» Recenzje » DC Odrodzenie. All-Star Batman #1: Mój największy wróg

DC Odrodzenie. All-Star Batman #1: Mój największy wróg


wersja do druku

Padłeś? Powstań!

Autor: Redakcja: Marcin 'Karriari' Martyniuk, Camillo

DC Odrodzenie. All-Star Batman #1: Mój największy wróg
All-Star Batman to album zawierający dwie opowieści, w których Batman staje naprzeciw najbardziej znanych przestępców Gotham. Pozbawieni skrupułów nie cofną się przed niczym, aby zniszczyć Mrocznego Rycerza. I tym razem będą wyjątkowo blisko celu.

Za obie historie odpowiada Scott Snyder, który napisał niejedną przygodę Mrocznego Rycerza w ramach Nowego DC Comics. Bruce Wayne nie ma prostego życia. Ciągle powracający antagoniści, pragnący pozbawić Batmana głowy, to norma. Jednak tym razem przestępca mający dwie osobowości, zwany Two-Face, łatwo nie odpuszcza. Lepsza strona łotra, były prawnik Harvey Dent, prosi Nietoperza, aby ten zabrał go w miejsce zwane Ośrodkiem i "wypalił” tę drugą, wredniejszą stronę Two-Face'a. Niestety nim Gacek wyruszył spełnić prośbę dawnego przyjaciela, Two-Face zadbał aby każdy rzezimieszek i mieszkaniec Gotham, łącznie z komisarzem Jimem Gordonem, zapragnął śmierci superbohatera. Dlaczego? Jeśli Batman nie zginie, wszystkie sekrety obywateli nawet te najdrobniejsze, ujrzą światło dziennie.

Pierwsza, otwierająca album opowieść Mój największy wróg nie stroni od walk Nietoperza i jego "zamkniętego" sposobu odnoszenia się do świata. Scenarzysta skupił się na ukazaniu determinacji cechującej Bruce'a Wayne’a. Mroczny Rycerz nie kieruje się potrzebą powstrzymania „zła” wyrządzonego przez Two-Face'a, ani nawet dobrem mieszkańców Gotham, liczy się dla niego wyłącznie prośba Harvey'a Denta. Epizody pokazujące zmagania Batman z kolejnymi problemami zgotowanymi przez rozwścieczonych mieszkańców i przestępców Gotham, są tym bardziej emocjonalne, ponieważ w trakcie rozwoju wydarzeń nawet najbliżsi sprzymierzeńcy zaczynają się od niego odwracać. Pogrążony w swoich przemyśleniach, odcięty od Batjaskini i wsparcia, Bruce Wayne sprawia wrażenie kroczącego szaloną ścieżką ku własnej zagładzie. Niemniej Batman nie użala się nad sobą i nie szuka pomocy, spokojnie, metodycznie stawia czoła każdemu napotkanemu przeciwnikowi, zaskakując ich swoją pomysłowością i sprytem. Co ciekawe walki nie są długie – Mroczny Rycerz szybko pokazuje każdemu czyhającemu na jego życie wrogowi gdzie jego miejsce. Niemniej zabrakło obszerniejszego rozwinięcia relacji Bruce Wayne – Harvey Dent. 

Nieco inaczej sytuacja wygląda z drugą, kończącą album opowieścią Przeklęte Koło, gdzie Batman staje do walki z Victorem Zsaszem. Tutaj rolę głównego bohatera przejmuje pomocnik Mrocznego Rycerza – Duke Thompson, którego wcześniejsze losy  możemy dokładniej prześledzić w albumie Wojna Robinów. Scott Snyder skupił się na ukazaniu młodego adepta przez pryzmat jego przykrych doświadczeń, kiedy zagubiony stara się odnaleźć u boku Batmana i sprostać jego wymaganiom.

Rysunkowo cały album All-Star Batman #1 należy do dwóch artystów: Johna Romity JR. i Declana Shalvey’a. Pierwszy rysownik razem z Dannym Mikim, Tomem Palmerem, Sandrą Hope, Richardem Friendem i Deanem Whitem odpowiedzialnymi za tusz oraz kolory, stworzyli tytułową historię. Wyraźnie widać świetnie dobraną kolorystykę, gdzie zestawione kontrastowo jasne i momentami jaskrawe barwy przyciągają i cieszą oko. Co prawda John Romita JR. nieznacznie gubi w rysunkach proporcje sylwetek bohaterów, ale nie zaburza to wizualnie całej historii. Warto za to zauważyć, że artysta na swoich planszach umieszcza wiele detali. Uwagę zwraca rozmieszczenie kadrów na stronie – dominują mniejsze komórki, ciasno umieszczone obok siebie. Dzięki temu na każdej planszy wiele się dzieje. Inaczej prezentuje się opowieść, która wyszła spod ręki Declana Shalvey'a, czyli Przeklęte koło. Wyraźnie słabsza, mniej szczegółowa kreska, sprawia, że rysunki są znacznie bardziej uproszczone, ale z kolorami Jordie Bellaire'a całość wygląda całkiem solidnie.

All-Star Batman jest kolejnym komiksem (Jestem Gotham #1, Batman. Detective Comics #1) zaczynającym jedną z wielu przygód Batmana w serii DC Odrodzenie. Uwagą przyciąga dzięki scenom walk, których nie brakuje na stronach albumu i przyjemnej dla oka oprawie graficznej. Jest szybko, efektownie i walecznie. Niestety, z drugiej strony cierpi na tym relacja Bruce'a Wayne'a z Harvey'em Dent'em. Fabularnie trzeba przygotować się raczej na mniej zajmującą opowieść.

Galeria


6.5
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: All-Star Batman #1: Mój największy wróg
Scenariusz: Scott Snyder
Rysunki: John Romita jr, Danny Miki, Declan Shalvey
Seria: DC Odrodzenie, All-Star Batman, Klub Świata Komiksu
Wydawca: Egmont Polska
Data wydania: listopad 2017
Kraj wydania: Polska
Autor okładki: John Romita jr, Danny Miki
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Liczba stron: 120
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
Cena: 39,99 zł
Tytuł oryginalny: All-Star Batman #1: My Own Worst Enemy
Wydawca oryginału: DC Comics
Kraj wydania oryginału: Stany Zjednoczone



Czytaj również

DC Odrodzenie. Flash #1: Piorun uderza dwa razy
Kapryśna Moc Prędkości
- recenzja
Liga Sprawiedliwości #1: Maszyny zagłady
Nowy nie znaczy lepszy
- recenzja
Amerykański wampir #8
Wampiry w kosmosie
- recenzja
Wieczni Batman i Robin #1
Bez Batmana też jest fajnie
- recenzja
Batman #07: Ostateczna rozgrywka
Dwie strony tej samej monety?
- recenzja
Wolverine (wyd. zbiorcze) #1
Brutalność z fabułą
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.