» Baza karcianek » Artykuły » Hex: Shards of Fate

Hex: Shards of Fate

Hex: Shards of Fate
Gry karciane online? Chociaż gatunek rozwija się w sieci już od ładnych paru lat, wiele osób wciąż podchodzi do niego sceptycznie. Wiadomo, nic nie zastąpi kartonika w garści i szelestu otwieranego boostera. Ale granie w karcianki po sieci ma wiele zalet, których nie warto lekceważyć. Hex: Shards of Fate od firmy Cryptozoic próbuje zebrać jak najwięcej z nich pod jednym szyldem.

Materiał promocyjny

Problemy z Czarodziejami z Wybrzeża

O Hexie głośno zrobiło się rok temu. Już wtedy mogliśmy pograć w wersję beta. Nowy tytuł szybko zwrócił na siebie uwagę firmy Wizards of the Coast, wydawcy Magic: the Gathering. Wielki potentat próbował zablokować start projektu na drodze sądowej – Hex rzekomo za bardzo przypominał MTG. Te wysiłki spełzły na niczym i niebawem gracze na całym świecie będą mogli ocenić sami, która gra bardziej im się podoba.

Czy Hex rzeczywiście czerpie z popularnego Magica? Zapewne nie bardziej niż wiele znanych karcianek, które wykorzystują mechanizmy tapowania kart czy stosowania różnokolorowych zasobów i sprofilowanych pod nie talii. Znaczenie ciekawsze jest to, na ile Shards of Fate proponuje coś nowego osobom znającym gry typu Duel of Champions czy Hearthstone. Hex nie jest bowiem prostą elektroniczną adaptacją karcianki, ale produktem tworzonym z myślą o możliwościach gry komputerowej i sieciowego otoczenia.

Steampunkowe fantasy z dalekowschodnią nutką

Zanim skupimy się na tym, co decyduje o żywotności każdej gry karcianej, czyli mechanice, powiedzmy parę słów o estetyce. Nawet najfajniej pomyślana gra może przepaść, jeśli oprawa graficzna woła o pomstę do nieba.

Konwencja Hexa opiera się o popularne fantastyczne motywy. Mamy tutaj krasnoludy, elfy, orków i nieumarłych oraz obowiązkowych ludzi. Są też smoki, rozmaite żywiołaki i bestie, a także pająkopodobni venneowie. Jeśli dodać do tego humanoidalne kojoty, a nawet shroomkiny (czyli… grzyby), to widzimy, że świat Hexa aż tętni od fantastycznych form życia. Wisienką na torcie i ukłonem w stronę miłośników Japonii są shin’hare, czyli wyglądające jak samurajowie króliki. Miłośnicy komiksowej serii o Usagim Yojimbo zakochają się od pierwszego wejrzenia.

A to tylko początek, gdyż fantasy jest doprawione odrobiną techniki. Rozmaite mechy i roboty mogą pojawić się w dowolnej talii, nadając jej bardziej "nowoczesnego” charakteru. Steampunkowy element sprawia, że praktycznie każdy miłośnik fantastyki znajdzie tutaj coś dla siebie.

Poziom graficzny gry jest wysoki. Obrazki na kartach są duże i wyraziste, przez co już po paru partiach rzut oka na rysunek pozwala przypomnieć sobie działanie karty. Design elektronicznych kartoników jest przy tym oszczędny – twórcy wyraźnie postawili na przejrzystość.

Czym jest tytułowy Hex? Wielkim meteorytem, który uderzył w planetę Enrath, rozpadając się na niezliczone ilości szlachetnych, magicznych kamieni. Podstawowymi zasobami w grze są właśnie te "okruchy losu”, pełniące rolę many. Mamy ich pięć rodzajów: diamentowe, rubinowe, szafirowe oraz dzikie i krwawe. Jak nietrudno się domyślić, każdy z nich posiada własny kolor odpowiadający kartom, które można dzięki niemu zagrać. Z kolorami wiążą się też zazwyczaj typy talii i działania poszczególnych atutów (np. rubinowe są bardziej agresywne, a dzikie i diamentowe posiadają zdolności przywracające życie). W ten sposób wymienione powyżej stwory mogą występować w wielu barwach i łączyć się w niekonwencjonalny sposób.

Płynąca z kryształów magia zasila konflikt, który rozpoczął się wraz z upadkiem meteorytu. Przebudzone podziemne armie ścierają się od wieków z Sojuszem Ardor. I nikt nie jest w stanie powiedzieć, kto aktualnie osiągnął przewagę.

Mechanika

Sieciowa karcianka powinna mieć jasne, intuicyjne zasady. I tak jest w przypadku Hexa. Przyswojenie reguł, nawet dla osoby, która nie miała do czynienia z grą karcianą, nie powinno stanowić najmniejszego problemu.

Celem pojedynku jest sprowadzenie życia championa przeciwnika do zera. Aby tego dokonać, musimy zagrywać z ręki żołnierzy, artefakty i akcje, a następnie przeprowadzać ataki i skutecznie się bronić. Zagrywanie kart jest zaś możliwe, gdy posiadamy na stole odpowiednie zasoby – różnokolorowe kryształy. Dlatego, przygotowując talię, musimy pamiętać o tym, by umieścić w niej odpowiednią ilość kart "okruchów losu”. Po zagraniu pozostają one na stole i zwiększają nasze możliwości "zakupów” w kolejnych turach.

Cała radość z rozgrywki tkwi oczywiście w szczegółach, czyli w kartach. Znajdziemy tutaj zarówno stosunkowo proste wzory, jak i atuty o bardzo złożonych zasadach, mogących stanowić podstawę taktyki całej talii. Elektroniczna formuła gry pozwala przy tym szybko orientować się w poszczególnych słowach kluczowych i niuansach działania kart. Wystarczy najechać kursorem na odpowiedni termin lub kliknąć na nazwę własną, by wywołać dodatkowe informacje.

Różnorodność strategii wymusza też aż 25 podstawowych championów, którzy są dostępni dla wszystkich graczy (nie trzeba ich szukać w boosterach). Każdy z nich posiada unikalną umiejętność, którą można "odpalić” po wcześniejszym zgromadzeniu odpowiedniego poziomu energii. Efekt jest jednorazowy - energię "ładują” zagrywane kryształy, ale również wiele innych kart. Moce są bardzo zróżnicowane. Od prostych, pozwalających dobrać kartę lub przywrócić życie, po bardziej złożone – cofające wszystkich żołnierzy na ręce graczy lub tworzących nowe jednostki pasujące do konkretnych typów talii.

Dostępnych kart już teraz jest sporo (ponad 500 wzorów), ale w istocie jest ich jeszcze więcej. Hex wprowadził bowiem unikatowe rozwiązanie pozwalające zmieniać właściwości kart. Niektóre wzory posiadają specjalne gniazda, w których można umieszczać różnokolorowe klejnoty modyfikujące działanie karty. Ta sama jednostka z diamentem powinności zadaje obrażenia jako pierwsza, ale już z diamentem życia – kradnie życie po przeprowadzonym ataku. Rozmaitych klejnotów jest aż dwadzieścia, a kart, w które można je wprawić, już prawie czterdzieści. Ta liczba zapewne będzie rosła, coraz bardziej poszerzając opcje taktyczne.

Najważniejsze na koniec. Do tej pory rozgrywka w sieciowych grach karcianych polegała na rozgrywanych naprzemiennie turach pasjansa. Jeden gracz wykładał swoje karty i próbował zagrać je tak, by ograniczyć możliwości rywala w jego turze lub zmusić do jakichś konkretnych zagrań. W Hexie mamy wreszcie możliwość odpowiadania swoimi kartami na niemal każdą decyzję przeciwnika. Możemy używać zdolności naszych żołnierzy, akcji czy artefaktów nie tylko w naszej turze, ale już w momencie zagrania karty przez przeciwnika! Mamy więc dobrze znaną z tradycyjnych karcianek mechanikę, w której efekty kart mogą układać się w "stosy” i tworzyć nieoczekiwane synergie. Co ważniejsze jednak, w takim modelu rozgrywki cały czas czujemy, że możemy skontrować przeciwnika, a nie tylko liczyć na to, że dotrwamy do swojej tury.

Warto też wspomnieć o małym smaczku dla zapalonych budowniczych talii. W sekcji poświęconej składaniu decków mamy kilka różnych filtrów i zakładek podsumowujących skład tworzonej talii. Ale prawdziwą wisienką na torcie jest opcja dobrania losowej startowej ręki. Każdy karciarz wie, jak istotny jest dobry początek, a ta drobna funkcjonalność pozwala dokonać szybkich testów.

Tryby rozgrywki

Hex zapowiada się na grę, w której każdy będzie mógł się bawić na co najmniej kilka równorzędnych sposobów. Czyli – dla każdego coś miłego.

Podstawa to tutoriale oraz losowe walki ze Sztuczną Inteligencją. To opcje dobre na start oraz dla graczy, którzy nie czują się jeszcze zbyt pewnie przy elektronicznym stole. Prawda jest jednak taka, że nikt tak dobrze nie przetestuje naszej talii jak żywy przeciwnik. Dlatego swoje umiejętności najlepiej jest sprawdzić w obszarze Proving Grounds, gdzie możemy rzucać wyzwania losowym lub wybranym przeciwnikom.

Jeśli przejdziemy ten etap rywalizacji, możemy spróbować swoich sił w turniejach. Zorganizowana rywalizacja to sól każdej poważnej karcianki. W tej formie walki gracz musi zaryzykować kilkaset sztuk platyny (obowiązującej w grze waluty), ale w perspektywie czeka na niego sowita nagroda. To, co cieszy, to fakt, że system turniejów jest zautomatyzowany i wbudowany w klienta gry. Gracze nie muszą dzięki temu organizować się sami i korzystać z dodatkowego oprogramowania.

Hex jest także określany przez twórców jako gra karciana online z elementami MMO. Nie prowadzimy tutaj co prawda konkretnego bohatera, ale rzeczywiście mamy możliwość zdobywania przedmiotów i wyposażania w nie championów. Ta opcja pojawia się w trybie Areny, a sprzęt sprawia, że nasi herosi zwiększają siłę talii. Na razie dostępny jest jeden taki obszar – Frost Ring Arena. Walka w tym trybie polega na stworzeniu jednej uniwersalnej talii, a następnie pokonaniu aż dwudziestu przeciwników. O ile pierwsi są jeszcze dość łatwi, o tyle w połowie drogi zaczynają się bardzo strome schody. Po trzeciej porażce musimy się poddać, a na pocieszenie pozostaje nam tylko zdobyte złoto oraz specjalne kufry. Skrywają one różne rodzaje skarbów – w tym ekwipunek i karty.

Ten przygodowy aspekt gry ma zostać niebawem znacznie poszerzony. W trybie kampanii powinny pojawić się znane z gier MMO instancje – raidy i dungeony. Co ciekawe, będzie można do nich wyruszać razem z innymi graczami. Cała koncepcja brzmi świetnie, ale gracze muszą jeszcze chwilę poczekać na sprawdzenie, czy rzeczywistość sprosta oczekiwaniom fanów.

No to gramy

Aby zacząć grać w Hex, wystarczy założyć konto i się zalogować. Otrzymujemy wówczas za darmo do wyboru zestaw kart związanych z jedną z czterech ras (krasnoludy, orki, ludzie, shin’hare). Ten starter w zupełności wystarczy, by poznać podstawy gry i dobrze się bawić.

Oczywiście, jeśli chcemy dalej rozwijać swoje talie i zwiększać możliwości zabawy, musimy zdobywać nowe karty. Istnieje na to kilka sposobów.

Najszybszy i najprostszy to zakup za realne pieniądze. W grze funkcjonują dwa rodzaje waluty: złoto i platyna. Ten drugi "kruszec” pozwala przeprowadzać większość poważniejszych transakcji, w tym nabywać boostery. 650 platyny kosztuje niecałe 20 złotych, a jeden booster to wydatek rzędu 200 sztuk platyny. Dla porównania, wykupienie startera dla jednej z pozostałych trzech klas to dodatkowe 1000 platyny. Naturalnie, większą ilość waluty można pozyskać w promocyjnej cenie – do 16250 platyny za 499,99 zł.

Zdecydowanie bardziej opłaca się jednak brać udział w turniejach. Są one organizowane automatycznie z poziomu klienta gry, w różnych formatach, z najbardziej popularnymi wśród karciarzy constructed, sealed czy draft. Start w turnieju wiąże się z wydatkiem platyny (od 100 do 300 sztuk). Ilość zdobytych nagród jest oczywiście uzależniona od wyniku i waha się od kilku do kilkunastu boosterów.

Oryginalnym i jednym z najciekawszych rozwiązań w Hexie jest Auction House, czyli Dom Aukcyjny. W większości karcianek online, gdy chcieliśmy szybko zdobyć potrzebną kartę, musieliśmy ją w jakiś sposób stworzyć. Wiązało się to zazwyczaj z niszczeniem posiadanych już kart. W efekcie brakująca karta kosztowała znacznie więcej, niż gdybyśmy trafili na nią w boosterze. W Hexie pojedyncze karty można kupić od innych graczy. Do zakupów służy zarówno platyna, ale i złoto, które zdobywa się za wygrywanie pojedynków lub pokonywanie bossów na arenie. System sprzedaży kart w obrębie gry pozwala też na ich wymianę – wystarczy odpowiednio umówić się z innym graczem na równoczesne wystawienie kart. Wprowadzenie takiego wewnętrznego rynku to jedna z największych zalet Hexa, stanowiąca kolejny element zbliżający grę Cryptozoica do tradycyjnych gier karcianych.

Ostatnia dostępna obecnie opcja wiąże się z opisanym wcześniej trybem Areny. Wygrywanie pojedynków z kolejnymi bossami jest nagradzane także specjalnymi kartami. Można ich jednak używać wyłącznie w trybie PVE i mają one pomagać w pewniejszym pokonywaniu Hexowych sztucznych inteligencji.

W chwili obecnej w Hex występuje już ponad 500 wzorów kart. Można je wszystkie obejrzeć w sieci, m.in. na stronie hex.tcgbrowser.com. Taki arsenał pozwala stworzyć naprawdę liczne kombinacje. No i jest co zbierać!

Przyszłość

Hex wciąż wita graczy dopiskiem "Beta”. Mamy jednak do czynienia z bardzo zaawansowanym produktem, który pokazuje wiele ze swojego potencjału. A niebawem przekonamy się, co kryje pod sobą przycisk "Kampania” i poznamy karty z nowego dodatku.

Gracze już teraz mogą przekonać się, czy Hex to propozycja dla nich. Na miejscu czeka rozwijająca się społeczność. Pozostaje wejść na stronę hextcg.com i sprawdzić, jaki los czeka świat Enrath…




Czytaj również

The Hollow Earth Expedition
Indiana Jones i Pusta Ziemia
- recenzja
ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.