcję wprowadzenia. To tak naprawdę jedyny element fabularny, z jakim będą mieli do czynienia, później pozostaje już tylko rozgrywka na kolejnych mapach.

Szybciutko ładuj broń!

O ile implementacja rozwiązań graficznych z dość wiekowej już gry na nowoczesne platformy raczej nie budziła żadnych obaw, o tyle kwestia przeniesienia mechaniki na pada już była ciekawostką samą w sobie. Sterowanie w Zamb! Redux jest dziwaczne, tak w trakcie samej zabawy, jak i pomiędzy planszami, kiedy to tylko jeden z graczy może nawigować po menu oraz rozdysponowywać bonusy przysługujące obu uczestnikom. Doprawdy trudno zrozumieć, dlaczego oboje nie mogą poruszać się po menu. Oczywiście można przejąć pada, ale chyba nie o to chodzi.

Niestety to jeszcze nie koniec narzekań. Bohaterowie w trakcie obrony domeny nieustannie muszą sięgać po zgromadzony arsenał wyposażenia oraz umiejętności. Dostęp do powyższego odbywa się z poziomu wyskakującego menu, nieco przesłaniającego ekran. Ale jeśli obaj gracze zapragną w tej samej chwili aktywować zdolności – co zdarza się często – wówczas na telewizorze zaczyna dominować chaos przesłaniający tak pola wyboru zdolności specjalnych, jak i samo pole bitwy.

Wisienką na torcie jest klawiszologia niezbędna do aktywacji zdolności. W tym aspekcie gracz musi wykonać zaskakująco dużo naciśnięć rozmaitych klawiszy, co biorąc pod uwagę sekundy decydujące o wyniku zabawy, raczej utrudnia rozgrywkę. Ostatnie zastrzeżenie to precyzja ataków, w których często dominuje dość przypadkowe strzelanie w kierunku, który wydaje się mniej więcej poprawny. Pewnym usprawiedliwieniem są oczywiście ograniczenia manualne graczy i osoby bardziej sprawne nie powinny mieć takich problemów. Nie ulega jednak wątpliwości,że największą bolączką Zamb! Redux są właśnie kwestie związane ze sterowaniem.

Jest walka – jest zabawa

W rozgrywce jest chyba wszystko, czego mogliby zapragnąć miłośnicy tower defense'ów, na czele z przebogatym arsenałem pozostającym w dyspozycji Cye'a i Chrome'a. Pokonując kolejne poziomy, gracze zdobywają punkty, które mogą wydać na na zakup umiejętności oraz wieżyczek, a następnie na wzmocnienie ich siły. Drzewko rozwoju jest imponujące, a to jeszcze nie wszystko, bowiem każda umiejętność może być dodatkowo rozwijana, zaś przed rozpoczęciem nowej mapy można dobrać arsenał wedle uznania.

Awansowanie postaci nie jest sztuką samą w sobie, przydaje się w trakcie realizacji wyzwań stawianych przez poszczególne mapy. Każda z plansz oferuje graczom dwa rodzaje zadań: obowiązkowe oraz dodatkowe, co otwiera pole do popisu wszystkim entuzjastom odblokowywania osiągnięć i niewątpliwie sprawi, że gracze wrócą nawet do już wcześniej ukończonych map.

Nie będzie raczej zaskoczeniem, że aspekt kooperacyjny jest bardzo istotny i bynajmniej nie ogranicza się jedynie do ratowania życia poległego towarzysza. Gracze w trakcie zabawy aktywują zdolności ze wspólnej puli tworzonej dzięki odpieraniu ataków. Również umiejętności Cye'a i oraz wieżyczki Chrome'a oferują możliwość tworzenia morderczych kombinacji, do czego zresztą zachęca samouczek. Element kooperacyjny wypada całkiem udanie.

Nie powinni też narzekać entuzjaści zabawy w trybie solo. Gracz obejmuje wówczas kontrolę nad jednym z bohaterów, ale nie wyklucza to bynajmniej korzystania z usług drugiego śmiałka. Jednym kliknięciem można przeskakiwać pomiędzy bohaterami, co teoretycznie zapewnia całkiem interesujące opcje taktyczne: wystawienie wieżyczek pozostających w dyspozycji Chrome'a, by później aktywować ofensywne zdolności Cye'a. Bardziej uniwersalne wydają się umiejętności Chrome'a: walka dystansowa jest nieco bardziej bezpieczna od walki wręcz, a potencjał wieżyczek – zdecydowanie użyteczniejszy i skuteczniejszy od zdolności oferowanych przez partnera.

Sama rozgrywka jest mega szybka, a w dobrej zabawie pomaga płynnie działająca grafika i feeria kolorów, chociaż trudno mówić o jakichkolwiek fajerwerkach graficznych. Na ekranie dzieje się sporo, a całość zapewnia sporo frajdy, zwłaszcza, że przejście pojedynczego poziomu zajmuje raptem kilka minut. Nie ma więc problemu, aby pograć kilkanaście minut, po czym odłożyć pada i wrócić do zabawy jakiś czas później. Zamb! Redux nie jest też tytułem przesadnie skomplikowanym i nawet przeciętnie sprawny manualnie gracz powinien dać sobie radę z większością map.

Niestety grze można wytknąć jeszcze jedną rzecz: olbrzymią powtarzalność zadań. Poza kolejnymi watachami wrogów oraz innym rozmieszczeniem pomieszczeń zadania do realizacji i sposób rozgrywania misji pozostają takie same. Troszkę szkoda, że twórcy gry, przenosząc ją na konsolę, nie pokusili się o jakieś ciekawsze rozwiązania.

Zamb! Redux z pewnością nie rzuca na kolana nowatorskimi rozwiązaniami. Z drugiej strony jednak za niewielkie pieniądze gracze mogą nabyć dość nieskomplikowaną, a przy tym dynamiczną, bardzo kolorową i intensywną w doznaniach gierkę, która powinna wystarczyć na całkiem długi czas. Wystarczy tylko okiełznać takie sobie sterowanie – albo po prostu przyzwyczaić się do niego i dobra zabawa powinna być gwarantowana.

Plusy:

  • przyjemna dla oka oprawa graficzna
  • dynamiczne potyczki
  • bogate drzewko rozwoju oraz system wyzwań
  • równie atrakcyjny tryb kooperacyjny oraz solo

Minusy:

  • przeszkadzające w trakcie zabawy sterowanie
  • zerowa fabuła i brak klimatu
  • nienajlepszy balans umiejętności pomiędzy bohaterami
  • powtarzalność misji

Zrzuty ekranu pochodzą z oficjalnych materiałów wydawcy.

6.5
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: ZAMB! Redux
Producent: Nano Games
Wydawca: Nano Games
Data premiery (świat): 30 maja 2018
Data premiery (Polska): 30 maja 2018
Platformy: Xbox One
Strona WWW: www.zambredux.com/pl/
Cena: 69,99 zł

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.