» Artykuły » 1. wrażenie » Graliśmy w Spider-Mana

Graliśmy w Spider-Mana


wersja do druku

Dzień dobry, Nowy Jorku!

Autor: Redakcja: Tiszka

Graliśmy w Spider-Mana
Najmniej poważny z superbohaterów w końcu dojrzał, mniej więcej, i zajął się dorosłym życiem. Jak jednak zająć się karierą i problemami osobistymi, kiedy losy całego miasta spoczywają na twoich barkach? Insomniac Games próbuje odpowiedzieć na to pytanie.

Bohaterowie Marvela przeżywają obecnie szczyt popularności – od zeszłego roku w samym Marvel Cinematic Universe ukazało się sześć filmów i dziewięć seriali, a trzeba do tego doliczyć również dwa filmy i dwa seriale ze stajni Foksa. Jest to zatem najlepszy czas, by na fali tego zainteresowania powstały również poważne, skupione na opowiadanej historii gry wideo. W 2014 roku ukazał się co prawda Amazing Spider-Man 2 związany z filmem wytwórni Sony, ale kolejne trzy lata wypełniały bijatyki (Marvel vs. Capcom: Infinite), seria LEGO i tytuły mobilne. Wreszcie sygnał do ataku dało Telltale, wypuszczając w zeszłym roku na rynek Guardians of the Galaxy: The Telltale Series.

Teraz na plac gry wchodzi studio Insomiac Games i ich Marvel's Spider-Man tworzony wyłącznie na PlayStation 4. Premiera nowych przygód Petera Parkera zaplanowana jest na 7 września, ale już teraz przedstawiamy pierwsze wrażenia ze specjalnego pokazu, który Sony zorganizowało w Warszawie.

Przeważnie nie poświęcamy w tekstach dużo miejsca samej organizacji takich wydarzeń, przyjmując, że najważniejsza jest gra. Tym razem jednak należy się parę słów wyjaśnienia, dlaczego w tym artykule nie pojawią się niemal żadne informacje o stronie wizualnej Spider-Mana. Otóż konsole, na których graliśmy, były tak nieszczęśliwie ustawione, że w ekrany cały czas świeciło mocne słońce. W związku z tym w ciemniejszych lokacjach trudne okazywało się odnalezienie zarysów obiektów, nie mówiąc o jakichkolwiek detalach. Dlatego skupię się na fabule i rozgrywce, pozwalając, by o grafice mówiły przygotowane przez wydawcę zrzuty ekranu.

W kostiumie i bez

Peter Parker nie jest już nastolatkiem, liceum i studia dawno zostawił za sobą, a osiem lat podwójnego życia zaczyna odciskać na nim swoje piętno. Gdy wreszcie udaje mu się wsadzić znienawidzonego Wilsona Fiska za kratki, zaczyna się zastanawiać, czy nie przysłużyłby się miastu bardziej pod własnym nazwiskiem i czy nie przyszedł czas, by odwiesić czerwono-niebieski kostium na kołek. Szykuje się więc dość poważna tematyka, a że studio Insomniac Games znane jest przede wszystkim ze swojej serii platformówek Ratchet & Clank, można mieć więc wątpliwości, jak poradzi sobie z grą, w której bardzo istotna jest warstwa fabularna. Obietnice obecnego na pokazie głównego scenarzysty Jona Pacquetta i pierwsze wrażenia dają jednak nadzieję, że otrzymamy wciągającą i oryginalną historię, która ukaże znanych bohaterów w nowych sytuacjach.

Jako Spider-Man będziemy bujać się na pajęczych linach przez ulice Nowego Jorku, powstrzymując zapędy przeróżnych złoczyńców czy odkrywając poukrywane na dachach znajdźki. Niezastąpiona w kierowaniu bohatera w kierunku nowych wyzwań będzie kapitan policji Yuri Watanabe – to jej telefony rozpoczynają kolejne misje fabularne, przynajmniej na początkowym etapie gry. Wiemy, że pojawią się również Norman Osborn i Mister Negative.

Strzelanie pajęczyną to nie wszystko i Peter ma również sporo do roboty w mniej rzucających się w oczy ubraniach. Jego praca w laboratorium pozwala zarobić na rozwijanych od lat zdolnościach w konstruowaniu wynalazków, a nam daje okazję do wykazania się w ciekawych minigrach logicznych – czasem trzeba wyrównać napięcie w podzespołach, innym razem zidentyfikować widmo spektroskopowe. W życiu Petera nie mogło oczywiście zabraknąć cioci May oraz Mary Jane Watson, która teraz pracuje jako dziennikarka śledcza. Problemy obu tożsamości bohatera będą się oczywiście zazębiać, bo, jak podkreślał Pacquett, najlepsze historie o Spider-Manie powstają, gdy jego dwa światy zderzają się.

Raz pięścią, raz siecią

Mechanika walki do złudzenia przypomina tę znaną z serii Arhkam. Spider-Man, podobnie jak Batman, łączy uniki i ciosy w akrobatycznych kombinacjach, a zamiast batarangu używa sieci, którą może zarówno uderzać, jak i unieruchamiać przeciwników. Nic nie stoi na przeszkodzie, by wzbić się w powietrze, odbić od ściany czy wykorzystać niektóre przedmioty z otoczenia jako broń. Nowe zdolności i uderzenia specjalne możemy poznać wraz ze zdobywaniem kolejnych poziomów i konstruowaniem modyfikacji kostiumu. Te natomiast odblokowujemy, wykonując odpowiednie rodzaje misji pobocznych. Z czasem Peter skonstruuje kolejne stroje, różniące się nie tylko wyglądem, ale i możliwościami.

Nie byłoby oczywiście Spider-Mana bez bujania się na pajęczej sieci. Twórcy długo pracowali nad intuicyjnym zaprojektowaniem tej mechaniki i rezultaty są naprawdę dobre. Strzelanie pajęczyną w stronę kolejnych budynków, bieganie po ścianach i wybijanie się z dachów wymagają nieco praktyki, ale są również niezwykle satysfakcjonujące. A to wszystko wśród odwzorowanych na potrzeby gry ulic i widoków Manhattanu.

Chociaż akcja gry osadzona jest w otwartym świecie, misje są boleśnie liniowe i prowadzą nas za rękę przez cały czas: pokonaj trzech przeciwników, wskocz do szybu wentylacyjnego, załatw kogoś z ukrycia, zeskocz na dół, pokonaj kolejną grupę... Być może w kolejnych rozdziałach, gdy już wszystkie mechanizmy rozgrywki zostaną odpowiednio przedstawione, będzie nieco inaczej, ale na razie nic na to nie wskazywało.

Jak mnie słychać?

Największym mankamentem prezentowanej wersji gry były problemy techniczne z dźwiękiem. Muzyka i dialogi co pewien czas dziwnie przycinały, pozostaje więc mieć nadzieję, że ostateczna wersja będzie się pod tym kątem sprawdzała zdecydowanie lepiej.

Chociaż w wielu miejscach Spider-Mana widać podobieństwa do Batmana z serii Arhkam, jedna rzecz jest całkowicie odmienna – poczucie humoru. Peter nie jest już, co prawda nastolatkiem, ale nie oznacza to, że opuścił go szalony, czasem wręcz infantylny humor, którym nie omieszka uraczyć tak przeciwników, jak przyjaciół. Nie ma tu na szczęście śladu po ponuro-smutnym Mrocznym Rycerzu.

Niecałe dwie godziny, które spędziliśmy z nadchodzącym Spider-Manem, to zdecydowanie za mało, by definitywnie wypowiedzieć się na jego temat. Wszystko wskazuje jednak na to, że czeka nas ciekawa historia wzbogacona tym, co dla Spider-Mana najistotniejsze – akrobatyczną walką i bujaniem się na pajęczej sieci między nowojorskimi wieżowcami. Oby te niewątpliwe zalety okazały się silniejsze niż widocznie gdzieniegdzie niedociągnięcia.

Zdjęcie i zrzuty ekranu pochodzą z oficjalnych materiałów wydawcy.

Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Marvel's Spider-Man
Producent: Insomniac Games
Wydawca: Sony Interactive Enterteinment
Dystrybutor polski: Sony Interactive Entertainment Polska
Data premiery (świat): 7 września 2018
Data premiery (Polska): 7 września 2018
Platformy: PlayStation 4



Czytaj również

Graliśmy w Detroit: Become Human
Wolność i odpowiedzialność
- pierwsze wrażenia
Spider-Man (wyd. zbiorcze): Niebieski
Miłość od pierwszego wejrzenia
- recenzja
Spider-Man: Homecoming
Pająk znowu w formie
- recenzja
Spider-Man Władza
Gorszy świat
- recenzja
The Superior Spider-Man #4: Nie ma ucieczki
Pająk i jego armia
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.