» Imprezy komiksowe » Relacje » Strefa Komiksu - DF Wrocław 2013

Strefa Komiksu - DF Wrocław 2013


wersja do druku

Zamek Komiksu we Wrocławiu

Autor: Redakcja: Kuba Jankowski

Strefa Komiksu - DF Wrocław 2013
Wątpliwości i przeszkody

Miało mnie tam nie być. Niestety.

Wszak Dni Fantastyki we Wrocławiu odbywały się niespełna tydzień po wielkim komiksowym wydarzeniu, jakim jest Festiwal Komiksowa Warszawa. Nieco zaniedbane obowiązki zawodowe i mocno nadszarpnięty domowy budżet skutecznie mnie ograniczały. Decyzja: wyjazd definitywnie odwołany. Siłą rzeczy omijam Wrocław na komiksowej mapie Polski.

W piątkowy wieczór – na kilkanaście godzin przed rozpoczęciem imprezy – coraz więcej czynników zaczęło przemawiać za tym, aby jednak wskoczyć do pociągu i dotrzeć do stolicy województwa dolnośląskiego. Dni Fantastyki to przecież obecnie największy wrocławski konwent, a jednocześnie jedna z największych imprez poświęconych fantastyce w kraju, która od 2004 roku sukcesywnie zwiększa swój zakres i znaczenie – również pod względem obecności na festiwalu komiksu. Ponadto w pamięci miałem świetną edycję Polconu w budynkach Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu z sierpnia 2012 roku, który również posiadał szeroko zakrojony program komiksowy.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Więc pojechałem.


Organizacja i program

Od początku zwracał uwagę wypchany po brzegi program "strefy komiksu". Mimo skromnych środków, jakimi dysponowała odpowiedzialna za całe zamieszanie Agnieszka Jamroszczak (pomysłodawczyni i koordynatorka projektu Komiksofon), do Centrum Kultury Zamek udało się ściągnąć zacną grupę scenarzystów, rysowników i wydawców. Doborowe towarzystwo, kameralny zasięg i urokliwa okolica nadały wydarzeniu tę samą aurę, którą mają najlepsze festiwale o profilu stricte komiksowym.

Zamek w Leśnicy – małej podwrocławskiej miejscowości, która z czasem została wchłonięta przez poszerzające swoje granice wielkie miasto, a tym samym przerodziła się w jedno z wrocławskich osiedli – to malowniczo położony na terenach krajobrazowego Parku Leśnickiego barokowy pałac przebudowany z dawnego zamku piastowskiego. Mimo że Zamek przy Placu Świętojańskim w Leśnicy znajduje się na zachodnich krańcach miasta, rozmaite postaci z Gwiezdnych Wojen, bohaterowie anime i mang dla nastolatków, brodaci magowie i ponętne elfice z powieści fantasy oraz oczywiście najnormalniejsi w świecie komiksiarze trafiali doń bez większego trudu, bowiem tramwaje numer 10 i 20 docierały tam z centrum Wrocławia w nieco ponad pół godziny (przy okazji: Ślęża o tej porze roku prezentuje się niezwykle okazale).

Program komiksowy realizowany był w Galerii Komiksu i Ilustracji "…tymczasem we Wrocławiu" – przestronnym pomieszczeniu usytuowanym tuż przy wejściu do CK Zamek. Dodatkowo do częstego odwiedzenia "strefy komiksu" zachęcała zdobiąca ściany wielkoformatowa wystawa komiksów Krzysztofa Gawronkiewicza, która zawierała plansze z Achtung Zelig! Druga Wojna, Esencji i Romantyzmu, Burzy oraz Mikropolis. Dzięki temu na program komiksowy trafiało sporo interesantów, którzy wkrótce okazywali się być osobami przypadkowymi, co nie przeszkadzało im wcale w pobieżnym zapoznaniu się z twórczością Gawronkiewicza czy uczestnictwie w tym lub innym panelu.


Dzień pierwszy: sobota

W sobotę impreza rozpoczęła się już o godzinie 10:00 od spotkania z Konradem "Koko" Okońskim, który opowiedział o wadach i zaletach tworzenia webkomiksów oraz o specyfice działalności artystycznej w sieci. Godzinę później Paweł Wojciechowicz w formie żywiołowego stand-upa zaprezentował swój steampunkowy projekt Wenecja, który ukazuje się na łamach miesięcznika Film.

W samo południe Marek Turek pod hasłem "Wszystko jest komiksem" wyjaśnił czym komiks różni się od literatury i od filmu, oraz przybliżył działanie środków i zabiegów narracyjnych, które powodują, że komiks to nie tylko zbiór rysunków połączonych fabułą.

Kolejnym gościem był Konrad Czernik, który szeroko omówił różnice pomiędzy tworzeniem scen w filmach i w komiksach oraz przedstawił tajniki pracy rysownika storyboardów. Kilka minut po godzinie 14:00 (bo taksówka z dworca utknęła w korku) rozpoczęły się teoretyczne warsztaty Grzegorza Janusza i Tomasza Niewiadomskiego, które aż skrzyły się od zabawnych lub traumatycznych anegdotek z codziennego życia twórcy komiksów, niezależnie od tego, czy jest scenarzystą, czy też rysownikiem.

Dwie godziny później Marcin Łuczak poprowadził spotkanie autorskie z Krzysztofem Gawronkiewiczem, który opowiedział o pierwszych komiksach rysowanych w szkolnej ławce, późniejszej współpracy z Krystianem Rosińskim, Denisem Wojdą, Grzegorzem Januszem i Maciejem Parowskim oraz o swoim najnowszym komiksie pt. Powstanie tworzonym do scenariusza Marzeny Sowy i nawiązującym rozwiązaniami narracyjnymi i wizualnymi do największych osiągnięć radzieckiego kina.

Kolejnym punktem programu był panel scenarzystów, w czasie którego Robert "Bele" Sienicki, Grzegorz Janusz, Jakub Ćwiek i Tomasz Kołodziejczak – naciskani przez Marcina Łuczaka – zdradzili szczegóły swoich warsztatów pracy, opowiedzieli o kooperacjach z ulubionymi rysownikami oraz ujawnili metody psychicznego radzenia sobie z życiem scenarzysty w cieniu rysownika. W czasie kolejnych dwóch godzin Rafał Szłapa opowiedział o wszystkich etapach pracy nad komiksem od pomysłu, poprzez zarys fabuły i storyboard, do gotowych plansz na podstawie swoich doświadczeń zdobytych w procesie tworzenia Blera.

Ostatnim oficjalnym punktem programu było prowadzone przez Marcina Łuczaka spotkanie z Michałem "Śledziem" Śledzińskim, który z różnym skutkiem przekonywał publiczność o wyższości elektronicznej dystrybucji komiksów oraz o przyszłości cyfrowego komiksu na tablecie lub smartfonie zamiast kolekcjonerskiego tomu na półce. Po godzinnym panelu dyskusyjnym Śledziu tradycyjnie złożył swoje autografy na pierwszych stronach papierowych wydań Osiedla Swoboda w twardej oprawie przytarganych na konwent w pocie czoła przez najwierniejszych fanów.

Po krótkiej przerwie zgromadzona gawiedź udała się do festiwalowej knajpy mieszczącej się w podziemiach zamku, gdzie przy przeciekającym suficie, w oparach okazjonalnie spożywanego alkoholu i wśród dźwięków najlepszych utworów Celine Dion odbyła się krwawa Bitwa Komiksowa, prowadzona przez Pawła Wojciechowicza. W zaciętym finale zmierzyli się Marek Turek z Michałem Śledzińskim, a jako zwycięzca ze sceny zszedł ten pierwszy.

Reszta tego wieczora niech pozostanie milczeniem…


Dzień drugi: niedziela

Następnego dnia punkty programu również rozpoczęły się o godzinie 10:00 od wykładu Michała Żołyńskiego dotyczącego nowego uniwersum wydawnictwa DC i powstaniu projektu New 52.

Niedzielne południe upłynęło na warsztatach praktycznych prowadzonych przez Szymona Teluka i Krzysztofa Gawronkiewicza, gdzie fragmenty znanych komiksów można było złożyć w całkowicie nowe utwory u boku Rafała Szłapy i Krzysztofa Owedyka, którzy tym razem wystąpili w roli uczestników warsztatów uczących się komponować komiksowe plansze i poznających rodzaje kadrów, ujęć i planów.

O godzinie 13:00 mikrofon przechwycił Tomasz Kołodziejczak, który w sposób porywający streścił swoją 35-letnią przygodę z komiksowym medium. Kolejnym punktem programu było spotkanie promocyjne drugiego numeru nowego magazynu komiksowego Profanum, w czasie którego redaktor naczelny pisma – Robert Sienicki – odpowiadał na pytania nurtujące Marcina Łuczaka. Godzinę później Marek Turek wygłosił wykład "Dokąd z tym komiksem?", w którym przedstawił współczesne kierunki rozwoju i eksploatacji komiksu.

Ostatnim punktem programu były kreatywne warsztaty komiksowe prowadzone przez Agatę Wawryniuk, podczas których uczestnicy zajęć rysowali z natury modela w stylu cartoonowym, ekspresjonistycznym, kubistycznym i secesyjnym. Tutaj program osiągał swój kres, a organizatorzy i festiwalowi goście – kres swoich sił.


Plus i Minus

Spontaniczny wyjazd do Wrocławia zaliczam do bardzo udanych. W zróżnicowanym programie tematycznym każdy mógł znaleźć coś interesującego dla siebie. Wielkoformatowa wystawa plansz Gawronkiewicza cieszyła oko przez cały czas trwania bloku komiksowego. Kameralna atmosfera sprzyjała rozmowom nieco dłuższym, niż standardowe "Cześć! Do zobaczenia!". Malownicza okolica umilała spędzanie wolnego czasu na świeżym powietrzu. Pobliska pizzeria i buda z kebabem nie pozwalały odczuwać głodu. Konwentowa knajpa nie pozwalała odczuwać pragnienia.

Jeśli już koniecznie musiałbym dolać łyżkę dziegciu do tej beczki miodu, to najpewniej wskazałbym jedynie na brak stoiska z komiksami. Brak ten był tym bardziej odczuwalny, że właściwie w czasie wrocławskich Dni Fantastyki miała miejsce premiera komiksu Czerwony Pingwin musi umrzeć Michała Śledzińskiego, który był gościem konwentu i niejeden skryty miłośnik jego twórczości miał ambitny plan zdobycia jego autografu na najnowszym – naturalnie papierowym – wydawnictwie Kultury Gniewu. A egzemplarze, które tego dnia pojawiły się we wrocławskich księgarniach, zostały wykupione przez dwóch niezidentyfikowanych osobników. Przynajmniej tak głosiła festiwalowa plotka.

Miało mnie tam nie być. Na szczęście byłem.

Galeria


9.0
Ocena recenzenta
7.94
Ocena użytkowników
Średnia z 8 głosów
-
Twoja ocena
Konwent: IX Dni Fantastyki
Od: 2013-05-25
Do: 2013-05-26
Miasto: Wrocław
Strona WWW: www.dnifantastyki.pl
Typ konwentu: fantastyczny



Czytaj również

Kwestionariusze Komiksofonu
Czyli cykliczne wprowadzenie do kolejnych edycji
Kwintesencja
Mole wyruszają w drogę
- recenzja
Mój kraj taki piękny. Polski komiks o polskiej rzeczywistości
Wystawa (komiksowa) jakich (zbyt) mało
- recenzja
V MFKK Ligatura 2014
Festiwal o smaku jabłkowym
- recenzja
Blok komiksowy na wrocławskich Dniach Fantastyki 2014
Komiks na pałacowych salonach
- recenzja

Komentarze


~`

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Ja tylko taką jedną małą uwagę bym wtrącił. Organizacja zeszłorocznego Polconu niewiele ma wspólnego z organizacją tegorocznych DF.
21-06-2013 23:50
Mały Dan
   
Ocena:
0
jasna sprawa, ale chodzi mi raczej o to, że od ubiegłorocznego Polconu z jego blokiem komiksowym Wrocław wspominałem bardzo miło, dlatego żal było mi opuszczać kolejny wrocławski festiwal, który dysponował działem komiksowym... :)
22-06-2013 15:26
Zelazny
   
Ocena:
0
Miło, że ktoś zadał sobie trud zrobienia relacji z bloku komiksowego na dniach fantastyki. Cieszę się, że mogłem poprowadzić kilka punktów programu.

Pozdrawiam,
Niezidentyfikowany osobnik nr. 1 :)
26-06-2013 14:30

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.