» Teksty » Artykuły » Saga #1

Saga #1


wersja do druku

Postmodernistyczny romans

Autor: Redakcja: Kuba Jankowski

Saga #1
Wątek niespełnionej miłości napotykającej na swojej drodze wszelkie przeciwności losu pojawiał się w tekstach kultury od dziejów pradawnych. W starogreckim micie o Orfeuszu i Eurydyce namiętne uczucie okazało się być silniejsze niż sama śmierć. Celtycka legenda z kręgu arturiańskiego opisująca tragiczne Dzieje Tristana i Izoldy stała się matrycą dla wielu średniowiecznych utworów opowiadających o fatalnym związku i jego konsekwencjach. Szekspirowski dramat Romeo i Julia przedstawiał potęgę tragicznego przeznaczenia dwojga młodych ludzi, którzy zostali ponadczasowymi wzorcami romantycznych kochanków skazanych na klęskę. Romantyczny model miłości, który wiódł nieuchronnie do samobójczej śmierci, wyznaczony został przez tytułową postać z epistolarnej powieści Cierpienia Młodego Wertera Johanna Wolfganga von Goethego. Również dzisiaj nieszczęśliwe relacje łączące parę kochanków są popularnym źródłem artystycznych inspiracji, chociaż – aby nie ocierały się o banał – niezbędne wydaje się być przefiltrowanie ich przez pryzmat współczesności. Tym właśnie tropem zdecydowali się pójść autorzy serii Saga.

Miłość i wojna

Amerykański scenarzysta Brian K. Vaughan, polskiemu czytelnikowi znany z komiksów Y: Ostatni z mężczyzn, Lwy z Bagdadu czy Wolverine: Logan, umiejętnie zmiksował motyw niedozwolonej miłości odgórnie skazanej na ciąg niepowodzeń i ostateczną porażkę z elementami nieogarnionego świata wykreowanego przez George’a Lucasa w sadze Gwiezdne Wojny oraz z akcentami zaczerpniętymi z powieściowego uniwersum Gry o Tron George’a Raymonda Richarda Martina. Zilustrowanie skryptu zakreślonego z epickim zacięciem powierzył kanadyjskiej rysowniczce Fionie Staples, która wcześniej zajmowała się oprawą graficzną komiksów Mystery Society oraz North 40. Tak powstała Saga – seria komiksowa, która od swojej premiery w 2012 roku bije rekordy popularności i zdobywa najważniejsze nagrody w branży. Komiks cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem ze strony czytelników oraz pochlebnymi opiniami krytyki, kolejne zeszyty serii na całym świecie wyprzedają się niemal momentalnie, a cykl ma na swoim koncie sześć nagród Eisnera (w tym za najlepszą serię komiksową), nagrodę Hugo za najlepszą opowieść rysunkową oraz sześć nagród Harveya.

Akcja komiksu rozgrywa się w rzeczywistości doszczętnie pochłoniętej przez destrukcyjne mechanizmy wojny totalnej. Mieszkańcy wysoko zaawansowanej cywilizacyjnie planety Brzeg oraz ludy zasiedlające orbitujący dookoła niej ezoteryczny księżyc nazywany Wieńcem znajdują się w stanie permanetnego konfliktu zbrojnego, który trwa od wieków i nic nie zwiastuje zmiany zaognionej sytuacji. Chociaż początkowo starcia odbywały się tylko dookoła tych dwóch ciał niebieskich, z czasem rozprzestrzeniły się one na całą galaktykę, bo rasy zaludniające kolejne światy musiały opowiedzieć się za jedną z frakcji i z bronią w ręku stanąć po wybranej stronie kosmicznej barykady. Międzyplanetarny spór staje się uniwersalnym tłem dla historii niezwykłego romansu, którego zakazany owoc, będący unikalnym połączeniem nieprzystających genów, ściąga na parę kochanków wyrok śmierci wydany przez zwaśnione strony. Jedyną szansą na jego odroczenie lub uniknięcie, jest potajemna ucieczka w niezbadane czeluście nieznanej galaktyki.

Narrator w kołysce

We wszechświecie nie znającym stanu pokoju rodzi się narratorka Sagi, Hazel. Niemowlę jest potomkiem dwójki żołnierzy z wrogich sobie armii: Alany – skrzydlatej przedstawicielki rasy z wysoko rozwiniętej technologicznie planety – i Marko – magicznej istoty aparycją przypominającej antycznego fauna. Zakazany związek od momentu ucieczki więźnia wraz z pilnującą go strażniczką nawet przez chwilę nie uchodził uwadze przywódców obu stron, a przyjście na świat dziecka stało się impulsem do zintensyfikowania pościgu za niewygodną parą dezerterów. Chociaż bezwzględni łowcy nagród na usługach reżimów niebezpiecznie depczą po piętach galaktycznych uciekinierów, świeżo upieczeni rodzice są w stanie zrobić wszystko, aby tylko ocalić swoją nowonarodzoną pociechę przed czyhającymi w kosmicznej przestrzeni zagrożeniami. A tych jest całe mnóstwo: od wrogich bojówek bezustannie patrolujących okolicę, poprzez zdradliwych przyjaciół i niesprzyjające okoliczności przyrody, aż po podstępnych wolnych strzelców i agresywnych najemników.

Perspektywa bohaterki, która relacjonuje przeszłe wydarzenia w formie retrospekcji poczynając od momentu jej własnych narodzin, od pierwszych stron wciąga czytelnika w intrygującą grę. Wszak bohaterka zna również przyszłe wydarzenia, ale wszystkie niewiadome odkrywa stopniowo w miarę rozwoju kolejnych linii fabularnych. Zaskakujące cliffhangery wkomponowane są w narracyjny ciąg niezwykle precyzyjnie, dzięki czemu absorbują uwagę odbiorcy i frapują jego ciekawość. Poza stanowiącym fabularny kręgosłup historii motywem chaotycznego wyścigu z czasem, w komiksie istotną rolę odgrywają dwie dodatkowe płaszczyzny znakomicie wplecione w ciąg wypadków i uzupełniające główną oś wydarzeń. Pierwsza z nich dotyczy postaci Upartego – łowcy nagród, który w świecie pozbawionym jakichkolwiek zasad kieruje się specyficznie pojmowanym moralnym kompasem. Drugą tworzy postać Księcia Robota IV – arystokratycznego humanoida z aktywnym monitorem zamiast głowy, który zostaje postawiony przed faktem poważnie rzutującym na całą jego przyszłość.

Fantastyka i fantasy

Saga, dzięki harmonijnemu osadzeniu motywów romantycznych i elementów opowieści drogi w świecie przedstawionym będącym wypadkową konwencji space opery i substratów klasycznego fantasy, zachwyca oryginalnością i świeżością. Rakiety w kształcie drzew rosnące w wymarłym lesie, koty telepatycznie wyczuwające kłamstwa rozmówców, duchy o rozczłonkowanych lub okaleczonych ciałach zasiedlające pustkowia, przedziwne połączenia maszyn i ludzi bez opamiętania oddające się seksualnym orgiom czy głowonogie prostytutki oferujące swoje usługi w kosmicznych domach publicznych to tylko niektóre z pomysłów Briana K. Vaughana. Formuła science fiction pozwala scenarzyście bez większego skrępowania realizować najbardziej nawet ryzykowne pomysły i kreować oszałamiające rozmaitością światy. Na tak przygotowanej płaszczyźnie obok walk na miecze, magicznych zaklęć i strzępy osobliwych map w sposób zupełnie naturalny mogą występować laserowe pistolety, statki kosmiczne i inne osiągnięcia futurystycznej techniki.

Odpowiednim dopełnieniem całości jest estetyczna szata graficzna. Realistyczna kreska Fiony Staples, choć momentami nieco szkicowa i dość oszczędnie traktująca tła, służy przede wszystkim kreowaniu rzeczywistości i opowiadaniu historii. Najistotniejszy jest pierwszy plan, a fragmenty tła spełniają rolę drugorzędną. Rzemieślnicze wręcz potraktowanie rysunku sprawia, że zmiany scenerii są dynamiczne i kontrastowe, otoczenia przekonujące i tajemnicze, a osoby dramatu charyzmatyczne i autentyczne. Oszałamiające projekty wizerunków postaci należących do różnorodnych ras, szczepów i plemion są największym atrybutem autorskiej wizji wszechświata. Artystka zdecydowanie więcej uwagi przykłada wiernemu ukazaniu mimiki twarzy bohaterów oraz uchwyceniu targających nimi emocji i uczuć, niż poprawnemu zarysowaniu ich anatomii czy pełnemu oddaniu elementów ubioru i uzbrojenia. Gruby kontur rysowniczka uzupełnia zdecydowanymi plamami barwnymi bez przesadnego posługiwania się światłocieniem. Wyzucie graficznej strony komiksu z efektownych fajerwerków pozwala pochłaniać historię niemal automatycznie, bez zbędnych przystanków na dodatkowe zachwyty rozpraszające uwagę.

Drugie dno

Bezkompromisowe sceny walki, w których trup ściele się gęsto, kończyny odrywane są od reszty ciała pewnymi cięciami, a krwista posoka tryska obfitymi strumieniami, pojawiające się sporadycznie, ale dość odważne, sekwencje erotyczne oraz bezpardonowy język pełen dosadnych wulgaryzmów i ciętego dowcipu, sprawiają, że Saga jest serią dedykowaną i sugerowaną (o czym informuje adnotacja na czwartej stronie okładki) przede wszystkim dojrzałemu odbiorcy. Ale chociaż brutalnie przedstawione pojedynki, ordynarne sceny łóżkowe i specyficzny rodzaj humoru wypełniają karty pierwszych sześciu odcinków cyklu, to komiks w sposób oczywisty wpisuje się w bogatą tradycję utworów z romantycznym uczuciem w tle, zaś najistotniejszym aspektem opowieści wydaje się być jej ukryte przesłanie. Rozważania ogniskujące się dookoła takich zagadnień, jak rodzina, dzieci, wychowanie, poświęcenie i miłość, w takim ujęciu pozbawione zostały niepotrzebnej górnolotności i jałowego patosu. Pierwszy tom zbiorczy wydany w Polsce nakładem wydawnictwa Mucha Comics na dobrą sprawę stanowi mocno rozbudowane zawiązanie akcji i kończy się niespodziewanym dołączeniem do pary zbiegów nowych członków kosmicznej eskapady. Tom drugi zapowiadany jest na koniec pierwszego kwartału 2015 roku. Warto czekać.

Galeria


8.0
Ocena recenzenta
8.25
Ocena użytkowników
Średnia z 8 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 6
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Saga #1
Scenariusz: Brian K. Vaughan
Rysunki: Fiona Staples
Wydawca: Mucha Comics
Data wydania: 29 sierpnia 2014
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
ISBN: 978-83-61319-44-3
Cena: 59,00 zł
Wydawca oryginału: Image Comics



Czytaj również

Wolverine: Logan
Trzyosobowy dramat w trzech aktach
- recenzja
Ex Machina #1
Nie każdy superbohater nosi pelerynę
- recenzja
Chew #08: Przepisy rodzinne
Wspomienia
- recenzja
Fatale #1: Śmierć podąża za mną
Fatalny los mężczyzn
- recenzja
Descender #1: Blaszane Gwiazdy
Klasyczna space opera
- recenzja

Komentarze


Pharas
    Całe życie z wariatami
Ocena:
0

Czy tylko dla mnie humor sytuacyjno-słowny jest największa zaletą tego komiksu?

20-01-2015 13:16
Kuba Jankowski
   
Ocena:
0

Ten komiks ma masę zalet i niezywkły potencjał. Aż się boję, czy zostanie wykorzystany. 

 

20-01-2015 18:52
Najaa
   
Ocena:
0

Ja nie widzę w tym komiksie inspiracja Gwiezdnymi Wojnami, ani Grą o tron.

21-01-2015 00:49
Edgar Allan
    Dobrze godo!
Ocena:
0

Rewelacyjny, wnikliwy tekst! Takoż i komiks. :)

@Kuba Jankowski

W pełni wykorzystano potencjał. :) Przynajmniej na łamach albumu zbiorczego od Muchy. Czekam na więcej!

@Pharas

To jedna, ale nie jedyna z zalet. :) Już początek jest dosyć... nieszablonowy. Co jeszcze? Dla mnie sam sposób prowadzenia narracji zasługuje na uwagę. Za sprawą Hazel mamy częściową świadomość jej późniejszej historii, a to, że droczy się ona z nami jak, nomen omen, dziecko... tylko podsyca ciekawość. :)

@Najaa

Akurat do inspiracji Gwiezdnymi Wojnami (choć nie tylko, bo także np. Flashem Gordonem) przyznaje się sam Vaughan. Zresztą, w komiksie pojawią się np. miecze świetlne - mały smaczek. W przypadku porównań do sagi "Pieśni Lodu i Ognia" - specjalistą nie jestem, ale myślę, że samo spiętrzenie intryg rodzinnych, politycznych, itp, może takie zestawienie uprawomocniać. 

Ja na "Sagę" lubię patrzeć poprzez pryzmat "Romeo i Julii" w kosmicznej, zwariowanej, space-operowej, cholernie błyskotliwej wersji.

 

21-01-2015 14:34
Kuba Jankowski
   
Ocena:
+1

@ Najaa : Dan przecież napisał, że z GW jest w Sadze "nieogarniony świat", tj., masa planet, stworów, etc. Jasne, można i inne podać przykłady takich światów, ale GW serves as well :) Gry o tron nie ruszam, bo nie znam.

@ Edgar Allan: ja z tym potencjałem to na przyszłość się martwię, bo jedną opinię znam i jest negatywna w tym temacie, a druga że komiks "że trzyma poziom"

21-01-2015 17:01

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.