» Recenzje » Port Royal: Rozszerzenie

Port Royal: Rozszerzenie


wersja do druku
Port Royal: Rozszerzenie
Wyczekiwany dodatek do Port Royal w końcu trafił na rynek w polskiej wersji językowej. Miłośnicy morskiej karcianki ponownie mogą zasiąść do stołu i jeszcze raz dać się porwać w świat ekspedycji, piratów, a teraz i kontraktów. Brzmi dobrze?

Rozszerzenie w naszym kraju ukazało się dzięki niemieckiemu wydawnictwu Pegasus Spiele, które wydało je równocześnie z podstawową wersją gry. Przypomnijmy, że po raz pierwszy karcianka autorstwa Aleksandra Pfistera zagościła u nas w 2015 roku za sprawą wydawnictwa Bard. Fanów zdobyła dzięki prostej mechanice, przyjemnym (mimo niewielkiego zróżnicowania), bajkowym grafikom i klimatowi portowego zgiełku. Dodatek, gabarytowo kropka w kropkę jak podstawka, przynosi nowe elementy w postaci Kontraktów, pozwalających na rozgrywkę w Trybie Kooperacyjnym albo Rywalizacyjnym.

Znajdujemy w nim mniej elementów, ale za to kilka będących miłą odmianą, zapowiadająca poważniejszą modyfikację rozgrywki. Mowa o 18 sporych rozmiarów kartach Kontraktów, oraz 15 drewnianych znacznikach. Poza tym otrzymujemy kilkanaście kart do uzupełnienia podstawowej wersji gry – 14 nowych osób (Urzędników, Artylerzystów oraz Wiceadmirałów) i 10 statków (po 2 w każdym kolorze) – graficznie pasujących stylem i klimatem do Port Royal. O ile drewniane znaczniki są standardowe, o tyle można co nieco szepnąć o kartach Kontraktów. Bowiem wykonane są wyjątkowo solidnie, niczym dobrej jakości kartonowy żeton z grubszej wypraski i podobnie jak wcześniej, niczym nie ustępują podstawce, jeśli chodzi o rysunki.

Świetne pierwsze wrażenie po przejrzeniu zawartości jednak szybko mija, bowiem podczas rozgrywki przekonamy się, że dodatek niekoniecznie wprowadził aż takie modyfikacje, jakich można byłoby oczekiwać. Najważniejszy element, czyli karty Kontraktów, działa podobnie do kart Ekspedycji: aby ukończyć dany Kontrakt spełnić należy wskazany na nim warunek. Gracz, któremu się to uda, w zależności od Trybu otrzymuje w zamian określoną liczbę monet, a z kolei za dwa ukończone Kontrakty i więcej, zdobędziemy punkty zwycięstwa. Warto wspomnieć, że owe Kontrakty nie modyfikują Fazy Odkrycia ani Fazy Handlu i zatrudnienia. W podstawowej wersji Port Royal wspomniane wcześniej punkty zdobywaliśmy na dwa sposoby: pierwszy prowadził do wykupienia z Portu Osób, drugi do ukończenie Ekspedycji. Oczywiście kluczowym środkiem prowadzącym do tego celu było gromadzenie złotych monet – waluty płatniczej – a te uzyskiwaliśmy już przez szereg mniejszych okazji, jakie dawała rozgrywka podczas wspomnianych Faz.

Grę z dodatkiem rozpoczynamy w następujący sposób. Karty Osób i Statków dodajemy do Talii podstawowej i umieszczamy na środku stołu, pamiętając o miejscu na przyszły Port. Przed rozpoczęciem tury gracza z talii Kontraktów losujemy odpowiednią ich liczbę i wykładamy na stół, w zależności od granego Trybu. Same w sobie Kontrakty nie są trudne, nie bardziej niż znalezienie dwóch konkretnych kart Osób, czy rezygnacja z monet na rzecz statku.

Tryb kooperacji pozwala wspólnie z innymi graczami działać w celu wspólnego ukończenia określonej liczby Kontraktów w ograniczonym czasie (ciekawostką jest, że można go rozegrać również solo). W praktyce wygląda to następująco: losujemy określoną liczbę kontraktów, o dwa więcej niż aktywnych uczestników zabawy, a następnie z Talii podstawowej tworzymy tzw. Talię czasu. Jak? Określa to specjalny schemat; w skrócie: losujemy 13 kart z Talii podstawowej plus tyle, ile wskazuje suma liczb z pieczęci odkrytych Kontraktów i plus jeszcze jedna za każdą literę umieszczoną na tych pieczęciach (prawy górny róg każdego Kontraktu). Zastanawiacie się jak ten czas odmierzamy? Otóż na początku Fazy Odkrycia, aktywny gracz pierwszą kartę do Portu losuje ze wspomnianej Talii czasu, a pozostałe już z Talii podstawowej. Analogicznie postępują kolejni uczestnicy aż nasz kartowy zegar się wyczerpie. Wylosowane Kontrakty należy spełnić przed skończeniem się zmyślnego czasomierza oraz mając na uwadze, że jeden gracz nie może ukończyć więcej niż trzech zobowiązań, ale każdy Kontrakt musi być ukończony przynajmniej przez jednego gracza.

Chociaż Tryb Rywalizacji brzmi ciekawiej, to pod względem mechaniki jest prostszy, bowiem zasady zbierania punktów zwycięstwa się nie zmieniają, a Kontrakty stanowią jedynie dodatkowe ich źródło. Oczywiście każdy uczestnik rozgrywki pracuje na własny rachunek. Jeśli zaś chodzi o początkowe ułożenie, to przed Fazą Odkrycia losujemy tylko 4 i wykładamy je na stół. Podobnie jak wcześniej każdy gracz może tyko raz ukończyć każdy Kontrakt i nie więcej jak trzy. Natomiast zakończenie gry następuje na warunkach z podstawowej wersji Port Royal.

Port Royal: Rozszerzenie to z pewnością dodatek ciekawy i faktycznie w pewnym stopniu urozmaicający rozgrywkę. Niestety nawet z nim karcianka pozostaje raczej grą bardzo jednorazową. Same w sobie Kontrakty nie mają wyszukanych warunków do spełnienia, ani nie wprowadzają poważniejszych zmian w rozgrywce podstawowej. Większe urozmaicenie stanowi Tryb kooperacji, bowiem wprowadza większą interakcję między graczami, a tego wcześniej brakowało. No i oczywiście wykonanie – plus należy się za nowe elementy i równie sympatyczną grafikę, więc rozgrywka w gronie rodzinnym jest jak najbardziej wskazana.

Plusy:

  • graficznie bardzo dobrze
  • dodatkowe, nowe elementy
  • tryby rozgrywki

Minusy:

  • mimo zmian nadal nuży w większych dawkach

Dziękujemy wydawnictwu Pegasus Spiele za przekazanie egzemplarza gry do recenzji.

6.5
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Port Royal: Rozszerzenie
Typ gry: ekonomiczna
Projektant: Alexander Pfister
Ilustracje: Klemens Franz, Hans-Georg Schneider
Wydawca polski: Pegasus Spiele
Data wydania polskiego: luty 2018
Liczba graczy: od 2 do 5
Wiek graczy: od 8 lat
Czas rozgrywki: ok. 20-50 min.
Cena: 54,95 zł



Czytaj również

Port Royal (ed. Pegasus Spiele)
Gdzie dwóch się bije...
- recenzja
Port Royal
Ile jest pirata w piracie?
- recenzja
Santo Domingo
Handel w Nowym Świecie
- recenzja
Wyspa Skye
Kafelek tu, kafelek tam, a złoto przepływa między palcami
- recenzja
Mombasa
Giełda, kolonializm i poprawność polityczna
- recenzja
Istanbul (Istambuł)
Na bazarze w dzień targowy...
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.