» Recenzje » Wyspa tajemnic - recenzja

Wyspa tajemnic - recenzja


wersja do druku
Autor: Redakcja: 27383

Wyspa tajemnic - recenzja
Książka Denisa Lehane o złowieszczym tytule Shutter Island doczekała się w końcu ekranizacji, jak się okazało, bardzo udanej. Na równi z filmem powstała mini gra, nie tyle reklamująca go, co przedstawiająca znaczną część fabuły. Gierka lekka, przyjemna, ale i krótka.


Odszukać tajemnicę


Gra należy do rodzaju hidden object, w których gracz dostaje mapę jakiegoś pomieszczenia i musi w nim znaleźć przedmioty podane na liście u dołu ekranu. W internecie można znaleźć sporo takich gier, gdyż są bardzo popularne. Tutaj twórcy poszli jednak troszkę dalej i zaserwowali nam kilka smakołyków. Mianowicie, część z odnalezionych przedmiotów pozostaje w naszym podręcznym ekwipunku, abyśmy mogli ich użyć w innej lokacji. Niektóre elementy są rozrzucone po kilku pomieszczeniach, więc ich odnalezienie wymaga od gracza dodatkowo biegania i węszenia, gdzie się tylko da. Ułatwia nam to opcja podpowiedzi zaznaczająca na liście szukanych przedmiotów te, których nie ma w pomieszczeniu w jakim obecnie przebywamy.
Oprócz tego napotkamy czasem na łamigłówki czysto logiczne, jak połączenie odpowiednich przewodów czy przesuwanie klocków oraz zapadni w celu otwarcia zamka. Niestety, jest ich raptem kilka w całej grze, a do tego nie są jakoś szaleńczo trudne.


Reklama filmu czy jego streszczenie?


Gra zdecydowanie nie jest dla osób mających w planach obejrzenie filmu, z prostego powodu – fabuła jest po prostu kalką scenariusza z dzieła Scorsese. Niestety, nie jest ona przeniesieniem całości filmu, a jakichś trzech-czwartych. W efekcie gra kompletnie nie sprawdza się jako produkt reklamujący produkcję kinową, a jednocześnie szybko znudzi osoby, które film już widziały. W zasadzie ci pierwsi zepsują sobie efekt zaskoczenia, a drudzy po prostu przewiną dialogi. Szkoda, gdyż przez to produkt traci mocno na wartości, mimo że i tak kosztuje marne grosze.
Teraz należałoby się zastanowić oraz zadać sobie właściwe pytanie: "Dla kogo jest to produkt?". Odpowiedź nasuwa się sama – dla osób, które pracują na laptopach i chcą rozerwać się podczas przerwy. Wyspa tajemnic uruchomi się praktycznie na każdym sprzęcie. Jedyne co musi posiadać to nowego Flash Player, który i tak jest instalowany wraz z grą. W zasadzie ruszyłaby nawet na obecnie produkowanych telefonach.


Uciekaj, masz mało czasu


Czas rozgrywki, jest w zasadzie drugą poważną wadą tej produkcji. Osobie z wprawnym okiem zajmie ona maksymalnie godzinkę, innym nie więcej niż dwie. Dłuższe potrafią być gry na przeglądarkę! Aby było jeszcze mniej wesoło, gdy zakończymy zabawę i będziemy chcieli ją rozpocząć od nowa, okaże się, że rozstawienie przedmiotów na planszy jest identyczne. To olbrzymia wada.
Wyspa Tajemnic ma w tym punkcie na szczęście jedną zaletę. Chodzi mianowicie o wybór poziomu trudności. Posiadamy dwa – łatwy i trudny, z czego ten drugi jest miejscami naprawdę bardzo wyzywający. Dodatkowo, nasza postać może dostać migrenę, która charakteryzuje się rozmytym obrazem, co wyjątkowo utrudnia szukanie przedmiotów. Posiadamy co prawda możliwość podpowiedzi, jednak bardzo oszczędnie należy jej używać, gdyż czas ładowania jest długi. Te cechy powodują, że w zasadzie za pierwszym razem gra bardzo mocno angażuje gracza i nie chce go wypuścić, a przy takich produkcjach jest to wielce pożądana cecha.


Audio i grafika


Nie ukrywam, że spodziewałem się bardzo kiepskiej oprawy graficznej. Jednak z miejsca zostałem mile zaskoczony i cieszyłem się ze swej pomyłki. Wyspa Tajemnic prezentuje naprawdę ładną oprawę wizualną i dźwiękową. Na plus należy zaliczyć modele wykonanych przedmiotów oraz pomieszczeń. Niby to tylko zwykłe 2D, ale za to wygląda niemal jak żywcem wydarte z filmu, chociaż czasami nazbyt kolorowe. Kolejną ciekawostką jest dziennik, w którym kolekcjonujemy akta. Możemy tam przeczytać dane pacjentów, nasze poczynania i przemyślenia postaci. Dodaje to produkcji nieco klimatu z rasowych gier przygodowych typu point&click.
Sama oprawa audio jest również dobra, choć soundtrack niestety dość szybko zaczyna brzmieć wtórnie. Bardzo żałowałem, że do gry nie przerzucono całej ścieżki muzycznej z filmu, a raptem kilka utworów. Miłym akcentem są odgłosy otoczenia, które potrafią nieraz przestraszyć, jak na przykład wrzaski pacjentów zakładu czy dziwne stukoty w piwnicy. Nie ma tego wiele, ale i tak buduje dobry klimat, odpowiedni do tego, jaki posiada film.


Podsumowanie


Wyspa tajemnic to bardzo krótka, ale mimo wszystko miła gra. Co prawda nie jest to pozycja dla graczy spędzających całe godziny nad jednym tytułem. Zaadresowano ją raczej dla ludzi uznających komputer jako dodatkowy relaks po pracy. Stąd grę polecam bardziej osobom pracującym na laptopach, którzy czasem lubią w coś zagrać dla odprężenia. Innym doradzam raczej bardziej rozbudowane produkcje przygodowe, chyba że lubią szukanie przedmiotów na mapach, a gry z tej półki, jakie są w internecie, znają już na pamięć.


Plusy:


  • grafika
  • audio
  • cena
  • niskie wymagania sprzętowe
  • zagadki logiczne
Minusy:


  • perfidnie krótka
  • bardzo łatwa
  • zdradza prawie całą fabułę filmu
  • liniowa
  • mało zagadek stricte logicznych



Oto zwiastun gry:


Galeria


5.5
Ocena recenzenta
5.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Shutter Island
Wydawca: Merscom
Dystrybutor polski: CITY Interactive
Data premiery (świat): 25 września 2009
Data premiery (Polska): 1 kwietnia 2010
Platformy: PC
Wymagania sprzętowe: Pentium III 1.2GHz, 512 MB RAM, karta grafiki 32 MB (GeForce 4 lub lepsza), 150 MB HDD, Windows XP/Vista
Nośnik: 1 DVD



Czytaj również

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.