» Recenzje » Inspektor Akane Tsunemori #3

Inspektor Akane Tsunemori #3


wersja do druku

Czysty jak łza

Autor: Redakcja: Joanna 'Shadov' Walczak, Tiszka

Inspektor Akane Tsunemori #3
Mordowane uczennice? Ciała poddawane plastynacji i pozostawiane w miejscach publicznych? Śledztwo prowadzące do Akademii Ousou? Witamy w trzecim tomie Inspektor Akane Tsunemori.

Trzeci tom kontynuuje uprzednio rozpoczęte śledztwo. Okazuje się, że sposób dokonywania morderstw jest zbliżony do sprawy sprzed lat, na skutek czego Gino nie dopuszcza Kougamiego do śledztwa. Oczywiście bodaj najkrnąbrniejszy spośród podopiecznych Akane Tsunemori nie poddaje się tak łatwo, udowadniając przełożonej, że istnieje wiele dróg do rozwiązania zagadki. Także tych, o których funkcjonariusze przesadnie polegający na zdobyczach technologii zdążyli zapomnieć.

Warto zaznaczyć, iż tożsamość sprawcy jest tajemnicą dla pracowników Biura Bezpieczeństwa Publicznego (BBP), ale nie dla czytelnika. Taka narracja pozwala znajdować się odbiorcy o krok przed detektywami, a dzięki temu zabiegowi i śmiałym posunięciom zbrodniarza historia błyskawicznie nabiera rumieńców. Mocny początek, zbudowany kilkoma kadrami z nienaturalnie ułożonymi ciałami martwych uczennic, rozwija się w mroczną i satysfakcjonującą opowieść o poczynaniach niezwykle inteligentnego złoczyńcy. Antagonista wraz z pomagierami prezentują się dobrze i przyciągają uwagę czytelnika, gorzej jawią się za to stróżowie prawa. Inspektor Akane wielokrotnie zostaje sprowadzona do roli obserwatorki wydarzeń, co jest szczególnie widoczne w końcówce tomu. W pewnej chwili odgrywa ważną rolę, ale efekt jest słabszy niż mógłby być, gdyby tylko protagonistka nie pełniła funkcji tła na przestrzeni kilkudziesięciu wcześniejszych stron. W odbiorze głównej bohaterki nie pomaga fakt, iż ponownie emanuje naiwnością, co jeszcze w pierwszym tomie wydawało się naturalne (brak doświadczenia), ale teraz na pewne rzeczy powinna mieć inne spojrzenie. Jednakże żadna postać nie irytuje tak jak Gino. Co prawda poznajemy powody jego zachowania i w najlepszym razie chłodnego stosunku do Egzekutorów (ludzi o mętnym psycho-passie, pracujących w BBP), lecz to za mało, by go choć trochę polubić czy przynajmniej tolerować.

Niezaprzeczalną zaletą trzeciego tomu jest duszna atmosfera, która zagęszcza się od pierwszych chwil. Dzieje się tak w dużej mierze dzięki narracji pozwalającej czytelnikowi poznać metody działania błyskotliwego mordercy. Co ważne, dynamika śledztwa nie przeszkodziła w snuciu rozważań na temat nieomylności Sybili oraz pogłębieniu relacji pomiędzy funkcjonariuszami. Te fragmenty są jednak na tyle przemyślane i zgrabnie wkomponowane w fabułę, iż nie powodują spadku jej tempa.

Fani ilustracji z poprzednich tomów i teraz nie poczują się zawiedzeni. Na dużych kadrach znajdziemy głównie rysunki postaci, do tego w większości przypadków pozbawione są teł. Jednakże stopień szczegółowości i sportretowana dynamika ruchu w pełni to rekompensują.

Inspektor Akane Tsunemori nie zawodzi. Serwuje nam mroczny świat z elementami rodem z Raportu mniejszości i doprawiony przestępczym geniuszem wymykającym się wyidealizowanemu systemowi. Oby więcej takich historii!

Galeria


8.0
Ocena recenzenta
8
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Inspektor Akane Tsunemori #3
Scenariusz: Psycho-Pass Committee, Akira Amano, Gen Urobuchi
Rysunki: Hikaru Miyoshi
Seria: Inspektor Akane Tsunemori
Wydawca: Waneko
Data wydania: 25 sierpnia 2017
Kraj wydania: Polska
Tłumaczenie: Anna Karpiuk
Oprawa: miękka z obwolutą
Druk: czarno-biały
ISBN: 9788380962385
Cena: 19,99 zł
Wydawca oryginału: Shueisha



Czytaj również

Inspektor Akane Tsunemori #2
Wirtualna działalność i rzeczywiste morderstwo
- recenzja
Inspektor Akane Tsunemori #1
Polując na niezrównoważonych
- recenzja
Bakuman #07
Bo z redaktorem nigdy nie wie, oj nie wie się
- recenzja
Bakuman #04-06
Wszyscy jesteśmy mangakami
- recenzja
Bakuman #01-03
Zróbmy sobie mangę!
- recenzja
Bungou Stray Dogs. Bezpańscy Literaci #4
Inwazja z Zachodu
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.