» Recenzje » The Black Monday Murders (wydanie zbiorcze) #1: Chwała mamonie

The Black Monday Murders (wydanie zbiorcze) #1: Chwała mamonie


wersja do druku

Money, money, money

Autor: Redakcja: Balint 'balint' Lengyel

The Black Monday Murders (wydanie zbiorcze) #1: Chwała mamonie
Okultyzm, giełda, bank inwestycyjny, wielopokoleniowe rody dzierżące władzę, morderstwo i osamotniony detektyw. Porządny materiał na kryminał? Z takiego założenia wyszedł Jonathan Hickman w The Black Monday Murders.

Świat finansów obiega wieść o śmierci słynnego Daniela Rotshchilda. Bestialstwo mordu przykuwa uwagę społeczeństwa, mediów oraz służb porządkowych. Sprawę otrzymuje detektyw Theodore Dumas, który stosuje zróżnicowane, nie tylko podręcznikowe metody śledcze. Sytuację dodatkowo komplikuje pojawienie się na scenie siostry zamordowanego wraz z tajemniczą towarzyszką.

Początek nie obfituje w przesłanki pozwalające sądzić, że obcujemy ze świetną pozycją. Naturalnie duszna atmosfera wręcz wylewa się z każdego kadru, tyle że pierwsze strony sprowadzają się do prezentacji tajnej grupy oligarchów, morderstwa majętnej osobistości oraz pierwszych kroków stawianych przez detektywa mającego odnaleźć zbrodniarza. Zarys fabuły nie powoduje przyspieszonego bicia serca, ale Jonathan Hickman nie potrzebował wiele miejsca, by wciągnąć w zgorzkniały świat machlojek finansowych, sekretnych porozumień możnych tego świata oraz okultyzmu, a potem nie wypuścić aż do samego końca.

Wprawdzie otwierające album sceny związane z mistyczną tajemnicą mającą ogromny wpływ na rodziny kierujące bankiem inwestycyjnym Cain mogą jeszcze budzić wątpliwości o zasadność mieszania tak różnych tematów lecz wraz z rozwojem wydarzeń wszystko jest uporządkowane. Pierwiastek okultyzmu przewija się przez cały komiks, stanowi jego niezwykle istotną składową, a jednocześnie nie zaburza wiarygodności tej jakże brutalnej opowieści o bogactwie i władzy.

Można podziwiać sposób prowadzenia fabuły. Hickman nie ogranicza pola widzenia odbiorcy jedynie do jednego bohatera, serwując całą plejadę postaci. Większość bogaczy łatwo określić jako wypranych z uczuć, zaś luksusy, jakimi się otaczają, stanowią fizyczną manifestację posiadanych pieniędzy i przede wszystkim władzy. Można by burzyć się na fakt, że jako aktorów finansowego spektaklu scenarzysta obsadził niemal same bezwzględne charaktery, lecz dzięki temu od pierwszej do ostatniej strony stworzy, a następnie utrzymał zawiesisty klimat. Z tej palety postaci trudno kogoś wyróżnić i wszyscy dokładają cegiełkę do finalnego obrazu. Mnogość bohaterów oraz częste przeskoki pomiędzy nimi nie są jedynymi elementami podtrzymującymi zainteresowanie odbiorcy. Kolejnym, bardzo ważnym, zabiegiem okazało się wplecenie w fabułę nie tylko listów czy wpisów z pamiętnika postaci, lecz także transkryptów przesłuchań. Hickman nie skąpi mocnych, enigmatycznych, a jednocześnie uchylających rąbka tajemnicy, dialogów. Warto dodać, że pomimo skrywania wielu kart przed czytelnikiem, scenarzysta nie zagubił przejrzystości historii. 

Przytłaczający klimat to wszakże zasługa nie tylko Jonathana Hickmana, ale i Toma Cokera, którego prace przypominają chociażby ilustracje z Gotham Central. Przy czym mowa tu nie tylko o szczodrym wykorzystaniu tuszu. Po pierwsze Coker nie stroni od podziału plansz na wiele pomniejszych rysunków. Jednakże najbardziej godna pochwały zdaje się być zręczność, z jaką ilustrator operuje kadrowaniem, szczególnie zbliżeniami na twarze postacie w kulminacyjnych momentach konwersacji. Jest to tym istotniejsze, że The Black Monday Murders #1: Chwała mamonie obfituje w dialogi.

Komiks, który pozornie wydaje się być zwykłym kryminałem z nutką posmaku wielkiego biznesu, okazał się być jedną z najlepszych pozycji zeszłego roku. Brutalną, pełną niedopowiedzeń opowieść ukuto w nie mniej posępną oprawę, skutkiem czego otrzymaliśmy pozycję godną polecenia właściwie każdemu fanowi powieści graficznej. Oby tak dalej!

8.5
Ocena recenzenta
7
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: The Black Monday Murders #1: Chwała mamonie
Scenariusz: Jonathan Hickman
Rysunki: Tomm Coker
Wydawca: Non Stop Comics
Data wydania: listopad 2017
Kraj wydania: Polska
Tłumaczenie: Paweł Cichawa
Liczba stron: 240
Format: 170x260 mm
Oprawa: miękka
Druk: kolorowy
ISBN: 9788381101844
Wydawca oryginału: Image Comics



Czytaj również

Paper Girls (wyd. zbiorcze) #3
Nowy rozdział historii
- recenzja
Odrodzenie (wydanie zbiorcze) #2: Życie ma sens
Śmierć to dopiero początek
- recenzja
Głębia (wydanie zbiorcze) #2: Zanim spali nas świt
Długa droga na powierzchnię
- recenzja
Paper Girls (wydanie zbiorcze) #2
Papierowa historyjka
- recenzja
Head Lopper
Nie trać głowy
- recenzja
Głębia (wydanie zbiorcze) #1: Ułuda nadziei
Oceany i nadzieja
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.