» Recenzje » Władza #1: Pora demonów

Władza #1: Pora demonów


wersja do druku

W drodze do sanktuarium

Autor: Redakcja: Agnieszka 'jagnamalina' Bracławska, Camillo

Władza #1: Pora demonów
Na kartach komiksów ziemskie życie wielokrotnie zamierało na skutek różnych kataklizmów czy, zwykle nuklearnych, konfliktów. Tym razem powód spustoszenia jest nieznany, zaś ludzie pozostawili po sobie jedynie ruiny dawnych budowli. Co nie oznacza, że Ziemi nikt już nie zamieszkuje.

Twórca Konungów i Podbojów, Sylvain Runberg, przedstawia obraz wyniszczonej przez kataklizmy Ziemi, zamieszkiwanej przez pochodzące od zwierząt inteligentne rasy. Co roku, przed tak zwaną porą demonów, wszelkie istoty rozpoczynają istną pielgrzymkę do sanktuariów zapewniających schronienie. Sęk w tym, że uzyskanie azylu wymaga złożenia tamtejszym mnichom hojnych darów i… przeżycia samej wędrówki. To właśnie podczas trudów podróży, jakie doświadcza klan Arbatachów, poznajemy trio najemników – Izaaka, Oktawię oraz Pantakriusza – którzy za opłatą dbają o bezpieczeństwo arystokratów.

Pomysł osadzenia zantropomorfizowanych zwierząt w postapokaliptycznym świecie ma wyraźny potencjał, aczkolwiek potrzeba będzie jeszcze sporo pracy ze strony Sylvaina Runberga, by na owym potencjale się nie skończyło. Porę demonów czyta się bardzo sprawnie, ponieważ fabuła nie jest zawikłana, ba, jest wręcz bardzo prosta, zaś krótkie dialogi ustępują miejsca scenom pełnym akcji. Bohaterowie od momentu ich poznania pokazują, jak znakomicie radzą sobie w boju, jednakże nie mają oni wiele do powiedzenia. Scenarzysta co prawda zadbał o to, by już na tym etapie wyczuwalne były charaktery głównych postaci, ale w pierwszym tomie postawił na ekspozycję świata i niezłe, awanturnicze scenki. Po lekturze otwarcia cyklu mnóstwo pytań pozostaje bez odpowiedzi, co nie zmienia faktu, iż Runberg całkiem zgrabnie wplótł w dialogi garść informacji o warunkach życia na Ziemi.

Pora demonów nie pozostawia złudzeń – w cyklu istotną rolę odegra podział społeczeństwa na kasty, gdyż świat zwierząt nie uniknął hierarchizacji. Bynajmniej nie można tego poczytać za wadę, bo dzięki temu wizja Runberga nabiera realizmu. Już teraz scenarzysta jasno daje do zrozumienia, że temat niewolnictwa oraz relacji pomiędzy możnymi a niższymi klasami społecznymi będą napędzały dalszą fabułę.

Od strony graficznej Władzę opracował Oliver Boiscommun (Petrolino). Postaci charakteryzuje całkiem wyrazista kreska, która niknie jednak na drugim planie, często przedstawionym jako jednokolorowe plamy. Ilustrator zadbał wszakże o odpowiednią dynamikę scen oraz śmiało wykorzystał rozmyte, ciepłe barwy. Dzięki temu niebezpieczna wyprawa kontrastuje z pogodną kolorystyką i jedynie trochę żal, że Boiscommun nie pokusił się o dodanie kilku efektowniejszych pejzaży.

Runberg i Boiscommun rozpoczynają nową serię i na każdym kroku czuć, że to dopiero początek dużo większej przygody. W komiksie dzieje się sporo, ale poza dawką efektownej akcji i zaznajomieniem z kondycją świata bardzo mało dowiadujemy się zarówno o postaciach, jak i przyczynach zmian na świecie. Oby Runberg skrzętnie wykorzystał miejsce w kolejnych albumach, ponieważ Pora demonów to – mimo iż obiecująca – jedynie zapowiedź większej historii.

6.0
Ocena recenzenta
7
Ocena użytkowników
Średnia z 2 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Władza #1: Pora demonów
Scenariusz: Sylvain Runberg
Rysunki: Olivier Boiscommun
Seria: Władza
Wydawca: Egmont
Data wydania: 7 lutego 2018
Kraj wydania: Polska
Tłumaczenie: Maria Mosiewicz
Liczba stron: 56
Format: 216 x 285 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
ISBN: 9788328126466
Cena: 34,99 zł



Czytaj również

Millennium Saga (wyd. zbiorcze)#2: Nowi spartiaci
W krainie spisków i banałów
- recenzja
Millenium Saga #1: Zamrożone dusze
W kraju mlekiem i nienawiścią płynącym
- recenzja
Konungowie #1: Najazdy
Sztampowa historia w nordyckim sosie
- recenzja
Łap za słówka
Słowa, słowa, słowa…
- recenzja
Lanfeust w kosmosie (wyd. zbiorcze) #1
Świat to za mało
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.