» Recenzje » Strażniczki

Strażniczki


wersja do druku

Boginki strzegą i blefują

Autor: Redakcja: Balint 'balint' Lengyel

Strażniczki
Bogini pragnie, by na świecie istniała idealna symetria ludzkich cnót i wad. Dlatego posłała patronki poszczególnych cech, aby czuwały nad równowagą. Ale to, jak tytułowe Strażniczki wykorzystają swoje moce, zależy już od graczy.

Zaprojektowana przez pochodzącego z Tajwanu Guanga Chih Huanga gra karciana polega na tworzeniu zestawów, które zapewnią nam jak największą ilość punktów. Zabawa jest jednak wielofazowa, zawiera elementy blefu, a przede wszystkim jest urozmaicana przez unikatowe umiejętności Strażniczek, używane w różnych fazach.

Do rozgrywki potrzebować będziemy 3-6 graczy, a także rezerwacji sporej ilości czasu, bo choć pojedyncza partia trwa niedługo, rozbudza apetyt na rozegranie co najmniej kilku następnych. Przyda się też duży stół – pudełko od gry jest jest niewielkich rozmiarów, ale skrywa w sobie zaskakująco dużo kart i żetonów. Wszystko utrzymane jest w dalekowschodniej stylistyce, ozdobione orientalnymi motywami, a na kartach postaci także przykuwającymi oko ilustracjami uczestniczących w rozgrywce boginek.

Cnoty i wady

Mechanika Strażniczek jest intuicyjna i łatwa do opanowania. Rozgrywka trwa trzy rundy, każda z nich składa się z ośmiu faz:

  1. Rozdanie. Każdy z graczy otrzymuje losowo 1 kartę postaci (przedstawiającą Strażniczkę i opis jej umiejętności) i 6 kart cech (cech jest sześć – Gniew, Życzliwość, Pożądanie, Odwaga, Nadzieja, Chciwość – każda inaczej punktowana)
  2. Dobieranie. Zostawiamy sobie na stałe jedną kartę cech, pozostałe pięć przekazujemy graczowi po lewej. Czynność jest powtarzana pięciokrotnie, aż wszyscy wybiorą po pięć kart. Reszta trafia na stos kart odrzuconych.
  3. Rozłożenie. Każdy układa swoje karty w dwóch rzędach – w górnym 3, w dolnym 2 karty. Następnie wszyscy jednocześnie odsłaniają 3 karty z górnego rzędu. Dolny pozostaje zakryty.
  4. Głosowanie. Patrząc tylko na odkryte karty gracze próbują zgadnąć, kto zdobędzie najwięcej punktów. Następnie głosują, umieszczając żeton na karcie postaci danego gracza.
  5. Decyzja. Gracz, który otrzymał najwięcej głosów musi zdecydować, czy zgadza się z typowaniem rywali, czy nie.
  6. Ujawnienie. Gracze odkrywają karty z dolnego rzędu.
  7. Chciwość. Gracz, który ma najwięcej kart chciwości, może ukraść 1 kartę wybranemu przeciwnikowi.
  8. Podliczenie. Gracze podliczają swoje wyniki.

W fazie Głosowania dozwolona jest dyskusja, a co za tym idzie próby blefowania i wprowadzenia przeciwników w błąd. Po zakończeniu ewentualnej dyskusji wszyscy głosują jednak jednocześnie, więc blef może mieć jedynie charakter werbalny.

Jeśli "zwycięzca" Głosowania zgodzi się w piątej fazie z werdyktem rywali, musi odrzucić 2 swoje wybrane karty. Jeżeli jednak się sprzeciwi, a po Ujawnieniu okaże się, że faktycznie zgromadził najwięcej punktów, to za karę traci 2 najwyżej punktowane karty.

Tryumfatorem całej rozgrywki zostaje gracz, który po rozegraniu trzech rund zgromadzi najwięcej punktów. Zwycięstwa w poszczególnych rundach nie mają znaczenia – liczy się wynik sumaryczny.

Jak trwoga, to do Strażniczek

Powyższy skrót zasad to niemal wszystko, co musimy wiedzieć o mechanice. Niemal, bo pozostał jeszcze jeden bardzo ważny element – tytułowe Strażniczki, przedstawione na kartach postaci. To dzięki nim zyskujemy dodatkowe możliwości taktyczne, a zarazem musimy się mieć na baczności przed rywalami.

W każdej rundzie gracz dysponuje jedną, losowo otrzymaną Strażniczką. Jest ich łącznie 11 i każda oferuje inną, unikalną umiejętność. Na przykład Liu pozwala swojemu graczowi odkryć tylko dwie karty z górnego rzędu, trzecią pozostawiając zakrytą. Posiadacz Meixiu może z kolei podejrzeć zakryte karty innego gracza, właściciel Liang ukraść w fazie Podliczenia 4 punkty innemu graczowi, zaś mający kartę Lanfei zabrać w fazie Chciwości wszystkie karty tego typu ze stosu odrzuconych i dodać do swojego zestawu. Nie wszystkie umiejętności na kartach postaci są tak samo pożyteczne dla gracza – balansu nie ma tutaj w ogóle – co sprawia, że element losowy odgrywa pewną rolę, ale nie przeszkadza to szczególnie w zabawie, jako że rozgrywka jest szybka i kolejnym razem może nam się bardziej poszczęścić.

Specyficzne dla tej gry jest, że każda z umiejętności Strażniczek działa tylko w jednej, konkretnej fazie. Karty postaci od początku są odkryte, wiemy więc, czego i kiedy możemy spodziewać się ze strony rywali. Tym bardziej, że umiejętności Strażniczek nie są opcjonalne – ich użycie jest obowiązkowe. Wymusza to na graczach taktyczne myślenie i planowanie naprzód, co odbywa się z korzyścią dla rozgrywki. A wraz z kolejną rundą zmieniają się karty postaci, a więc na stole ląduje inny zestaw umiejętności, co ponownie zmusza graczy do użycia szarych komórek.

Ponieważ układ Strażniczek uczestniczących aktualnie w rozgrywce jest mocno zmienny, trudno opanować na pamięć opłacalność poszczególnych posunięć i oszacować, kto może być w danej chwili faworytem. Jest to istotne z dwóch względów. Po pierwsze dlatego, że oczywiście wzmacnia regrywalność. A po drugie trzeba pamiętać, że w Strażniczkach o końcowym sukcesie nie decydują zwycięstwa w poszczególnych rundach, lecz wynik sumaryczny. Gracz, który prowadzi, musi się więc mieć na baczności i starać się przesunąć zainteresowanie rywali na kogoś innego, bo inaczej wszyscy uderzą w niego. 

Droga do sukcesu tkwi więc nie tylko w wykorzystaniu specjalnych zdolności, ale także w blefowaniu, dzięki któremu gra nabiera dodatkowych rumieńców. Ponieważ mechanika nie wymusza żadnych interakcji, ani nawet odbywania dyskusji w fazie Głosowania, ważne jest, aby do zabawy zapraszać graczy chcących się zaangażować w rozgrywkę, bo przy graniu w milczeniu Strażniczki tracą wiele ze swojego uroku. Udane wprowadzenie kogoś w błąd często daje więcej satysfakcji niż zwycięstwo w całej rozgrywce.

Zapraszając znajomych do zabawy musimy także pamiętać o nierównej skalowalności tego tytułu. Przy w grze w 3-4 osoby znacznie łatwiej liczyć punkty rywali i trudno wywieść kogoś w pole. Nadal jest to przyjemna zabawa, ale większe emocje są w wariancie 5-6 osobowym, gdy znacznie trudniej o precyzyjne obliczenia i udany blef może odwrócić losy starcia.

Ale ładne te boginki

Strażniczki są udaną karcianką, z bardzo prostymi do opanowania (góra pięć minut lektury instrukcji), ale dającymi spore możliwości zasadami. Trochę taktyki, trochę blefu i trochę losu tworzy mieszankę, która dostarcza zabawy w niejednej szybkiej partii. Taktycznym purystom mogą przeszkadzać niezbalansowane umiejętności Strażniczek, ale pozostali gracze powinni być z rozgrywek boginek zadowoleni.

Dodatkowym atutem tytułu jest jego elegancka, utrzymana w orientalno-mistycznych klimatach oprawa graficzna i wysoka jakość komponentów. W stosunkowo niewielkim, kompaktowym pudełko, znajdziemy nie tylko kartonowe, ale i drewniane żetony, a karty mają nietypową fakturę, z błyszczącymi elementami na strojach Strażniczek. W tym wariancie cenowym (69 zł) jest jedna z ładniejszych niekolekcjonerskich karcianek na rynku i także z tego powodu warto mieć ją w swojej kolekcji.

Plusy:

  • udany miks taktyki, blefu i losowości
  • proste do opanowania zasady
  • duża dynamika rozgrywki i wysoka regrywalność
  • bardzo dobra jakość wydania i elegancka oprawa graficzna

Minusy:

  • bez stosowania blefu rozgrywka traci sporo uroku
  • umiejętności Strażniczek mogłyby być lepiej zbalansowane

 

Dziękujemy wydawnictwu REBEL za udostępnienie gry do recenzji

 

8.5
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Strażniczki
Typ gry: karciana niekolekcjonerska
Projektant: Guan Chih Huang
Ilustracje: Studio Amatiz
Wydawca polski: REBEL.pl
Data wydania polskiego: 2017
Liczba graczy: od 3 do 6
Wiek graczy: od 14 lat
Czas rozgrywki: ok. 30 min.
Cena: 69,95 zł



Czytaj również

Kostaryka Odkryj Las Deszczowy
PSTRYK! PSTRYK!
- recenzja
Wsiąść do pociągu. Kraje Północy
Czyli podróż w kierunku świąt
- recenzja
10 MINUT
Mordercze zwierzęta
- recenzja
Gra o Tor
Para buch, koła w ruch
- recenzja
Budowniczowie: Antyk
Gra dla architektów
- recenzja
String Railway
Kolej na sznurkach
- recenzja

Komentarze


nawidelcu
   
Ocena:
+1

Gra wygląda bardzo ciekawie. Zwłaszcza interesujące są te żetony, chętnie bym w nią zagrała :)

17-10-2017 12:34

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.