» Teksty » Wywiady » Wywiad z Tomaszem Samojlikiem

Wywiad z Tomaszem Samojlikiem


wersja do druku

Obawiam się, że i tym razem nie oprę się pokusie dodania do komiksu przypisów...

Redakcja: Kuba Jankowski

Wywiad z Tomaszem Samojlikiem
Tomasz Samojlik jest autorem niedawno opublikowanego komiksu pt. Ryjówka przeznaczenia. Ma na koncie także kilka innych komiksów, o których wspomina w rozmowie. Jest również pracownikiem naukowym Instytutu Biologii Ssaków PAN-u w Białowieży.




Tomasz Samojlik – to nazwisko pojawia się w polskim komiksowie stosunkowo rzadko. Dla niektórych postać autora jest znana lepiej, dla innych gorzej. Co pan Tomasz chciałby, żeby czytelnik komiksów o nim wiedział?

Pan Tomasz chciałby raczej, żeby czytelnik czytał jego komiksy i książki, niekoniecznie zaś interesował się nieciekawym życiem ich autora, mieszkającego w małej, sympatycznej miejscowości na skraju Puszczy Białowieskiej i zmagającego się z dolami i niedolami pracy naukowca badającego historię przyrodniczą Puszczy.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Ryjówka przeznaczenia trafiła do czytelników, ale wcześniej były jeszcze inne komiksy o zwierzętach – dlaczego akurat zwierzęta jako bohaterowie?

Gwoli ścisłości, wcześniej był Wiedźmun, czyli parodia wiedźmina Sapkowskiego. Ale tam też występowało trochę zwierząt... Począwszy zaś od Ostatniego żubra staram się za pomocą komiksowego medium przekazać czytelnikom nieco wiedzy o zwierzętach, ich życiu i zwyczajach. Czasem w bardziej, a czasem w mniej poważny sposób. Nie znaczy to, że zupełnie zrezygnowałem z komiksów z ludzkimi bohaterami.

Czy impulsem do tworzenia tego typu opowieści była chęć atrakcyjnego opowiadania o zwyczajach zwierząt w stylu np. Animal Planet?

Przede wszystkim impulsem była smutna konstatacja, że niewiele jest na rynku adresowanych do młodszego czytelnika książek i komiksów, które w ciekawy, ale i naukowo rzetelny sposób informowałyby o przyrodzie. Zirytowałem się strasznie czytając najróżniejsze książki o zwierzętach mojej córce i postanowiłem, że sam spróbuję zrobić to lepiej. Tak powstała seria książeczek dla dzieci o żubrze Pompiku (wydawnictwo Aksjomat, Kraków). Książki te adresowane są do 6-8-latków, natomiast przerzucenie się na medium komiksu było moją próbą dotarcia do nieco starszego czytelnika.

A czy ryjówki dałoby się podglądać tak jak surykatki z Rezydencji surykatek i zrobić o nich "telenowelę"?

Telenowelę nie za bardzo – są o wiele trudniejsze do obserwacji w naturze niż surykatki. Natomiast podglądanie zachowania ryjówek (z wykorzystaniem nagrywania video) to podstawa wielu prac naukowych o tym gatunku, prowadzonych między innymi przez moich kolegów.

Skąd Instytut Biologii Ssaków PAN wpadł na pomysł serii komiksów, nazwijmy je "edukacyjnych"?

Zacznijmy od tego, że od początku mojej kariery zawodowej jestem pracownikiem Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży. Zarówno dyrekcja Instytutu, jak i moi koledzy od początku bardzo wspierali moje inicjatywy popularyzatorskie, kiedy więc przyszedłem z pomysłem na komiks dla nastoletniego czytelnika o wyginięciu żubra, nie tylko nie pogonili mnie gdzie pieprz rośnie, ale cierpliwie czytali i komentowali kolejne wersje. Komiks cieszył się dużym zainteresowaniem (doczekał się dodruku i wersji angielskiej) i ufam, że spełnił swoją rolę. Żubr Żorż z kolei był zbiorem historii narysowanych na potrzeby projektu "Kraina Żubra" (z wyjątkiem pierwszej, premierowej historii o małpie w Puszczy Białowieskiej). Ryjówka wpisuje się w tę serię, a jak sobie poradzi, dopiero zobaczymy. Powiem tylko, że w planach jest wersja angielska i kontynuacja historii Dobrzyka i ferajny.

Czy opublikowana w Bicepsie krótka historia o wilku doczeka się rozwinięcia albumowego?

Tak, jak najbardziej, w wersji kolorowej i nieco poprawionej wejdzie w skład albumu z 12 historiami z życia "leśnych ziomali" (czyli znów komiks o zwierzętach...). Obawiam się, że i tym razem nie oprę się pokusie dodania do komiksu przypisów...

Szczególnie interesuje mnie to, czy bohaterem jednego z kolejnych albumów będzie ryś?

Ryś będzie bohaterem jednej z historii we wspomnianym wyżej albumie, szykuję też poświęconą temu gatunkowi książkę dla dzieci pod tytułem Proszę poczekać, panie rysiu!

Dlaczego pana blog rysunkowy www.wiedzmun.blogspot.com jest tak rzadko aktualizowany?

Jak to rzadko? Przecież pisuję tam przynajmniej raz w roku!



Czytaj również

Wywiad z Tomaszem Samojlikiem
Powrót Samojlika
Ryjówka przeznaczenia #3: Powrót rzęsorka
Niby to samo, ale nadal idealne
- recenzja
Ryjówka Przeznaczenia (wyd. II)
Co tam w trawie piszczy?
- recenzja
Wywiad z Tomaszem Zagłady Samojlikiem
Rysowanie zamiast jedzenia lub mycia się
Ryjówka przeznaczenia
Przez takie rzeczy można się spóźnić na obiad
- recenzja
Ostatni żubr
Dobrze jest posiedzieć przy żubrze
- recenzja

Komentarze


~kolec

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Dobra robota, powodzenia w dalszej pracy!
24-02-2012 18:32
Kuba Jankowski
   
Ocena:
0
Świetna robota, pewnie białowieskie powietrze tak działa na pomysłowość :)
25-02-2012 19:01

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.