» Hellboy #01: Nasienie zniszczenia (wyd. II)

Hellboy #01: Nasienie zniszczenia (wyd. II)

Dodał: Andman

Hellboy #01: Nasienie zniszczenia (wyd. II)
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Hellboy #01: Nasienie zniszczenia (wyd. II)
Scenariusz: John Byrne
Rysunki: Mike Mignola
Kolory: Matt Hollingsworth
Wydawca: Egmont Polska
Data wydania: maj 2012
Tłumaczenie: Miłosz Brzeziński
Liczba stron: 128
Format: 170x260 mm
Oprawa: miękka
Druk: koloroy
Cena: 45 zł
Wydawca oryginału: Dark Horse Comics

Wznowiony po latach pierwszy tom kultowej serii wybitnego rysownika Mike’a Mignoli.

Hellboy – wydawany od 1994 roku – podbił rynki komiksowe całego świata. Niebanalne, często oparte na mitach z różnych części naszego globu, opowieści mają za głównego bohatera istotę z piekła rodem i badacza zjawisk paranormalnych w jednej osobie.

Tom pierwszy ukazuje początki "piekielnego chłopca". Hellboy został sprowadzony na ziemię w 1944 roku przez nazistowskich okultystów, ale przez przypadek znalazł się w rękach aliantów. Wychowywał się w bazie wojskowej pod okiem Trevora Bruttenholma, agenta zajmującego się zjawiskami paranormalnymi. Gdy dorósł, wstąpił do Biura Badań Paranormalnych i Obrony (BBPO), w którym pracuje jako agent i osiąga wielkie sukcesy. Wykonując misje zlecane przez Biuro, Hellboy nieustannie stara się dowiedzieć, w jakim celu znalazł się na ziemi.
Tagi: Hellboy #01: Nasienie zniszczenia (wyd. II) | Hellboy | Hellboy #01: Nasienie zniszczenia | John Byrne | Mike Mignola


Czytaj również

Hellboy w piekle #2: Karta śmierci
Zmierzając ku końcowi
- recenzja
Hellboy  #13: Piekielna narzeczona i inne opowieści
Piekielnie pochyła równia
- recenzja
Wiedźmin. Dom ze szkła
Szklana pułapka
- recenzja
Hellboy #11: Dziki gon
Diabelski Chłopiec i królewska krew Artura
- recenzja
Hellboy: Opowieści niesamowite
Piekielne interpretacje
- recenzja
B.B.P.O. #3: 1946
Na tropie nadprzyrodzonej Wunderwaffe
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.


ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.