» Artykuły » 1. wrażenie » Otwarcie padbaru

Otwarcie padbaru


wersja do druku

Krótka relacja

Autor: Redakcja: Katarzyna 'Bagheera' Bodziony

Otwarcie padbaru
Wczoraj w Lublinie swoje podwoje otworzył padbar – pierwszy w Polsce bar dla graczy. Takie cuda nie dzieją się co dzień, postanowiłem zatem na własne oczy przekonać się, jak rzecz prezentuje się w praktyce. Otwarcie zaplanowane było na godzinę dwudziestą.

Po przybyciu na miejsce okazało się, że przed padbarem zebrał się niemały tłum ludzi. Ja naliczyłem osiemdziesiąt osób. Średnia wieku oscylowała wokół 25 lat, co nie dziwi w przypadku baru celującego w graczy konsolowych i kategorię wiekową 18+. Oczywiście przeważała płeć męska, choć otwarcie zaszczyciło też kilkanaście graczek. Uwagę przyciągali gracze w przebraniach – rewelacyjny był Altair torujący sobie drogę przez tłum charakterystycznym ruchem ramienia, nie dało się też nie zauważyć ekipy miłośników Modern Warfare z Ghostem na czele.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Zgodnie z planem padbar pierwszych szczęśliwców powitał równo o dwudziestej. Szybko okazało się, że dzień otwarcia to chyba nie jest najlepszy dzień na odwiedzenie tej miejscówki. Padbar ma bowiem jakieś 50 metrów kwadratowych, na których zmieści się w porywach do czterdziestu osób. Połowa czekających musiała zatem ustawić się w kolejeczkę i czekać, aż ktoś ze znajdujących się wewnątrz postanowi ruszyć dalej na nocną wyprawę po lubelskich klubach.

Co oczekiwało na tych, którzy dostali się do środka? Przy dużych telewizorach można było zagrać w hitowe tytuły, takie jak FIFA, Burnout, Tekken, Mario czy Guitar Hero. Mignął mi też iPad, którego można było wypróbować po usadzeniu się na przyokiennych sofach. Do tego super atmosfera, miła obsługa, no i oczywiście straszny tłok. Dodam, że miejsce wygląda bardzo stylowo – sofy, podświetlany bar, nad którym górują czarne X-boxy, plakaty na ścianach. Opuszczający bar mogli podpisać się na pamiątkowej płachcie – miły akcent na koniec.

Przed otwarciem padbar był częstym tematem rozmów w Lublinie – widać było, że pomysł jest świetny, a oczekiwania wysokie. Bar, mimo iż niewielki, moim zdaniem spełnił te oczekiwania. Miejsce ma pozytywny klimat i z całą pewnością jeszcze nie raz w przyjdzie mi je odwiedzić z ekipą znajomych. Mam nadzieję, że w spokojniejsze dni będzie można np. wypróbować Kinecta, na co w dniu otwarcia po prostu nie było miejsca.
Tagi: padbar

Komentarze


Bagheera
   
Ocena:
0
Fajne, fajne! No przydałoby się nam coś takiego w Krakowie. Pomysł na knajpę bardzo dobry, pytanie tylko, jak będzie to wyglądać w starciu z "niską kulturą użytkowania". Ciekawi mnie też, jak rozwiązano problem potencjalnego drobnego podwędzacza, który usiłuje opuścić bar z dualshockiem w kieszeni.
17-04-2011 11:32
Fenris
   
Ocena:
0
Cholera, przeprowadzam się do Lublina... Masa wydawnictw pod ręką, a teraz ten bar...
17-04-2011 21:33
Avarest^
   
Ocena:
0
Nieźle to wygląda :]
18-04-2011 10:09

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.