» Recenzje » Zapraszamy do podziemi

Zapraszamy do podziemi


wersja do druku
Zapraszamy do podziemi
Czy zawsze wygrywa ten, który ma największą wiedzę? A może ten, kto potrafi najlepiej optymalizować? A może po prostu największy szczęściarz? A może największy cykor? Niemożliwe, aby "tchórzostwo" decydowało o zwycięstwie w całej partii!! A jednak jest taka gra, w której to możliwe!

Masato Uesugi – znacie go? To rodowity Japończyk, mąż pięknej kobiety i ojciec małego brzdąca. W 2013 roku wydał w swojej ojczyźnie Dungeon of Mandom, które już 2 lata później opublikowało iello jako Welcome to the Dungeon. Warto wspomnieć, że francuski wydawca miał do niedawna dość ograniczone portfolio i zajmował się głównie dystrybucją gier, m.in. Strongholda wydawnictwa Portal.

Wszystko się jednak zmieniło i iello wprost zalało rynek przepięknie ilustrowanymi planszówkami. Kto zajął się wydawaniem tych produkcji w naszym kraju? Ignacy Trzewiczek, właściciel Portal Games, stworzył zupełnie nową linię wydawniczą – 2 pionki, która za cel przyjęła sobie popularyzacje tytułów lżejszych, rodzinnych, ze szczególnym uwzględnieniem pozycji dla dzieci. I tak oto doczekaliśmy się Zapraszamy do Podziemi na rodzimym rynku.

Popis Mafayona

Nawet gracze z długoletnim stażem jak ja, potrafią być czasem zaskoczeni. Zapraszamy do Podziemi wyobrażałem sobie jako wielkie pudło, co najmniej gabarytów Wsiąść do pociągu. Jakie więc było moje zaskoczenie, gdy listonosz przyniósł mi pudełko wielkości dwóch opakowań Sabotażysty. No cóż – wyobraźnia czasem płata figla. Ilustracja z wieczka przyciągnie na pewno wzrok każdego, tym bardziej, że cała jest lakierowana i niesamowicie błyszczy. Oto otwierają się potężne wrota do tytułowych podziemi, a z niewielkiej szczeliny wystają macki, szpony, ogony, wydostają się opary kwasu, a w ciemności widzimy wiele oczu – aż jesteśmy ciekawi, co za niebezpieczeństwa czyhają na nas za drzwiami.

Pod wieczkiem znajdziemy kartonową wypraskę, w której bez problemu pomieścimy wszystkie elementy, które wchodzą w skład zestawu. A co mieści się w pudełku? Grube, kartonowe żetony oraz średniej grubości, śliskie i giętkie karty. Za oprawę graficzną odpowiada Paul Mafayon, którego kreska jest przepiękna, niezwykle klimatyczna (realia gry to fantasy), a do tego przepełniona subtelnym poczuciem humoru. Myślę, że od strony wizualnej produkcja spodoba się zarówno dorosłym, jak i nastolatkom. Nie zabrakło oczywiście instrukcji, która w jasny i klarowny sposób tłumaczy wszystkie prawidła rządzące rozgrywką. Choć nie zabrakło również łyżki dziegciu – pomimo podanej informacji o filmiku instruktażowym, który pozwoli na granie bez czytania reguł, na stronie wydawcy takowego nie odnalazłem. Na szczęście całość wydania prezentuje się wybornie pod względem edytorskim – brawa dla wydawcy!

Pasowanie jest w modzie

Stoimy u progu wejścia do lochu, do którego wkroczy tylko jeden z graczy. Staramy się wyłonić uczestnika rozgrywki, który dostąpi tej możliwości. Kto dwukrotnie przetrwa zejście do lochu lub wyeliminuje wszystkich swoich adwersarzy, ten zwycięży w całej partii.

Na początku rozgrywki należy wybrać jednego z 4 dostępnych bohaterów (Awanturnika, Barbarzyńcę, Maga lub Wojownika), a wraz z nim 6 żetonów ekwipunku w jego kolorze. Trzeba też przetasować karty Potworów i utworzyć z nich zakrytą talię. Każdy z uczestników zabawy otrzymuje po 1 karcie pomocy i układa ją przed sobą białą stroną do góry. Obok robimy jeszcze miejsce na talię Lochu i kładziemy w pobliżu karty Sukcesu. Wybieramy gracza rozpoczynającego – można zacząć zabawę!

Rozgrywka toczy się przez szereg rund, aż do wyłonienia zwycięzcy. Każda runda dzieli się na 2 fazy:

1. Decyzji – gracze zgodnie z ruchem wskazówek podejmują swoją turę dobierając kartę z talii Potworów albo pasują i kończą tym samym swój udział w bieżącej rundzie. Z pozyskaną kartą Potwora gracz może zrobić jedną z 2 czynności:

  • dodać potwora do zakrytego stosu Lochu – talia ta zawiera wszystkie Potwory, z którymi będzie musiał się zmierzyć bohater, kiedy zejdzie do podziemi.
  • wyłożyć zakrytego Potwora przed sobą – dodatkowo na karcie Potwora umieszcza się jeden z żetonów ekwipunku, które leżą przed bohaterem. Zarówno żeton, jak i Potwór traktowane są jako odrzucone z gry do końca rozgrywanej partii.​

Faza decyzji dobiega końca, gdy wszyscy oprócz jednego gracza spasują. Prawda, że przebiegłe! Trzeba tak lawirować, aby przetrwać zejście do podziemi, pozbawiając równocześnie przeciwników szans na przeżycie w lochu. Gracz, który pozostał w grze sumuje punkty życia (PZ) Bohatera z tymi, które wynikają z ekwipunku. Podczas swojej przeprawy może dowolnie dysponować posiadanym przez siebie wyposażeniem.

2. Lochu - gracz musi pokonać po kolei wszystkie Potwory z talii. Jeśli mu się to uda, to pozyskuje 1 kartę Sukcesu. W przypadku klęski uczestnik zabawy obraca swoją kartę pomocy z białej na brązową stronę – gdyby miał przewrócić z brązowej strony – odpada z gry! Teraz czas przygotować nową rundę – tym razem gracz, który odwiedzał loch wybiera kolejnego bohatera, który zejdzie do podziemi, a potem czyni te same przygotowania, co na początku rozgrywki.

Interakcji bezpośredniej w grze nie ma, ale ta pośrednia jest na bardzo wysokim poziomie. Jednocześnie staramy się maksymalnie utrudnić życie przeciwnikom, ale i zabezpieczyć się przed knowaniami adwersarzy. Losowości podczas zabawy jest co niemiara. Kontrolowanie przebiegu rozgrywki jest znikome, a i miejsca na jakieś głębsze strategie tu nie ma. Oczywiście ostrożne podejmowanie decyzji znacznie może nas przybliżyć do zwycięstwa, jednak, zwłaszcza w drugiej fazie, gramy praktycznie w ciemno i sporo zależy od przysłowiowego łutu szczęścia. Im więcej graczy, tym mniej decyzji mamy do podjęcia w czasie gry. Tym samym większa losowość i przypadkowość w przebiegu rozgrywki. Za to im więcej uczestników, tym zabawniej – dużo śmiechu, chyba, że ktoś nie lubi negatywnej interakcji. Regrywalność oparta jest na 4 różnorodnych bohaterach, a każdy z nich z nieco odmiennym ekwipunkiem. Do tego Potworów jest 8 rodzajów, a niektóre występują w 2 egzemplarzach.

Zapraszamy do Podziemi sprawdzi się raczej jako niezobowiązujący przerywnik, który ma rozruszać towarzystwo i dostarczyć sporo śmiechu niż danie wieczoru. Gra nie jest trudna – zasady można wytłumaczyć raz-dwa. Czy gra jest zbalansowana? Trudno mówić o jakimkolwiek balansie, gdy bohater wyprawę do podziemi i tak rozpocznie wraz z przypadkowo pozostałym ekwipunkiem. Na pewno mechanicznie wszystko działa poprawnie i bez zgrzytów. Klimat budują przede wszystkim ilustracje, ale myślę, że jest to czysto umowne i bez problemu można by adaptować zasady do np. przeprawy na stacji kosmicznej.

Gdy wpływu jest za mało

Zapraszamy do Podziemi niewątpliwie posiada pewien urok, zwłaszcza od strony graficznej. Czego zabrakło do wielkiego hitu? Z pewnością ograniczenia festiwalu losowości mechanizmem, który dawałby nam poczucie dużego wpływu na rozgrywkę. Teraz jest on niewielki, a więc i radość z "uwalenia" przeciwnika automatycznie się zmniejsza. Pomysł gry oczywiście w założeniach jest bardzo ciekawy – chcemy podstępem przestraszyć przeciwnika i subtelnie lawirować między odwagą i tchórzostwem. Za często jednak nasze chowanie głowy w piasek jest objawem bezradności decyzyjnej niż świadomym, przemyślanym krokiem. Czy gra jest więc zła? Ależ skąd. Mechanicznie nie oferuje niczego odkrywczego, ale w odpowiednim towarzystwie, zwłaszcza tym familijnym może sprawić sporo radości. Tytuł w sam raz dla fanów nieprzewidywalnych zwrotów akcji, dużej ilości śmiechu, no i negatywnej interakcji – radości z "usadzenia" adwersarza.

Plusy:

  • wysoka jakość edytorska tytułu
  • świetna oprawa wizualna
  • proste zasady

Minusy:

  • brak obiecanego filmu instruktażowego
  • festiwal losowości
  • mało odkrywcza mechanika
  • niewielki wpływ na wynik rozgrywki

 

Dziękujemy wydawnictwu Portal Games za udostępnienie egzemplarza gry do recenzji.

7.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Zapraszamy do Podziemi
Typ gry: imprezowa
Projektant: Masato Uesugi
Ilustracje: Paul Mafayon
Wydawca oryginału: IELLO
Data wydania oryginału: 2013
Wydawca polski: Portal Games
Data wydania polskiego: 2016
Liczba graczy: od 2 do 4
Wiek graczy: od 10 lat
Czas rozgrywki: 30
Cena: 49,95 zł



Czytaj również

Zapraszamy ponownie do podziemi
Bauza nie czyni cudów
- recenzja
Królestwo Królików
Długouche imperium
- recenzja
Osadnicy: Narodziny Imperium
Stań na czele cywilizacji!
- recenzja
Wielka Księga Szaleństwa
Jak nie popaść w szaleństwo
- recenzja
51 Stan: Master Set
Budujemy nowy stan, jeszcze jeden nowy stan!
- recenzja
Blood Rage
Po złoto, kobiety i chwałę!
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.