» Recenzje » Dominion II Edycja
"

Dominion II Edycja


wersja do druku

Klasyk w nowych szatach

Autor: Redakcja: Marcin 'Karriari' Martyniuk

Dominion II Edycja
Jest taka gra, która doczekała się na rodzimym rynku już 2 różnych wydawców, 3 wydań i 3 różnych okładek. Do tego już od przeszło 10 lat jest niedoścignionym wzorem inspiracji dla kolejnych klonów, które starają się stworzyć coś oryginalnego na bazie mechaniki deck buildingu. Chodzi oczywiście o Dominiona, który triumfalnie powraca na polski rynek w nowym wydaniu.

Donald X. Vaccarino to wielki fan karcianki Magic: the Gathering. Nie dziwota więc, że postanowił jej mechanikę przełożyć na nowoczesną grę planszową zamkniętą w jednym pudełku. Ta sztuka niewątpliwie mu się udała, a debiutujący w 2008 roku nakładem Rio Grande Games Dominion uzyskał ogromne uznanie zarówno u krytyków (kilkanaście uhonorowań, w tym najbardziej prestiżowe Spiel des Jahres w 2009 roku), jak i graczy. 10 lat później na stoły polskich graczy trafi właśnie druga edycja tej już kultowej pozycji.

Śmietnisko dostaje podkładkę

Dominion to prawdziwe oczko w głowie Games Factory, czyli rodzimego wydawcy serii. Tradycją stało się, że każde kolejne polskie wydanie utrzymuje unikalną (odmienną od wydania oryginalnego) okładkę. Tym razem nie jest inaczej i Tomasz Jędruszek narysował zupełnie nową ilustrację na wieczko drugiej edycji podstawowej wersji Dominiona. I jak zwykle malunek wyszedł niezwykle klimatyczny. Pudełko z grą posiada gabaryty klasycznego kwadratu (jak choćby Wsiąść do pociągu) i jest naprawdę ciężkie. Pod wieczkiem odnajdziemy aż 500 kart, które bez problemu rozmieścimy w plastikowej wyprasce, a w ich segregacji znacznie pomoże wkładka z nazwami kart. Niestety karty mają tendencję do szybkiego ścierania się, a jeżeli zabezpieczymy je koszulkami – to niestety nie zmieszczą się w przegródki w pudełku. Szata graficzna nie była nigdy mocną stroną serii Dominion, ale trzeba przyznać, że nieco zmieniony layout kart (na plus zwłaszcza przesunięcie symboli punktów zwycięstwa z dołu karty na środek – i ich zdecydowane powiększenie), a także nowe wzory prezentują się zdecydowanie czytelniej i lepiej niż ich starsze odpowiedniki. Pozbyto się również karty Śmietnisko, a jej miejsce zastąpiła spora, tekturowa podkładka – wreszcie widać, gdzie wędrują odrzucone karty. Zdecydowanie przystępniej została przygotowana nowa instrukcja. Nie tylko reguły przedstawiono klarowniej, ale nie zabrakło estetycznego przestawienia przykładowej rozgrywki. Oczywiście nie zabrakło dokładnego omówienia kart Królestwa oraz polecanych zestawów dla łączenia wersji podstawowej Dominiona z dodatkami, które do tej pory się ukazały (również tych, na których wydanie jeszcze oczekujemy na rodzimym rynku). Trzeba przyznać, że wydanie omawianej gry jak zawsze prezentuje się na wysokim poziomie.

Budujemy combosy!

W karciance Dominion przyjdzie nam się wcielić w księcia czystej krwi, który włada niewielką krainą. W przeciwieństwie jednak do swoich rodziców pragnie władać dużo większym obszarem – prawdziwym dominium! Sprzyja temu położenie – gdzie okiem nie sięgnąć to opuszczona ziemia niczyja lub niewielkie lenna, którymi rządzą nieudolni władykowie. Trzeba się jednak śpieszyć, gdyż nie tylko gracz zauważył ważny moment dziejowy, ale i adwersarze – pozostali gracze, który mają chrapkę na należące się nam dobra!

Gra Dominion polega na budowaniu talii. Na początku rozgrywki posiadamy jeno tylko 7 Miedziaków oraz 3 Posiadłości - dosyć żałosna kolekcyja. Naszą talię startową tasujemy i zakrytą umieszczamy w naszej strefie gry. Na środku stołu wykładamy 17 stosów Zasobów awersem do góry. 7 stosów kart podstawowych (Miedziaki, Srebrniki, Złoto – waluta zabawy oraz Posiadłość, Powiat, Prowincja, Klątwa – dostarczają punktów zwycięstwa na koniec rozgrywki) jest zawsze ta sama. Z kolei 10 stosów kart Królestwa zawsze losujemy/wybieramy spośród 26 dostępnych w grze.

Każdy z graczy posiada własną talię, stos kart odrzuconych, rękę oraz strefę gry. Na początku rozgrywki nasza talia jest słaba i mało efektywna, ale stopniowo staramy się ją rozbudowywać o coraz potężniejsze wzory kart. Rozgrywka toczy się przez szereg tur, a każda taka tura gracza dzieli się na 3 fazy:

  • Akcji – w trakcie tej fazy gracz może zagrać z ręki jedną kartę ze słowem kluczowym "Akcja". Najpierw należy ogłosić zagranie gry, potem umieścić odkrytą w swojej strefie gry, a następnie wykonać jej wszystkie polecenia w kolejności od góry do dołu – oczywiście tylko te możliwe do spełnienia. Nakazy umieszczone pod kreską rozpatruje się w momencie opisanym przez nie.
  • Zakupu – podczas tej fazy uczestnik rozgrywki zagrywa dowolną liczbę kart Skarbu z ręki, a następnie sumuje ikonki monet do wydania z kart Akcji i kart Skarbu. Teraz wolno mu zakupić jedną z dostępnych kart Zasobów, o ile oczywiście dysponuje w tym momencie zabawy odpowiednimi funduszami. Teraz przychodzi moment "dodania" pozyskanej karty do stosu kart odrzuconych nabywcy.
  • Porządków – w trakcie tej fazy gracz zbiera wszystkie karty ze swojej strefy gry, a także te, które zostały mu na ręce i umieszcza je awersem do góry na swoim stosie kart odrzuconych. Następnie z zakrytej talii dobiera na rękę 5 nowych kart. Jeżeli talia jest pusta – należy przetasować odrzut i utworzyć nowy stos. Teraz przychodzi czas na turę gracza po lewej, który w swojej turze ma 1 akcję i 1 zakup.

Zakończenie zabawy następuje po zakończeniu przez dowolnego gracza tury, gdy wyczerpie się stos kart Prowincji lub 3 inne stosy (przy 5 i 6 osobach to 4 stosy). Każdy uczestnik rozgrywki zbiera teraz wszystkie swoje karty, a następnie zlicza zdobyte punkty zwycięstwa – kto ma ich najwięcej – wygrywa partię.

Sercem rozgrywki Dominiona jest tak zwana mechanika typu deck buiding, która w wielkim skrócie polega na rozbudowaniu talii, aby działała jak najbardziej efektywnie. Choć zasady główne stale pozostają bez zmian, to zagranie każdej karty Akcji modyfikuje je w pewien sposób. Działania kart są różnorodne od tych najprostszych, czyli możliwości dokonania dodatkowych akcji, zakupów, dociągnięcia kart, aż po bardziej złożone, które pozwalają np. na dobranie karty z odrzutu lub zmuszają adwersarzy do zrzucenia 2 kart z ręki.  

Wciąż warto!

W grze interakcja jest na niewielkim poziomie i ogranicza się do zagrywania kart, które mogą przeszkadzać adwersarzom lub podbierania kart, które rywale chcieli by nabyć. Losowość w Dominionie jest na średnim poziomie – nigdy nie jesteśmy pewni jakie karty pojawią się w danej turze na ręce, ale świadome budowanie swojej talii i czynne reagowanie na poczynania przeciwników z pewnością ograniczają czynnik przypadku. W zależności od liczby graczy nieznacznie zmieniona jest liczba kart Zasobów początkowych. Pudełko podstawowe oferuje możliwość zabawy w wariancie od 2 do 4 osób i zdecydowanie to najlepsze zestawienie. Przy większej grupie nie dość, że potrzeba kart z kolejnego zestawu, to rozgrywka znacząco się wydłuża i znacznie traci na dynamice. Regrywalność zdecydowanie zapewnia aż 26 odmiennych zestawów kart Królestwa – w rozgrywce bierze udział zawsze tylko 10.  Donald X. Vaccarino ogromną pracę włożył w balansowanie zdolności kart i trzeba przyznać, że zrobił to po arcymistrzowsku. Odkrywanie tzw. combo między kartami to jedna z największych przyjemności płynących z rozgrywki. Dominion to gra sucha jak pieprz, a klimat jest tu tylko czysto umowny. Jeżeli chodzi o złożoność to zasady są banalne, a jedyne na czym trzeba się skupić to pierwsze zapoznanie z czasem niezwykle długimi opisami niektórych kart Akcji.

Posiadacze wcześniejszych 2 wydań Dominiona z pewnością zapytają: czy warto przesiąść się na nową edycję? Niestety rynek polski wydaje się zbyt mały, abyśmy doczekali się wydania samego upgrade packa do starszych wydań z nowymi wzorami kart i poprawionymi kartami. Co nowego oprócz instrukcji i podkładki Śmietniska? Część kart posiada zmodyfikowane opisy. Wyrzucono 6 wzorów kart (Drwal, Festyn, Kanclerz, Odkrywca, Szpieg i Złodziej) – i tu zgodzę się z twórcami, że w większości były po prostu mało ciekawe – i dodano 7 zupełnie nowych (Bandyta, Kłusownik, Kupiec, Rękodzielnik, Wartownik, Wasal i Zwiastun). Jeżeli chodzi o zasady – teraz gdy mamy za mało kart do dobrania w talii to musimy od razu przetasować talię, a dopiero potem je dobrać. Ponadto zagrywać karty Skarbu wolno tylko na początku fazy Zakupu – trzeba od razu zgromadzić wszystkie fundusze nawet na kilka zakupów. Więc? Jeżeli posiadasz bogatą kolekcję Dominiona na pewno warto posiąść i nową edycję podstawki. Jeżeli już masz wersję wcześniejszą, to rewolucji tu nie znajdziesz.

Co się okazuje po 10-ciu latach? Dominion ze swoją innowacyjną mechaniką nadal nie znalazł godnego następcy. Mechanika deck buildingu wciąż jest świeża, a rozgrywka szybka i dynamiczna, a do tego niesamowicie grywalna. Czy warto kupić? Biorąc pod uwagę, że wydanie Barda było bardzo dawno temu, a Games Factory swoją wersję wypuściło w mocno ograniczonym nakładzie – to i tak nie ma innej alternatywy. A taki klasyk w biblioteczce powinien posiadać tak początkujący planszówkowicz, jak i stary wyjadacz!

Plusy:

  • wykonanie (wypraska!, wkładka z nazwami kart, podkładka Śmietniska, okładka Tomka Jędruszka)
  • nowe wzory kart
  • wciąż świeża mechanika typu deck building
  • niesamowicie satysfakcjonujące budowanie tzw. combo z różnych kart
  • szybka i dynamiczna zabawa

Minusy:

  • wypraska uniemożliwia włożenie kart w koszulkach
  • niepotrzebna opcja gry dla 5 i 6 graczy
  • brak klimatu

 

Dziękujemy wydawnictwu Games Factory za udostępnienie egzemplarza gry do recenzji.

9.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Dominion II Edycja
Seria wydawnicza: Dominion
Typ gry: karciana niekolekcjonerska
Projektant: Donald X. Vaccarino
Ilustracje: Matthias Catrein, Julien Delval, Tomasz Jedruszek, Ryan Laukat, Harald Lieske, Michael Menzel, Marcel-André Casasola Merkle, Claus Stephan, Christof Tisch
Wydawca oryginału: Rio Grande Games
Data wydania oryginału: 2016
Wydawca polski: Games Factory
Data wydania polskiego: 2018
Liczba graczy: od 2 do 4
Wiek graczy: od 14 lat
Czas rozgrywki: 30 min.
Cena: 169,95 zł



Czytaj również

Dominion: Intryga
Kto knuje, wygrywa?
- recenzja
Dominion: Złoty Wiek
Kraina mlekiem i pieniądzem płynąca
- recenzja
Dominion: Przystań
Czeka nas przygoda, wyprawa i pieniądze!
- recenzja
Dominion
- recenzja
Dominion: Imperium
Legenda wciąż żyje!
- recenzja
Podstawka to za mało
O dodatkach do Dominiona

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.