» ''Łupaszka'' 1939

''Łupaszka'' 1939

Dodał: Paweł 'Singer' Niećko

''Łupaszka'' 1939
8.33
Ocena użytkowników
Średnia z 3 głosów
-
Twoja ocena
Tytuł: ''Łupaszka'' 1939
Scenariusz: Sławomir Zajączkowski
Rysunki: Krzysztof Wyrzykowski
Wydawca: Instytut Pamięci Narodowej
Data wydania: wrzesień 2009
Liczba stron: 54
Oprawa: miękka, kolorowa
Papier: offsetowy
Druk: czarno-biały
Cena: 18,30 zł

Publikacja została wzbogacona o obszerny (42 stronicowy) suplement historyczny napisany przez Mariusza Bechtę i Wojciecha Muszyńskiego.

Korzystając z materiałów źródłowych – wspomnień, relacji, pracy prof. Tomasza Strzembosza (Saga o Łupaczce), autorzy na kartach komiksu starali się wiernie odtworzyć szlak bojowy 110. rezerwowego Pułku Ułanów; z pietyzmem pokazać militarne detale walczących stron oraz obyczajowe i historyczne tło wojny polsko-bolszewickiej z 1939 roku (przekroczenie przez Sowietów granicy w Stołpcach, bitwę pod Kodziowcami, obronę Grodna). Powstał komiks zrealizowany w konwencji fabularyzowanego dokumentu.

Szczególna rolę poświęcono tytułowemu bohaterowi, w komiksie znalazło się miejsce na pokazanie jego rodziny i słynnego rajdu do wolnej Polski w 1919 r.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Postać Jerzego Dąmbrowskiego, legendarnego kresowego zagończyka, stała się symbolem bezkompromisowej, prowadzonej do końca walki z sowieckim agresorem.

Bohater wojny lat 1919–1920, w 1939 r. już pięćdziesięcioletni i dość schorowany (astma, otwierające się rany wojenne), nie zawahał się w obliczu wojny przyjąć nominacji na dowódcę 110. rezerwowego Pułku Ułanów. Tocząc nierówny bój ze znacznie silniejszym przeciwnikiem, wykazał się niezwykłą wprost wolą walki. Nawet wtedy, gdy bierną postawę wobec sowieckiego agresora zalecało naczelne dowództwo Wojska Polskiego, a poczucie bezsilności i brak nadziei na zwycięstwo sprawiły, że większość oddziałów rezygnowała ze zbrojnego oporu, "Łupaszka", pozwoliwszy odejść tym, którzy chcieli zaprzestać walki, nie złożył broni. Podobnie jak dwaj inni żołnierze jego pułku, legendarny mjr Henryk Dobrzański "Hubal" i adiutant pułkowy rtm. Witold Biliński, gotów był, tak długo jak się da, kontynuować walkę. Tę decyzję przypłacił męczeńską śmiercią z rąk Sowietów.

Wyjątkowość postawy i dokonań Jerzego Dąmbrowskiego sprawiła, że ten sam pseudonim – "Łupaszka" – przyjął kilka lat później mjr Zygmunt Szendzielarz z Okręgu Wileńskiego Armii Krajowej.

Konsultacja historyczna: dr Tomasz Łabuszewski; Kazimierz Krajewski.

Źródło: Sławomir Zajączkowski

Galeria

Zobacz wszystkie »
Tagi: ''Łupaszka'' 1939 | Krzysztof Wyrzykowski | Sławomir Zajączkowski


Czytaj również

Lux in tenebris #1: Romowe
Po słowiańsku
- recenzja

Komentarze


~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
[url=http://pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Dąbrowski_(podpułkownik)]http://pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy _Dąbrowski_(podpułkownik)[/url]

To jak się w końcu pisze to nazwisko, bo w newsie jest raz tak a raz z m?
28-08-2009 23:52
~finit

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
akurat nazwisko tej postaci piszemy -przez "ąm" czyli Dąmbrowski; w odróznieniu np. od nazwiska twórcy legionów polskich we Włoszech czy nazwiska z-cy dowódcy na Westerplatte (w tych drugich przypadkach nazwiska tych postaci piszemy przez "ą") .
SZ
[pokaż treść] [kto ukrył]
29-08-2009 21:04
~Szczurosałata

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Przecudnie. W oczekiwaniu zarzućcie sobie balladę Andrzeja Kołakowskiego o Łupaszce i jego żołnierzach. Wielka polecanka-> http://www.youtube.com/watch?v=6Tv GGAikh4o
30-08-2009 09:50
~Sz

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
~kaz

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Link na youtube dotyczy postaci Zygmunta Edwarda Szendzielarza, ps. "Łupaszko", nie mniej słynnego od ppłka Dąmbrowskiego. W kazdym razie Szendzielarz "Łupaszko" wziął swoje pseudo od słynnego zagończyka "Łupaszki" Dąmbrowskiego.

Co do rozbiezności w pisaniu nazwiska "Dąmbrowski" proponuje do końca czytac wikipedię. Tam w przypisie trochę wyjasniono.
30-08-2009 16:42
~Zychu

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Genialne plansze! Krzysiek Wyrzykowski wreszcie rozwinął skrzydła! No rewelacja, kupię na pewno.
08-09-2009 09:33
~kaz

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Pewnie, że rozwinął skrzydła.
Okładka też genialna.
08-09-2009 14:50
~danka

Użytkownik niezarejestrowany
    Łupaszka
Ocena:
0
Ciekawe czy pokazując ten sławny rajd do Polski 1919 też z Wodza Naczelnego Józefa Piłsudskiego robicie idiotę, bo on za ten rajd wysłał osobistą pochwałę rotmistrzowi Władysławowi Dąbrowskiemu formalnemu dowódcy, figurantowi, a nie nie sławnemu podrotmistrzowi Jerzemu Dąmbrowskiemu. W ogóle nasi wojskowi to chyba idioci bo przez całą wojnę polsko- sowiecką miernotę Władysława stawiali nad wspaniałym Jerzym. A za dowodzenie samoobroną wileńską udekorowali go Orderem Virtuti Militari, ale to chyba normalne, że tym orderem są dekorowani formalni dowódcy.
11-09-2009 12:44
~finit

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Pisudskiego w komiksie nie ma, więc i nie ma problemu, o którym piszesz. Rajd z 1919 r. jest tylko w ekspozycji (4 strony)
To prawda, że układ między braćmi z okresu wojny 1919-1920 był dziwny. Formalnie dowodził Władysław, a faktycznie Jerzy. Może dlatego , że Jerzy był typem liniowca, gościa z bronią w ręku i nie lubił papierków i kwatermistrzostwa?
O orderach i karierach wojskowych w okresie międzywojennym można pisać wiele; wiadomo że karierę wojskową robili raczej ludzie wywodzący się z Legionów Piłsudskiego - cieszmy się , że orderem ,o którym wspominasz doceniono choćby formalnego dowódcę.
A co do Piłsudskiego i docenienia samego Jerzego, to Piłsudski wspomina o nim w swych pamiętnikach wyłącznie w pozytywny sposób.
SZ
11-09-2009 16:30
~kaz

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Szanowna Pani Danuto,
(Danuta Michalak z Dąmbrowskich - wnuczka Władysława), proszę łaskawie z opinią poczekać najpierw na komiks, wziąc go spokojnie do ręki i dopiero potem się ustosunkować.
Z wyrazami szacunku.
11-09-2009 19:52
~danka

Użytkownik niezarejestrowany
    Łupaszka
Ocena:
0
Ciekawe po co był ten formalny dowódca przecież Jerzy w swoich aktach personalnych pisze, że od 08-03-1917 był rotmistrzem, zaś Władysław , że rotmistrzem został 10- 10- 1917r. więc później niż Jerzy. Władysława do wojska polskiego przyjęto 22-02-1919r. Wówczas zaczęto zwać go majorem (rosyjski rotmistrz to polski major), a Jerzego do wojska polskiego przyjęto 24-04-1919r. degradując jednocześnie, bo jemu przyznano stopień polskiego rotmistrza. Przecież za sławnym twórcą konnych oddziałów wszyscy by chyba poszli, chyba, że to nie on je tworzył. A adek niech przeczyta 105, 106,107 str. w "Sadze o Łupaszce"
14-09-2009 10:14
~s

Użytkownik niezarejestrowany
    rozmowa az autorem
Ocena:
0

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.


ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.