» Recenzje » Gejsze

Gejsze

Gejsze
"Małe jest piękne" napisał niegdyś Ernst Friedrich Schumacher. I mimo iż zdanie było pierwotnie manifestem ekonomicznym, obecnie weszło do kanonu języka polskiego. Co więcej, świetnie opisuje również Gejsze, nowość od Naszej Księgarni.

Hanamikoji, bo tak brzmi oryginalny tytuł, swoją premierę miało w Japonii już w roku 2013, jednakże na uznanie czekało aż do roku 2016, kiedy to ukazała się angielska wersja tytułu, co natychmiast przykuło uwagę graczy i zaowocowało nominacją do najlepszej gry dwuosobowej w plebiscycie organizowanym przez Boardgamegeek. To z kolei uruchomiło lawinę kolejnych lokalizacji i oto jest – Gejsze dotarły również do Polski.

Autora gry można podać w zasadzie tylko z obowiązku, przypuszczam bowiem, że postać Koty Nakayama pozostaje zagadką dla zwykłego miłośnika gier planszowych. Gwoli ścisłości, nawet na BGG informacji poświęconych japońskiemu projektantowi można znaleźć niewiele. Równie nieznana pozostaje Maisherly Chan, pochodząca z Tajwanu ilustratorka.

Zajrzyjmy najpierw do niewielkiego i poręcznego pudełka. Wewnątrz nabywcy znajdą 7 dużych płytek gejsz, 21 kart prezentów, 7 żetonów przychylności oraz dwa komplety znaczników akcji, po 4 na gracza. Ilustracje tytułowych gejsz mogą przypaść do gustu, podobnie zresztą jak pastelowa tonacja kolorystyczna, chociaż jak na mój gust są nieco zbyt mangowe, co jednak jest oczywiście kwestią indywidualnego gustu. Niezależnie jednak od stylistycznych preferencji zestaw ujmuje lekkością oraz estetyką.

Karty podarków

Dla jednej kwiaty, dla drugiej wachlarz

Celem potyczki jest pozyskanie przychylności czterech z siedmiu gejsz, co osiągnąć można drogą wręczania pożądanych przez nie upominków. Ale w środowisku gejsz panuje również hierarchia, toteż czasami zamiast iść "na ilość" warto pozyskać sympatię tych najbardziej wpływowych. Tak więc adoratorzy na start!

Gejsze od samego początku reklamowane były pod hasłem "Minimum zasad, maksimum strategii!". I rzeczywiście, reklama nie okazała się jedynie pustym sloganem. Reguły są proste i klarowne, przygotowanie do zabawy zajmuje minutę, a całkowity przebieg gry dosłownie kilka kolejnych. Spróbujmy wyjaśnić je w sposób tak samo krótki, jak w instrukcji.

W ramach przygotowań, wszystkie gejsze wykładane są na stole, w sposób rosnący, od najmniej wpływowej (wartość 2) do cieszącej się szacunkiem damy (o wartości 5), zaś żetony przychylności umieszczane są na środku kafelków. Następnie wszystkie karty prezentów są tasowane. Warto w tym miejscu podkreślić, iż wartość gejszy definiuje również ilość podarków w jej kolorze. Po uformowaniu talii, jedna karta zostaje odrzucona, bez podglądania oczywiście. W ostatnim kroku gracze otrzymują po sześć kart oraz po cztery żetony akcji.

Z kolei przebieg rundy wygląda następująco. Gracz dobiera jedną kartę z talii, wybiera żeton akcji i rozpatruje jego efekt. Do dyspozycji pozostają:

  • Zagranie z ręki jednej zasłoniętej karty
  • Odrzucenie dwóch wybranych kart
  • Wyłożenie na stół dwóch uformowanych przez siebie par. Rywal wybiera jedną i natychmiast zagrywa karty przy wskazanych przez kartę gejszach
  • Wyłożenie trzech kart. Podobnie jak wyżej, adwersarz wybiera kartę – tym razem jedną – i zagrywa pod odpowiednią damą.

Płytki gejsz, cztery żetony akcji oraz żetony przychylności

Kafelków akcji jest cztery, każdy może być wykorzystany zaledwie raz na rundę, zaś zasobność kart w talii jest dokładnie wyliczona. Po użyciu czterech żetonów akcji, wcześniej zagrane w ukryciu karty zostają odsłonięte i dołączone do właściwych płytek gejsz. Następnie przychodzi pora na rozliczenie starań. Gracz, który przekazał więcej datków, czyli umieścił więcej kart pod daną gejszą, zyskuje jej przychylność, co symbolizowane jest poprzez przesunięcie znacznika przychylności.

Jeśli runda nie wyłoniła zwycięzcy, wówczas następuje kolejna, według tych samych zasad, z jednym tylko, za to zasadniczym, wyjątkiem. Żetony przychylności zostają na swoich miejscach, tak więc, można zawalczyć o serce gejszy skradzione przez konkurenta, ale jednocześnie należy pilnować, aby to rywal nie "podkupił" gejszy nam życzliwej, bowiem po każdej rundzie następuje weryfikacja złożonych darów i zmiana sympatii względem adoratorów jest powszechnym zjawiskiem. Pojedyncza partia składa się najczęściej z jednej do trzech takich rund i zawsze jest to czas, który zazwyczaj mija w milczeniu naznaczonym intensywnym procesem myślowym.

Przykładowe wykorzystanie kafelka akcji

Czy te oczy mogą kłamać?

Na początku rozgrywka może wyglądać nieco chaotycznie: jakieś przypadkowe karty wybierane są na potrzeby nieprzemyślanych akcji. Jednakże wraz z kolejnymi potyczkami świadomość podejmowanych czynności rośnie, co wynika również z faktu, że wielu rzeczy można się doliczyć. Oczywiście tajemnicą pozostaje karta nie biorąca udziału w rundzie, podobnie zresztą jak karty odrzucone przez rywala oraz ta pozostająca w ukryciu, ale jednak jest to zdecydowana mniejszość. Dlatego też o zwycięstwie, obok szczęśliwego dociągu, w dużej mierze decyduje umiejętność operowania kartami szacowania zasobów oraz pokerowa twarz. To z kolei sprawia, iż kolejne partie nabierają bardziej taktycznego charakteru, a decyzje podejmowane są świadomie.

Dzięki kompaktowemu wydaniu i niewielkiej liczbie komponentów, gra idealnie nadaje się na wypad w dowolne miejsce: do parku, na plażę i do znajomych. Z kolei miła dla oka szata graficzna oraz prostota zasad, sprawiają iż jest to tytuł dla bardzo szerokiego grona odbiorców, zdecydowanie wychodząc poza obręb gier stricte familijnych. Na podkreślenie zasługuje również olbrzymia regrywalność tytułu. Trywialne zasady, błyskawiczne przygotowanie oraz krótki czas rozgrywki wraz z emocjonującą rywalizacją sprawiają, iż do kolejnych partii zasiada się bardzo chętnie.

Gejsze dostarczają również ciekawych obserwacji na temat radzenia sobie z mechaniką przez różnych graczy. Miałam bowiem okazję zagrać ze świetnie operującymi kafelkami akcji i konsekwentnie dążącymi do celu ośmioletnimi dziećmi, jak również z dorosłymi, dla których mechanika wydawała się nieco zbyt abstrakcyjna. Jednakże, poza bardzo nielicznymi wyjątkami, prostota reguł oraz intensywność partykularnej rozgrywki sprawiły, iż tytuł przypadł do gustu licznemu gronu odbiorców.

Decydując się na publikację Gejsz, Nasza Księgarnia poczyniła krok w dobrym kierunku. Oficyna dotychczas kojarzona raczej z tytułami dla młodszych graczy, sięgnęła po tytuł - mimo jego prostoty - legitymujący się rekomendacją najbardziej opiniotwórczego serwisu poświęconego grom planszowym, jakim niewątpliwie jest Boardgamegeek. To z kolei sprawia, iż warto obserwować propozycje wydawnictwa i wypatrywać kolejnych perełek na miarę Gejsz.

Plusy:

  • Prostota zasad i bardzo szerokie grono odbiorców
  • Błyskawiczne przygotowanie i równie szybkie potyczki
  • Olbrzymia regrywalność
  • Miłe dla oka wykonanie
  • Losowość, która nie psuje zabawy

Minusy:

  • Nieco zbyt mangowe ilustracje
  • Niektórym graczom może wydawać się nieco zbyt abstrakcyjna

 

Dziękujemy wydawnictwu Nasza Księgarnia za udostępnienie gry do recenzji.

Rozgrywka w pełnej krasie

9.0
Ocena recenzenta
9
Ocena użytkowników
Średnia z 2 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 2
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Gejsze
Typ gry: karciana niekolekcjonerska
Projektant: Kota Nakayama
Wydawca polski: Nasza Księgarnia
Data wydania polskiego: 2017
Liczba graczy: 2 osoby
Wiek graczy: 10 lat
Czas rozgrywki: ok. 20 min.
Cena: 44,95 zł



Czytaj również

Świąteczna polecanka #2
Najlepsze planszówki pod choinkę
Sen
Koszmar czy szczęście
- recenzja
Piranie!
Chlup do wody!!!
- recenzja
Wielka Ucieczka
Biegnij piracie! Biegnij!!!
- recenzja
Fabryka robotów
A teraz prędko
- recenzja
Domek Na Drzewie
Hop na drzewo!
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.