» Recenzje » Clifton (wyd. zbiorcze) #1

Clifton (wyd. zbiorcze) #1


wersja do druku

O detektywie z manierami

Autor: Redakcja: Tiszka

Clifton (wyd. zbiorcze) #1
Lata temu serca francuskojęzycznych (i nie tylko) fanów powieści obrazkowych cieszyło czasopismo Le Journal de Tintin. To właśnie na jego łamach zadebiutował wąsaty Harold Wilberforce Clifton, pułkownik MI5, który z czasem otrzymał dedykowane mu albumy. Nadszedł czas, by jego przygody, zebrane w wielkoformatowych wydaniach zbiorczych, bliżej poznali także miłośnicy komiksów znad Wisły.

Pierwsze wydanie zbiorcze Cliftona pochłania 208 stron, na których odnajdziemy cztery opowieści: Kidnaping, Czas przeszły złożony, Uszkodzona pamięć i Ostatni film. Poza nimi warty podkreślenia jest także wstęp poświęcony genezie sympatycznego pułkownika i w głównej mierze licznym zmianom autorów. W końcu od momentu powołania do życia przez Raymonda Macherota, historyjki o Cliftonie tworzyli m.in. Jo-El Azara, Turk (Leonard), Bedu (Hugo) i Bob de Groot (również Leonard). To właśnie dzieła trzech ostatnich panów znalazły się w albumie. Turk zilustrował pierwszą z nich, Bedu pozostałe trzy, zaś wszystkie scenariusze to dzieło Boba de Groota. Efekt? Bardzo dobry.

Poszczególne historie, liczące sobie po równe 46 plansz, charakteryzuje prosta, acz nie banalna fabuła, w dodatku opatrzona dawką gagów. Na każdym kroku autorzy starali się podkreślać brytyjskość Cliftona, lecz nie ograniczyli się do wyśmiewania rytuału związanego z popołudniową herbatką. Nie brakuje żartów z samego pułkownika, który jawi się jako persona bardzo sympatyczna, dumna i na swój sposób zadziorna, ale jednocześnie łatwa do polubienia od pierwszego kontaktu. Dość powiedzieć, że emerytowany bohater nie spoczął na laurach i na przestrzeni kolejnych stron angażuje się jako detektyw amator, wspomina pierwsze dochodzenia czy przewodzi zastępowi skautów. W każdej z tych ról obserwuje się go z żywym zaciekawieniem, zwłaszcza że bezwzględnie przestrzega wszelkich zasad etykiety i dba o maniery. Opowieści, mimo iż lekkie w odbiorze, są również przyjemne, choć oczywiście już nie tak interesujące, dla starszych czytelników i mam na myśli nie tylko żywiących sentyment do Cliftona.

Album miewa lepsze i gorsze momenty, jednakże tych pierwszych jest znacznie więcej. Przede wszystkim historie są dosyć różnorodne, a ich wspólnym mianownikiem, poza protagonistą, jest wyraźne zabarwienie kryminalne. Dostajemy m.in. porwanie skauta, nieco nostalgiczne wspominki początkowych śledztw czy opowieść w klimatach szpiegowskich. Nie ma miejsca na nudę czy jakiekolwiek przestoje i to cieszy. Warto przy tym nadmienić, że humor bywa specyficzny i część odbiorców może być nim rozczarowana lub wręcz go… nie zauważyć, gdyż niektóre gagi pozostają jakby w tle.

Przechodząc do kreski – tu dla wielu zapewne wystarczy podanie Bedu jako większościowego ilustratora zawartych w albumie historyjek. Niezależnie od tego, czy mowa o jego pracach, czy dziełach Turka, efekt nie pozostawia wiele do życzenia. Rysunki nie są może specjalnie wymyślne, lecz ich autorzy zadbali o drugi plan (choć gdy nie był istotny, to równie skrzętnie zatuszowano go jednobarwnymi tłami), czytelność mowy ciała i przede wszystkim charakterystyczny styl, wyróżniający komiks na tle innych. Dodajmy, że rysunki mają jeszcze jeden niepodważalny walor, jakim bez wątpienia jest wzmacnianie komizmu sytuacji.

Zróżnicowane historyjki o budzącym sympatię czytelnika pułkowniku zostały doprawione humorem oraz świetnymi rysunkami i zawsze mile widzianymi dodatkami około komiksowymi. Warto rozwiązać parę zagadek wraz z Cliftonem.

7.5
Ocena recenzenta
7
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Clifton #1
Scenariusz: Bob De Groot
Rysunki: Bédu, Turk
Seria: Clifton, Klub Świata Komiksu
Wydawca: Egmont Polska
Data wydania: 17 maja 2018
Kraj wydania: Polska
Tłumaczenie: Marek Puszczewicz
Liczba stron: 208
Format: 216x285 mm
Oprawa: twarda
Cena: 99,99 zł



Czytaj również

Wehikuł czasu i inne opowieści
Podróż w czasie
- recenzja
Śmierć Wolverine'a
A kto umarł, ten nie żyje...
- recenzja
DC Odrodzenie. Wonder Woman #1: Kłamstwa
Dość kłamstw
- recenzja
Relax – Antologia Opowieści Rysunkowych #2
Relaxowanie się po latach
- recenzja
Sherlock Holmes i podróżnicy w czasie #1: Wątek
Detektyw pojawia się o czasie
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.