» Recenzje » W cieniu tronu

W cieniu tronu


wersja do druku
W cieniu tronu
Co robi zazwyczaj król? Siedzi na tronie, dzierży atrybuty władzy i wydaje polecenia. Co robią jego zausznicy w tym czasie? Zajmują się swoimi czynnościami, z których najważniejszym jest spiskowanie przeciwko sobie. Czasami w intrydze weźmie udział król, czasami królowa, co tylko dodaje uroku gierkom i porachunkom.

Odwoływanie się do popularnych tytułów nie jest niczym nowym i trend ten dotyczy również gier planszowych. Siły skojarzeń świadomi są również Oleksandr Nevskiy oraz Oleg Sidorenko, znani polskim graczom z tytułu Tajemnicze domostwo. O nawiązaniu do popularnego serialu, czyli Gry o tron, świadczy zarówno charakterystyczne ujęcie tronu, jak i użyta w polskim wydaniu – za które odpowiada FoxGames – czcionka tytułu. Pełna podstępów i interakcji gra zamyka się w niewielkim i poręcznym pudełku mieszczącym w sobie 82 estetyczne karty, za projekt których odpowiada Denis Martynets, ilustrator m.in. rozszerzeń do Osadników: Narodziny Imperium.

Jednakże pierwszy kontakt z W cieniu tronu nie należy do najmilszych. Ta stosunkowo prosta, lecz zarazem dająca spore możliwości kombinowania gra otrzymała instrukcję dość zawiłą oraz niespecjalnie zachęcającą do zabawy. Pewnym usprawiedliwieniem jest, iż tytuł oferuje kilka niuansów, które wymagały bardziej szczegółowego ujęcia i opisania. Dlatego warto, aby jedna osoba przeczytała zasady od deski do deski i pewna ich zrozumienia wyjaśniła pozostałym uczestnikom meandry zabawy.

Celem rozgrywki jest stworzenie jak największej kliki, czyli zebranie członków dworu, najlepiej z królem i królową włącznie. W sumie na stole zagości 9 rodzajów postaci o wartościach od 1 do 9 właśnie. Najmniej wartościowy jest Generał, zaś Król zapewnia najwyższy profit punktowy. Poza tym na stole pojawia się: Prorok (2), Błazen (3), Skrytobójca (4), Sędzia (5), Minstrel (6), Alchemik (7) oraz małżonka miłościwie panującego władcy (8). Każda osoba dysponuje określoną zdolnością, którą aktywować będzie można w trakcie zabawy.

Łatwe, ale niekiedy trudne

Przygotowanie gry twa dosłownie chwilę. Ilość kart uczestniczących w rozgrywce uzależniona jest do liczby uczestników. Następnie należy odłożyć na bok kartę oznajmiającą koniec partii, resztę kart należy potasować i to wszystko, można zaczynać. A jak wytłumaczyć reguły rządzące rozgrywką? No właśnie, tu jest pewien problem: zabawa już po kilku minutach staje się oczywista, a mechanizmy nią rządzące łatwe do opanowania, jednakże wyjaśnienie wszystkich detali w kilku zdaniach jest dość trudne. Mimo wszystko spróbujmy.

W swojej turze gracz odkrywa z talii wierzchnią kartę. Może ją dołączyć do swojego obszaru gry od razu, a może dobrać kolejną kartę. Każda postać ma swoją wartość i jeśli wartość kolejnej postaci przekracza poziom poprzedniej, wówczas obie karty są odrzucane. Jeśli taka okoliczność nie zaistnieje, można obie karty zabrać, albo wylosować kolejną i rozstrzygnąć według powyższej reguły. Oczywiście wiele zależy od szczęścia wspomaganego przez rachunek prawdopodobieństwa. Losując na starcie wysoko punktowaną kartę można spodziewać się sukcesu przy kolejnej. Z kolei wstępnie wylosowana karta o nominale np. 4 nie gwarantuje dalszych sukcesów. Po pobraniu kart przychodzi kolej na rywali.

Oczywiście tak skrócony opis tury nie zachęca do sięgnięcia po tytuł. Dlaczego więc warto w niego zagrać? Ponieważ w trakcie odsłaniania kart z talii dzieje się mnóstwo interesujących rzeczy. Przede wszystkim do swojego obszaru gry przyciągnąć można zaledwie pięć różnych postaci, przy czym żadna nie może występować w więcej niż pięciu egzemplarzach. Ponadto każda postać dysponuje unikatowymi umiejętnościami, które jednak można aktywować tylko wówczas, jeśli gracz dysponuje większą ilością kart danej postaci niż rywale. Często to są to umiejętności "ofensywne", polegające na manipulowaniu dobieranymi kartami (obniżanie lub podwyższanie wartości kart), inne chronią przed zakusami oponentów, zaś bardzo wartościowe karty króla i królowej utrudniają atakowanie rywali. Wszystkie te elementy są bardzo ważne, bowiem W cieniu tronu nie jest bynajmniej tylko pasjansem.

Manipulowanie wartościami dociąganych kart ma na celu nie tylko dobranie większej ich liczby, ale i pozbawienie kart wybranego rywala. Można to osiągnąć wówczas, gdy kolejna karta osiągnie nominał identyczny z poprzednią. Wówczas można nakazać innemu graczowi usunięcie wybranej postaci, chyba że ofiara dysponuje stosowną ochroną. Można też podbierać karty rywalowi, co jednak zostało obwarowane obostrzeniami. Bez wchodzenia w detale ważne jest jednak to, iż gra wręcz kipi od emocji, a negatywna interakcja jest nieodzownym elementem potyczek.

Po wyczerpaniu talii, do stosu dołączana jest karta oznajmiająca koniec rozgrywki, karty odrzucone tasowane i formowana zostaje z nich nowa talia. Po wyciągnięciu wspomnianej karty gra ulega zakończeniu. Celem wyłonienia zwycięzcy, uczestnicy podliczają punkty z postaci, które przyciągnięte zostały do swojego obszaru gry. Co ważne, aby dany bohater punktował, musi być obecny przynajmniej na dwóch egzemplarzach. Osoba z najwyższą sumą zdobyczy ogłoszona zostaje najskuteczniejszym manipulantem na dworze królewskim.

Teraz to mój tron

W cieniu tronu okazało się sporą niespodzianką. W pierwszym kontakcie wydawać się może niczym nie wyróżniającą się z tłumu, zupełnie przeciętną karcianką. To przykre odczucie dodatkowo pogarsza instrukcja, która mogłaby być lepiej zredagowana; a i grafik – mimo iż są bardzo ładne – jest niewiele, bo zaledwie dziewięć.

Szczęśliwie tytuł szybko przełamuje złe wrażenie, w pełnej krasie odsłaniając swoje atuty. A tych ma kilka  w zanadrzu. Przede wszystkim po ogarnięciu – prostych jakkolwiek by było – reguł, zabawa z miejsca zaczyna przebiegać bez żadnych przestojów, a zaledwie kilka rodzajów kart zapewnia wystarczający arsenał trików. Oczywiście płynna rozgrywka to za mało, o przyjemności z zabawy decyduje pełna negatywnej interakcji walka o pozyskanie wpływów na dworze. Element losowy w postaci dobieranych kart tylko pomaga, dodając pikanterii wysiłkom zmierzającym do zdyskredytowania oponentów.

Co ważne, ta dobra zabawa rozpoczyna się już przy dwóch graczach, zaś w szerszym gronie już tylko nabiera kolorytu, zaś krótki czas potrzebny na rozegranie jednej partii sprawia, iż rzeczą naturalną staje się natychmiastowy rewanż. Co ważne, kolejne partie nie nużą, losowość zmusza do kreatywności oraz wpływa na dobrą regrywalność. W cieniu tronu z miejsca dołączył do grona małych, lecz szalenie grywalnych pozycji, w prywatnym rankingu plasując się tuż za innymi świetnymi i prostymi karciankami: Port Royal oraz Bang! Pojedynek Razem stanowią świetny tercet inaugurujący planszówkowe spotkanie, idealnie nadają się również jako tytuł do zabrania ze sobą do parku, na wyjazd czy nawet do kawiarni.

Plusy:

  • Estetyczne wydanie i kompaktowość pudełka
  • Mnóstwo interakcji w grze
  • Krótki czas rozgrywki
  • Wysoka regrywalność

Minusy:

  • Zagmatwana instrukcja i problemy z tłumaczeniem zasad

 

Dziękujemy FoxGames za udostępnienie egzemplarza gry do recenzji.

7.5
Ocena recenzenta
7.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: W Cieniu Tronu (Behind the Throne)
Typ gry: karciana niekolekcjonerska
Projektant: Oleksandr Nevskiy, Oleg Sidorenko
Wydawca oryginału: 2Geeks
Data wydania oryginału: 2015
Wydawca polski: FoxGames
Data wydania polskiego: 2016
Liczba graczy: od 2 do 4
Wiek graczy: od 8 lat
Czas rozgrywki: 30 minut
Cena: 39,95 zł



Czytaj również

Tajemnicze Domostwo
Historia makabrycznej zbrodni
- recenzja
Pingolo
Arktyczna przygoda dla całej rodziny
- recenzja
Goblinpiada
Do ostatniego spłaszczenia!
- recenzja
Fliper
Pancerne owoce
- recenzja
Tornado Ellie
Wichura z prawdziwego zdarzenia
- recenzja
Gangi Nowego Jorku
Walka o Nowy Jork na karty
- recenzja

Komentarze Obserwuj


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.