» Recenzje » Podboje #2: Podstęp Hetytów

Podboje #2: Podstęp Hetytów

Podboje #2: Podstęp Hetytów
Otwierający serię Podboje, album Horda Żywych można było uznać za dzieło interesujące, elegancko łączące elementy z pogranicza historii z fantastyką. Całość została opakowana w cudowną oprawę graficzną, dzięki czemu z niecierpliwością wypatrywałem kontynuacji. Czy drugi epizod spełnił oczekiwania?

Wojenna pożoga ogarnęła pogranicze hetycko-scytyjskie. Hetyccy najeźdźcy zapuścili się w głąb terenów pozostających pod scytyjskim zwierzchnictwem, pozyskując przy tym cennych sojuszników i planując pułapkę mającą na celu unicestwienie wrogiej armii. Tymczasem Horda przeżywa kryzys, a od jego przezwyciężenia zależeć będzie jedność obrońców. Kompromis okaże się jednak kosztowny. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, iż przychylność losu stoi po stronie agresorów.

Podstęp Hetytów, bo taki nosi tytuł druga odsłona cyklu Podboje, kontynuuje wątki zapoczątkowane w otwierającym serię zeszycie Horda Żywych. Co więcej, Podstęp Hetytów to tak naprawdę przedłużone wprowadzenie, zupełnie jakby ilość przewidzianych w Hordzie Żywych plansz wymusiła na Runbergu przeniesienie niedokończonych pomysłów na karty kolejnego epizodu. Dopiero wraz z finiszem omawianego albumu czytelnik ma pełniejszy ogląd sytuacji, pogłębiając swoją wiedzę o strukturze wodzowskiej Scythów oraz poznając sekret ich sukcesu militarnego.

Niestety poza powyższym na kartach albumu nie dzieje się zbyt wiele. Niby scenariusz jest dynamiczny, odbiorcy otrzymują bardzo efektowną bitwę, poprzedzoną hetyckimi knowaniami, kolejnymi perturbacjami w obozie scytyjskim oraz odsłonięciem rąbka tajemnicy Atlantów, ale niewiele z tego faktu wynika. Historia nie wywołuje emocjonalnych turbulencji, a żaden z bohaterów nie jest w stanie zdobyć sympatii czytelnika. I gdyby nie oprawa graficzna, album wypadłby błyskawicznie z pamięci.

Należy wspomnieć również o załamaniu się pewnej konwencji obranej w poprzedniej części. Wydawałoby się, że Runberg będzie balansował na pograniczu wątków zaczerpniętych z historii – a przynajmniej mających w nich choćby minimalne oparcie – a pomysłami właściwymi dla fantastyki. Szala została jednak zdecydowanie przeważona na rzecz fantastyki i poza dosłownie kilkoma nazwami własnymi otoczka quasi historyczna została właściwie zarzucona. Czy to dobrze? Zdecydowanie nie, bowiem ta właśnie przyprawa – nawet jeśli ledwo wyczuwalna – decydowała o smaku potrawy. Teraz pozostała kolejna do kolekcji opowiastka fantasy.

Na całe szczęście jeden element ratuje ten zupełnie przeciętny fabularnie album. Jest nim oczywiście oprawa graficzna rewelacyjnego Francoisa Miville-Deschenesa. Absolutnie każdy kadr jest arcydziełem samym w sobie, narysowanym z pietyzmem, cudownie oddającym emocje targające bohaterami i tak samo udanie przedstawiającym drugi plan: architekturę i naturę. Pochwalić należy Egmont za bardzo dobrej jakości kredowy papier oraz wcale nie gorsze nasycenie kolorami. Pomarudzić w zasadzie można na brak sztywnej oprawy, wieńczącej ilustratorski majstersztyk.

Hordę Żywych przyjąłem ze sporym entuzjazmem, co nie było specjalnym problemem: interesujący pomysł oraz świetna oprawa graficzna dawała nadzieję, że kolejne epizody przyniosą wcale nie gorsze doznania. Niestety po euforii pozostał ledwie ślad, a zupełnie nijaka opowieść nakazuje raczej ostrożne wypatrywanie trzeciej części. Czy Runberg będzie w stanie czymś jeszcze zaskoczyć miłośników komiksu? Zobaczymy.

 

Dziękujemy wydawnictwu Egmont Polska za udostępnienie komiksu do recenzji.

6.0
Ocena recenzenta
6
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Podboje #2: Podstęp Hetytów
Scenariusz: Sylvain Runberg
Rysunki: François Miville-Deschênes
Wydawca: Egmont
Data wydania: 19 lipca 2017
Kraj wydania: Polska
Tłumaczenie: Maria Mosiewicz
Liczba stron: 56
Format: 216x285 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
ISBN: 9788328119987
Cena: 34,99 zł



Czytaj również

Podboje #1: Horda żywych
Początek jest. Pytanie, co dalej?
- recenzja
Millenium Saga #1: Zamrożone dusze
W kraju mlekiem i nienawiścią płynącym
- recenzja
Miecz Ardeńczyka
Zło ma różne oblicza
- recenzja
RAPP. Zaginione dzienniki Tesli (wyd. zbiorcze)
Dryfowanie po światach równoległych
- recenzja
Trzy duchy Tesli #1: Sztokawska tajemnica
Elektryczność i wojna
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.