» Horror czyli Kulthulhu » Recenzje » De Profundis

De Profundis


wersja do druku
Autor: Redakcja: - 'Rastif' -

De Profundis
Nowsza Fala

De Profundis, gra autorstwa Michała Oracza, po raz pierwszy została wydana w roku 2001. Spotkała się wtedy z bardzo pozytywnym przyjęciem, nie dziwi więc, że wydawnictwo Portal zdecydowało się na publikację reedycji. Jednak już na pierwszy rzut oka widać, że znacząco różni się ona od broszurki, którą oddano w ręce fanów osiem lat temu. W związku z tym postanowiłam napisać kilka słów na temat nowego De Profundis.

Szara rzeczywistość

Na początek krótko o tym, co z łatwością można ocenić już na pierwszy rzut oka, a więc jakości wydania. Miękka oprawa, niezłej jakości papier. Ilustracja, zdobiąca okładkę w porównaniu do poprzedniej edycji pod względem estetycznym prezentuje się zdecydowanie lepiej, lecz nie oddaje tak dobrze idei gry.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę
Czas zerknąć do środka. Odchyliwszy okładkę oddycham z ulgą, gdy moim oczom ukazuje się wyjustowany tekst – po lekturze almanachów obawiałam się, że De Profundis zostanie skrzywdzone w ten sam sposób. Jedyne, co razi, to kółka zębate na kartkach części o Epoce Sieci – ten motyw przywodzi mi na myśl raczej czasy rewolucji przemysłowej, aniżeli technologię XXI wieku. Poza tym, nie mam nic do zarzucenia.

W kręgu dawnych Mitów

Zapewne wśród osób interesujących się RPG niewiele jest takich, które o De Profundis nie słyszały nigdy wcześniej. Jednak na wszelki wypadek, na potrzeby tej skromnej mniejszości, w paru słowach wyjaśnię na czym właściwie ta gra polega.
H. P. Lovecraft napisał za życia wiele listów – ich ilość wprost przyprawia o zawrót głowy. Nie dziwi więc, że gra mocno nawiązująca klimatem do mitologii Cthulhu opiera się właśnie na korespondencji. Gracze, w grupach zwanych Towarzystwami, bawią się bez udziału Mistrza Gry, pisząc do siebie listy przepełnione nastrojem grozy i niesamowitości. Opisują w nich działania swoje lub swoich postaci, które stopniowo odkrywają drugą, mroczną stronę rzeczywistości – tej nam współczesnej lub z roku 1920.
Poza "Listami z Otchłani" - pierwszą z trzech gier, jakie znajdziemy w podręczniku - autor proponuje dwie psychodramy - "Fantasmagorię" oraz "Samotnię". "Fantasmagoria" to wewnętrzny kalejdoskop, pozwalający na dostrzeżenie w codzienności rzeczy niezwykłych i niewytłumaczalnych, które osobom nieświadomym Prawdy, wydają się zwyczajne i nieciekawe. "Samotnia" sugeruje nam wprowadzenie do przemyślanej intrygi zawartej w listach elementu losowego, poprzez tworzenie własnych generatorów oraz tabel wyników rzutu kością, które będą determinować część rozgrywki. Dodatkowo, część dotycząca ostatniej z gier ma wspaniałe, przesiąknięte niepokojem zakończenie. Co szczególnie ważne "Fantasmagoria" i "Samotnia" stanowią nieocenione wsparcie dla gry głównej – podsuwają mnóstwo pomysłów, które aż proszą się o umieszczenie w jakimś z listów.

Co nowego w Otchłani?

Ze wszystkimi zamieszczonymi wyżej informacjami, podanymi w formie niezwykle klimatycznych listów, mogliśmy zapoznać się we wcześniejszym wydaniu. Nowe De Profundis uzupełniono o materiał, który sprawił, że objętość całości znacznie się zwiększyła. Michał Oracz, wspierany przez Marcela Gałkę, nie tylko przygotował dla graczy wiele pomocy, lecz również dał im znacznie więcej swobody.
Krótkie charakterystyki stylów gry, pomagają ustalić początkowe założenia (cele oraz "poziom śluzu"), a także pokazują, że w De Profundis można grać nie tylko w klimacie opowiadań Lovecrafta. Oracz proponuje rozwiązywanie rodzinnych zagadek, groteskę, fabuły osnute wokół wydarzeń historycznych, czy konwencję "Archiwum X". Karty Towarzystw i opis przykładowej rozgrywki dobrze pokazują, jak powinna przebiegać gra wedle autorskiego zamysłu, co mogło nie być zupełnie jasne podczas czytania części pierwszej. Dostajemy ponadto listę lektur – pozycji dotyczących sztuki pisania listów, z którymi można zapoznać się przed rozpoczęciem zabawy. W książce znalazł się także krótki artykuł na temat wykorzystania gry w celu urozmaicenia zwykłych sesji RPG. Marcel Gałka dowodzi w nim, że pisanie listów to świetny sposób wyeksponowanie psychiki bohatera – podczas sesji zwykle brak na to miejsca.
Właśnie tego w starym De Profundis brakowało. Pamiętam, że kiedy broszurka wpadła w moje ręce, przeczytałam ją, będąc pod sporym wrażeniem. Niestety, gdy przyszło do rozpoczęcia gry, zdałam sobie sprawę, że nie bardzo wiem, jak to "ugryźć". Teraz De Profundis stało się bardziej zrozumiałe, łatwiejsze w odbiorze, dzięki czemu mogą sięgnąć po nie mniej doświadczeni gracze, bowiem wyjaśniona zostaje większość ewentualnych wątpliwości. Drugie wydanie wprost zachęca, by jak najszybciej zacząć kreślić litery dziewiczego listu.

Rozgrzeszenie

Piękne – można by rzec w ramach podsumowania i wreszcie zająć się grą, jednak jeszcze nie czas na zakończenie. Po pierwszych kilku listach przekonamy się, że prowadzenie tradycyjnej korespondencji wymaga wiele cierpliwości i zaangażowania. Sądzę, że mnóstwo obiecujących opowieści niesamowitych nie doczekało się zakończenia ze względu na brak wyżej wymienionych cech u uczestników zabawy. Napisanie listu to przecież nie wszystko – trzeba jeszcze pójść na pocztę, tymczasem za oknem deszcz i zawierucha... Wszyscy ci, którzy marzyli o graniu w De Profundis przy użyciu poczty elektronicznej otrzymali rozgrzeszenie. Michał Oracz zmienił zdanie – nie tylko zezwolił na wykorzystanie maili, lecz również zaproponował konwencję, w której "nowe" medium będzie wspierać, a nie zabijać klimat.
Zasady do gry przez sieć mają zastosowanie w przypadku klasycznego De Profundis, jednak chyba najlepiej sprawdzają się w Epoce Sieci. Gra w tej konwencji jest szybka i ekscytująca, wprowadza w klimat znany z thrillerów typu "Teoria spisku".

Ostatni list

Ci, którzy wcześniej mieli w rękach De Profundis na pewno wiedzą, że warto, natomiast ci, którym dotychczas poskąpiono tej przyjemności, niech nie wahają się ani chwili dłużej! Nawet, jeśli nie ma w okolicy osób chętnych do gry, przyjemność jaka płynie z lektury sprawi, że książeczka okaże się warta swej ceny. Ponadto, mogą sięgnąć po nią nie tylko miłośnicy fantastyki i RPG – jestem pewna, że gra sprawi ogromną przyjemność wielbicielom wszelkiego rodzaju zabaw literackich.
8.5
Ocena recenzenta
8.34
Ocena użytkowników
Średnia z 31 głosów
-
Twoja ocena
Tytuł: De Profundis
Linia wydawnicza: Nowa Fala
Autorzy: Michał Oracz, Marcel Gałka
Okładka: Michał Oracz
Ilustracje: Michał Oracz
Wydawca polski: Portal
Data wydania polskiego: 2009
Miejsce wydania polskiego: Gliwice
Liczba stron: 100
Oprawa: miękka
Format: 160x230 mm
ISBN-13: 978-83-60525-20-3
Cena: 35 zł



Czytaj również

Bohater Maxx
Zostań Stalowym Policjantem lub zakałą ludzkości
- recenzja
Neuroshima Tactics
Przyczajony Posterunek, ukryty Moloch
- recenzja
Witchcraft
Neuroshima Fantasy
- recenzja
Neuroshima Hex
- recenzja
Neuroshima Hex
- recenzja

Komentarze


Got
   
Ocena:
0
Bardzo przyjemna recenzja która utwierdziła mnie w przekonaniu że Musze kupić DP :)
25-08-2009 20:02
Neurocide
   
Ocena:
+1
Nalezy jeszcze pamiętac, że część gier mogła się zakończyć dzięki rosnącej niedbałości poczty polskiej.
25-08-2009 23:55
27532

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Szykuje się kontrrecenzja.
26-08-2009 09:16
Streider
   
Ocena:
0
Czekamy na nią. Ale decyzja o zakupie zapadła ;]
26-08-2009 09:31
Blanche
   
Ocena:
0
@Neurocide:
Pewnie masz rację, jednak muszę przyznać, że sama nigdy nie zetknęłam się z niedbałością Poczty Polskiej; raz przyszedł do mnie solidnie wymięty list, ale to wszystko.
26-08-2009 09:45
Gerard Heime
   
Ocena:
0
Moje jedyne podejście do DP zostało storpedowane przez pocztę, nie wiem czy polską - gdy nie doszedł do mnie list wysłany z Paryża (z kolei list z Warszawy do Brukseli doszedł bez problemu).

Swoją drogą, jeśli ktoś pisze się na założenie Towarzystwa, to ja z chęcią z nim pokoresponduję.
26-08-2009 11:31
~Kastor Krieg

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Hm, czy nabycie De Profundis pomoże mi jakoś (zainspiruje, podpowie narzędzia?) w prowadzeniu wymiany korespondencji elektronicznej (grupa dyskusyjna, maile, forum?), oczywiście In-Character, w ramach nWoDu? Np. pomiędzy badaczami z Ordo Dracul, pomiędzy Łowcami Null Mysteriis albo badającymi wspólnie jakiś fenomen magami? Czy też może owe tajemnicze zasady z Epoki Sieci są raczej wyłącznie cthulhowe?

Ktoś może podać przykłady takich zasad i narzędzi?
26-08-2009 16:16
27532

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Podręcznik opisuje dwie sugerowane drogi korzystania z poczty elektronicznej, nie zaś z forów i grup dyskusyjnych. Wpierw opisuje możliwość zastąpienia pośrednika normalnego listu (listonosza) internetem, a w drugim: styl typowo mailowy.

Są to porady bardzo ogólne i nie odwołują się de facto do żadnej konwencji, a reszta podręcznika opisuje praktycznie wyłącznie styl okołocthulhowy.
26-08-2009 16:53
~Kastor Krieg

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
OK, czyli rozumiem, że do czegoś takiego, jak opisałem, DP jest mi zbędne?
26-08-2009 20:08
27532

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Na pewno dowiesz się z DP czegoś, co coś wniesie do Twojej gry, ale jeżeli do niczego innego nie zamierzasz go wykorzystać, raczej nie warto Ci wydawać 35 złotych.

Choć osobiście polecam. Nie jestem tak entuzjastycznie nastawiony, jak recenzentka, lecz to niezły podręcznik.
26-08-2009 20:35
Neurocide
   
Ocena:
0
@Blanche: mi prawie przez poczte prąd odcięli. Czekałem na książeczkę i nie przychodziła. Potem nagle drugie upomnienie i groźba odciącia prądu w ciągu kilku dni. Rzecz działa się w pażdzierniku. Okazało się że pierwsze upomnienie przyszło potem w lutym po 4 miesiącach, a rachunki nigdy. Na szczęscie skończyło się bez większych problemów.
27-08-2009 14:27
malarz1989
   
Ocena:
0
Recenzja jest OK, chociaż paru elementów nie porusza.

Samo De Profundis jest ŚWIETNE! Dzisiaj skończyłem je czytać, teraz mam nadzieję zabrać się za samą grę. Zapowiada się niesamowicie.

Pozdrawiam
30-09-2009 14:36
~Volkir

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Witam@ Jestem zielony w sprawach rpg, nigdy nie uczestniczyłem w sessjach rpg i nie wiem jak to wygląda. Mam więc pytanie. Czy De profundis będzie dobry ddla takiego początkującego? I jak wogóle wyglada rozgrywka?
24-11-2009 19:55
Blanche
   
Ocena:
0
Myślę, że dobrze byłoby najpierw spróbować tradycyjnych sesji, chociaż oczywiście, możesz potraktować DeP po prostu jako zabawę literacką. :)
05-12-2009 15:37

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.