» Recenzje » >observer_

>observer_


wersja do druku

Nazywam się Lazarski... Daniel Lazarski

Autor: Redakcja: Jan 'gower' Popieluch

>observer_
Pamiętacie Layers of Fear – psychologiczny horror, w którym wcielaliśmy się w postać obłąkanego malarza? Jeśli tak, ucieszy was, że krakowskie studio Bloober Team powróciło z nową i równie dobrą produkcją >observer_. Tym razem tematem przewodnim jest mroczny cyberpunkowy świat, w którym rzeczywistość miesza się z przerażającą jawą.

Wcielamy się w policjanta – detektywa Daniela Lazarskiego należącego do elitarnego oddziału policyjnych Obserwatorów. Mają prawo włamać się do twojego umysłu przez wszczepiony osobisty chip i dokonać przesłuchania, za pomocą Wizji. Każda myśl czy wspomnienie, które wydobędzie, może zostać użyta przeciwko tobie w sądzie. W futurystycznej wersji Krakowa nowoczesna technologia jest towarem na tyle powszechnym, że czarny rynek i nielegalne eksperymenty nie są niczym nowym. Jednak nawet na tym polu zdarzają się perełki, które przyćmiewają wszystko, w co do tej pory wierzył detektyw. Z takim właśnie zadaniem zmierzy się Lazarski.

Chociaż akcja dzieje się w Krakowie, niestety zamyka się w obrębie jednej kamienicy, na zwiedzanie miasta nie ma nawet co liczyć. Dalej. O tym, że jesteśmy w Krakowie dowiadujemy się głównie z zarysu fabularnego tła na początku gry oraz dzięki mapce starego miasta wyświetlonej w samochodzie Lazarskiego. To właśnie siedząc w nim pewnego ponurego dnia, detektyw otrzymuje dziwny telefon od swojego dawno nie widzianego syna Adama, inżyniera korporacji Chiron. Problem w tym, że po krótkiej rozmowie połączenie zostaje przerwane. Lokalizując miejsce, z którego wyszedł sygnał, bohater trafia do kamienicy w slumsowej krakowskiej dzielnicy. Na miejscu okazuje się, że za zwykłym zniknięciem kryje się coś o wiele mroczniejszego.

Tajemnica goni tajemnice

Fabularnie najnowszy tytuł studia Bloober Team jest świetny, twórcy zadbali o historię głównego bohatera, sprawiając, że cała gra jest kalejdoskopem ukłonów w stronę gracza, Layers of Fear i dzisiejszej popkultury. Lazarski to typ spokojnego człowieka, potrafiącego złośliwie odgryźć się na głupie pytanie. Do tego jest zdeterminowany, by odnaleźć syna i odkryć przyczynę jego zniknięcia. Już po kilku pierwszych scenach trzeba przyznać, że wybór protagonisty był strzałem w dziesiątkę. Doświadczony policjant, który wiele widział i mało rzeczy jest w stanie zrobić na nim wrażenie, nadaje się idealnie do zbadania zastanej dziwnej i przerażającej sytuacji w mieszkaniu Adama.

W Observerze pełno jest odniesień do popkultury – wystarczy jedynie zapuścić się nieco głębiej w krakowskie uliczki i na własna rękę pozwiedzać, aby znaleźć te ciekawostki. Mówimy tutaj o takich rzeczach jak plakaty, notatki, porozrzucane przedmioty, z pozoru niepotrzebne dokumenty i pliki na dyskach komputerowych, niektóre wizje czy spotkania i rozmowy ze zwykłymi mieszkańcami. Co prawda przejrzenie wszystkiego znacznie wydłuża czas gry, więc ta opcja skierowana jest do osób lubiących eksplorować lokacje, ale z pewnością nie będzie to zmarnowany czas. Natomiast jeśli ktoś woli główne wydarzenia, bez zbędnego rozciągania rozgrywki, z powodzeniem może zająć się jedynie zadaniami fabularnymi, atrakcji też będzie sporo.

Coś starego, coś nowego

W mechanice wszystko opiera się na wypracowanych już podstawach. Otwieramy szafki i szuflady, czasem podniesiemy przedmiot, aby go obejrzeć, a niekiedy czekają na nas drobne zagadki w postaci przełączenia kilku przycisków. Nowością natomiast jest kilka dodatkowych funkcji, czyli BIOwizja do wykrywania śladów biologicznych i skaner do szukania ukrytego sprzętu, a także noktowizor i osobisty monitor synchronizacji.

>observer_  jest od samego początku przesycony ciężkim, wręcz obłąkańczym klimatem cyberpunkowego świata, co stawia go na pograniczu horroru. Technologia, mimo że obecna w każdym drobnym aspekcie funkcjonowania człowieka, nie poprawia jakości życia. Idealnie oddaje to krakowska dzielnica. Budynek, do którego trafia bohater, z jednej strony jest okablowany co do centymetra, a neony wręcz rażą po oczach, z drugiej – zaniedbany niczym wysypisko śmieci. Dziury w ścianach zamiast drzwi, tony zniszczonego niepotrzebnego sprzętu i śmierdzące ubikacje są tu standardem. Do tego dochodzi ponury nastrój w postaci słabo oświetlonych pomieszczeń i kilku przerażających lokacji. Twórcy zadbali, aby wszechobecna technologia niczym bestia zawsze osaczała głównego bohatera, a otoczenie w każdej chwili sprawiało wrażenie, jakby czaiło się w nim coś strasznego.

Czas brać nogi za pas

Najważniejszą warstwą tytułu Bloober Team jest horror o podłożu psychologicznym. Przerażające i niezrozumiałe wizje, czasami abstrakcyjne do granic możliwości nieraz wzbudzają strach. Nie oznacza to jednak, że rozgrywka na tym się skończy. Przyjdzie nam również trochę się poskradać a nawet brać nogi za pas. Sytuacji takich jest na tyle mało, że nie sprawią problemu w rozgrywce, ale są na tyle intensywne, że zjeżą włosy na głowie. Podobnie jak w Layers of Fear, ten aspekt został zaprojektowany z dużym wyczuciem. Także napięcie budowane jest w bardzo umiejętny sposób. Twórcy zadbali, aby ciągle pojawiały się rzeczy mające odpowiednio wzbudzać uczucie niepewności, utrzymując ciągłą tendencję wzrostową, ale przerywaną bardziej stonowanymi epizodami. W efekcie nagle pojawiające się straszaki działają dwa razy mocniej. Całokształt wrażeń jest dodatkowo wzmacniany przez poczucie izolacji w postaci kwarantanny nałożonej na budynek. W efekcie zaczynamy sobie zadawać pytanie: Czy jesteśmy w stanie wyjść cało z tej sytuacji?.

Nie można mieć zastrzeżeń do oprawy dźwiękowej. Pojawiające się w tle odgłosy straszą, wzbudzają niepewność, a niekiedy ostrzegają przez zbliżającym się niebezpieczeństwem. Solidny okazał się również głos bohaterów, zwłaszcza Daniela Lazarskiego, którego użyczył Rutger Hauer (Łowca androidów). W jedną z postaci w grze wcielił się też Arkadiusz Jakubik (13 Posterunek).

Było idealnie, jest tylko dobrze

Projektantom udało się oddać graficznie, modelowo i teksturowo klimat cyberpunkowej rzeczywistości, prawie wszystko prezentuje się ładnie i solidnie. Niektóre tylko drobne aspekty są zbyt sztywne, przez co wyglądają sztucznie, niemniej nie przeszkadzają w całościowym odbiorze. Co ciekawe, twórcy bawią się z graczem w kotka i myszkę, zwłaszcza jeśli chodzi o nawiązania do Layers of Fear.

Niestety o ile do prawie całej gry nie można mieć zastrzeżeń, ponieważ pojawiały się tylko minimalne błędy (na przykład delikatne przenikanie modeli), o tyle końcówka zmieniła to wrażenie. Dziwny błąd uniemożliwił mi zakończenie rozgrywki i okazał się na tyle poważny, że wymusił rozpoczęcie gry od nowa. Sytuacja niezbyt zachwycająca, zwłaszcza że gra zajmuje około 7–8 godzin. Dla kogoś, kto solidnie eksplorował każdą lokację i znalazł każdą znajdźkę, powtarzanie całości może być problematyczne. W drugim wypadku, gdy skupialiśmy się na samych wydarzeniach fabularnych, drugie przejście całej gry może okazać się dość satysfakcjonujące.

>observer_ to z pewnością tytuł, który porządnie wbije w fotel, jednak warto grać w niego z małymi przerwami. Ciągła rozgrywka nieco znieczula na kolejne aspekty, w tym rzeczy mające nastraszyć, a byłaby to wielka szkoda, ponieważ całościowo na długo zapamiętamy tę produkcję.

7.5
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: >observer_
Producent: Bloober Team
Wydawca: Bloober Team
Dystrybutor polski: Techland
Data premiery (świat): 15 sierpnia 2017
Data premiery (Polska): 16 sierpnia 2017
Platformy: PC, PlayStation 4, Xbox One
Strona WWW: observer-game.com/
Sugerowana cena wydawcy: 79,90 zł



Czytaj również

Layers of Fear
Taniec z upiorami
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.