» Recenzje » Król Wilków

Król Wilków


wersja do druku

Mierzeje czasów

Autor: Redakcja: Maciej 'Repek' Reputakowski

Król Wilków
Ofertę Hanami tworzą głównie tytuły o charakterze obyczajowym. Do tej pory ekspansja wydawnictwa na inne terytoria tematyczne była ledwo zauważalna. Potencjał drzemiący w odmiennych gatunkach – niewykorzystany. Król Wilków stanowi wyraźny krok naprzód na polu różnicowania treści komiksów prezentowanych przez Hanami.

Fabuła koncentruje się wokół postaci Iby, dwudziestopięcioletniego historyka i wyborowego kendoki, który znika bez śladu podczas wyprawy Jedwabnym Szlakiem. W rok po zniknięciu mężczyzny w to samo miejsce udaje się jego oblubienica – Kyoko, która wciąż żywi nadzieję na odnalezienie ukochanego. Podczas poszukiwań trafia na amulet, który niegdyś należał do Iby. Niespodziewanie nad dziewczyną formuje się wir, który przenosi ją do trzynastowiecznych Chin, w czasy rozkwitu imperium mongolskiego.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę


Płaska historia

Przypadkowa podróż w przeszłość to jeden z mniej wymagających pomysłów na scenariusz. Autor wybiera drogę na skróty, redukując włożony wysiłek twórczy do ustalenia niewielkiej ilości zmiennych: kto podróżuje i skąd (od kiedy) dokąd (do kiedy) się udaje. Większość historii tego typu ma ustaloną ramę scenariusza, w którą wpasowywane są wymienione elementy. Po nieplanowanym skoku w czasie, bohater zazwyczaj przechodzi fazę adaptacyjną, a następnie wykorzystuje swoją futurystyczną wiedzę i doświadczenie w nowych-starych realiach.

Buronson idealnie wpisał się w ten mało odkrywczy schemat, a nawet pozwolił sobie na kolejne udogodnienia. Autor, posyłając do XIII wieku mistrza Japonii w kendo, naukowca i historyka, stworzył jak na tamte czasy postać omnipotentną i wirtualnie niepokonaną. Iba, nie dość, że potrafi stawić czoła każdemu przeciwnikowi, to ma również doskonałe pojęcie o tym, jak potoczy się przyszłość oraz w jaki sposób efektywnie spożytkować wiedzę naukową.

Scenarzysta pozwolił sobie nieznacznie zamieszać w tyglu historycznym, aby opowieść nabrała przynajmniej odrobinę pikanterii, lecz w efekcie na niewiele się to zdało. Akcja pędzi w zawrotnym tempie, co i rusz przeskakując po kilka lat do przodu. Autor snuje swoją opowieść, naprędce przeplatając fakty z fikcją. Poświęca więcej uwagi samym wydarzeniom niż postaciom, przez co bohaterowie książeczki jawią się jako twory jednowymiarowe, ucieleśniające tylko jedną namiętność. Chaotyczna struktura komiksu oraz niski próg identyfikacji z którąkolwiek z postaci Króla Wilków skutkuje obojętnym odbiorem historii.


Przytłaczający obraz

Częściową winą za takie a nie inne wrażenie można obarczyć leniwe, przytłaczające rysunki Kentaro Minury. Artysta lubuje się w zwalistych, muskularnych sylwetkach, lecz nie trzyma proporcji w stosunku do wszystkich postaci. W pracach Minury siłę osobnika obrazuje jego wielkość, czego wynikiem są miejscami groteskowe różnice w rozmiarach bohaterów (Iba, Benkei, Czyngis-chan). Zastosowanie przymiotnika "przytłaczające" usprawiedliwia też mocny tusz, który zdobi zarówno pierwszy jak i drugi plan rysunków, co skutecznie pozbawia obrazy efektu głębi. Ratunkiem mogły okazać się pomysłowe sceny walki, które wypełniają przeważającą część komiksu. Niestety, mistrz Japonii w kendo walczy topornie i bez polotu, a i oszczędny sposób obrazowania potyczek pozostawia wiele do życzenia.

Król Wilków sprawił, że oferta Hanami zyskała na różnorodności. Jednocześnie tę samą ofertę komiks uczynił słabszą pod względem jakościowym. Warto się zastanowić, który wskaźnik ma większe znaczenie.

Recenzja w serwisie Tanuki.pl

Galeria


3.0
Ocena recenzenta
5
Ocena użytkowników
Średnia z 7 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 3
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Król Wilków
Scenariusz: Kentaro Miura
Rysunki: Buronson
Wydawca: Hanami
Data wydania: czerwiec 2009
Liczba stron: 416
Format: 13x18 cm
Oprawa: mięka, kolorowa
Papier: offsetowy
Druk: czarno-biały
Cena: 34 zł



Czytaj również

Japan
Od ogona strony
- recenzja

Komentarze


~qwerty

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Ambicją ten komiks dorównuje pulpowym tasiemcom o gościach z fryzurami i mieczami większymi od nich samych.
15-08-2009 12:52

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.